Elektroniczne zwolnienia nie zdają egzaminu

Od początku tego roku każdy pacjent powinien mieć możliwość uzyskania elektronicznego zwolnienia lekarskiego. Ich wprowadzenie miało przede wszystkim zmniejszyć skalę nadużyć w wyłudzaniu pieniędzy od ZUS, jednak jak na razie jedyne, co udało się osiągnąć, to zwiększenie frustracji lekarzy niezadowolonych z dodatkowych obowiązków.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, w okresie od stycznia do kwietnia tego roku do ZUS wpłynęło w sumie 6832,7 tys. zwolnień lekarskich, z czego jedynie 113,1 tys. stanowiły druki elektroniczne, czyli e-ZLA. Oznacza to, że jak na razie tylko co szóste zwolnienie ma formę elektroniczną. Lekarze od początku byli sceptyczni wobec tego pomysłu. Zdaniem cytowanego przez Dziennik Zdzisława Szramika, wiceprzewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, przy wprowadzaniu nowych przepisów nie uwzględniono opinii środowiska medycznego, co skutkuje dużym sceptycyzmem wobec zmian. Za około 1,5 roku lekarze nie będą jednak mieć wyboru, ponieważ od 2018 r. wszystkie recepty mają mieć formę elektroniczną.

System nie jest gotów na e-ZLA

O tym, że system e-zwolnień nie działa, było wiadomo już w czerwcu, gdy mówiono o 140 tys. elektronicznych zwolnień na 10 mln wystawionych od początku roku. Wówczas m.in. „Rzeczpospolita” informowała o żmudnej, czasochłonnej i często nieefektywnej procedurze, w którą angażowane są również pielęgniarki. Ich zadaniem jest wprowadzanie danych do systemu elektronicznego, najpierw do dedykowanej aplikacji, a następnie ponownie do systemu ePUAP. Dublowanie danych siłą rzeczy zajmuje czas, ale największym problemem jest niska prędkość przetwarzania informacji, co często kończy się niepowodzeniem. W takiej sytuacji pacjent musi otrzymać standardowe, papierowe zwolnienie, więc wielu lekarzy woli wypisać je od ręki zamiast tracić czas na obsługę wadliwego systemu.

Sami lekarze zwracają uwagę, że dla nich nowy system oznacza także dodatkowe koszty. Chcący korzystać z systemu ePUAP, który umożliwia wystawianie e-ZLA, muszą na własną rękę wyrobić kosztowny podpis elektroniczny. W wielu wypadkach wiąże się to także z koniecznością wyposażenia gabinetu w sprzęt komputerowy, który lekarz musi sfinansować z własnej kieszeni. Dostęp do internetu w gabinetach też nie jest standardem, co rodzi kolejne problemy.

Pielęgniarki też nie chcą zmian

Kolejną poważną zmianą wprowadzoną z początkiem roku jest możliwość wystawiania recept elektronicznych również przez pielęgniarki. Chętne mogą to robić po przejściu stosownego kursu. Zainteresowanie takimi szkoleniami jest widoczne, jednak jak pokazuje przykład województwa lubelskiego, niewielki procent z nich ostatecznie decyduje się na to, by skorzystać z nowych uprawnień. Na 200 pielęgniarek biorących udział w kursie tylko 21 pobrało druki do wypisywania recept z NFZ. Przyczyny niechęci są przede wszystkim finansowe. Podczas gdy lekarze otrzymują od 5 do 12 zł za każdą wypisaną receptę, pielęgniarkom nie przysługują z tego tytułu żadne dodatkowe pieniądze. Co więcej, za wystawianie recept z błędami grożą kary finansowe, co dla pielęgniarek oznacza potencjalne straty.

Te z nich, które zdecydują się przepisywać recepty, będą mogły zlecać zakup leków rozkurczowych, przeciwgrzybiczych, przeciwbólowych, przeciwpasożytniczych, przeciwzakaźnych, przeciwwymiotnych, znieczulających o działaniu miejscowym oraz antybiotyków.

Poza tym, pielęgniarki zyskają możliwość przepisywania wszystkich leków dostępnych bez recepty oraz wyrobów medycznych, takich jak strzykawki czy paski do mierzenia poziomu cukru we krwi. Do możliwości wypisywania recept dołączyć ma również prawo kierowania pacjentów na badania diagnostyczne, w tym morfologię krwi, EKG i RTG klatki piersiowej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, Kurier Lubelski

 

 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus