Palimy mniej, ale nie ze względu na zdrowie

Z najnowszego raportu Instytutu Ekonomiki, Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że konsumpcja papierosów spada. To trend obserwowany już od kilku lat, jednak nie ze względu na rosnący poziom świadomości zagrożeń związanych z paleniem, ale na wyższe ceny, które znacznie skuteczniej zniechęcają do sięgania po papierosy.

Na ceny wpływa przede wszystkim rosnąca akcyza, która sprawia, że obecnie za najtańszą paczkę papierosów trzeba zapłacić około 13 złotych. Koszty palenia z pewnością pójdą w górę, ponieważ Unia Europejska systematycznie zwiększa restrykcje dotyczące palaczy, które mają zniechęcić do podejmowania lub kontynuacji nałogu. Zgodnie z raportem, liczba palaczy w Polsce w 2015 roku zmniejszyła się o 1,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, a ogólne spożycie wyniosło niemal 50 mld sztuk. Spożycie papierosów zmniejsza się, ale tempo spadków zdecydowanie wyhamowało – w 2014 roku odnotowano spadek konsumpcji na poziomie 15 proc.

E-papierosy zrównane ze zwykłymi

Pośredni wpływ na malejące spożycie papierosów ma również promowana powszechnie moda na niepalenie, a także wprowadzone kilka lat temu restrykcje związane z ograniczaniem palenia w miejscach publicznych. Dla części palaczy alternatywą okazały się e-papierosy, jednak i one już wkrótce zostaną objęte identycznymi obostrzeniami jak zwykłe. Zgodnie z uchwalonymi już przepisami, od 2020 roku papierosów elektronicznych nie będzie można palić w miejscach publicznych, w tym w biurach, na przystankach czy w lokalach gastronomicznych, a przyłapanie na paleniu będzie groziło grzywną w wysokości 500 zł.

E-palacze nie będą mogli również kupować papierosów ani akcesoriów przez Internet, a ich producenci zostaną objęci zakazem reklamy swoich wyrobów. Zakazane będzie także umieszczanie na e-papierosach informacji sugerujących ich mniejszą szkodliwość w stosunku do standardowych odpowiedników. Dodatkowo, w każdym punkcie sprzedaży oferującym e-papierosy musi znaleźć się informacja o możliwości ich zakupu wyłącznie przez osoby pełnoletnie.

W związku ze zmianami przepisów, palacze papierosów elektronicznych muszą się liczyć również ze wzrostem cen, ponieważ po zrównaniu statusu obu używek prawdopodobnie zostaną obłożone akcyzą. Polski resort finansów wstępnie zapowiedział ten pomysł, jednak jak na razie nie ujawniono żadnych szczegółów w tej sprawie.

Za 4 lata koniec z mentolami

Do palenia tytoniu ma zniechęcić także zakaz sprzedaży papierosów smakowych, który również ma wejść w życie w 2020 roku. Mowa o popularnych mentolach, dla wielu, zwłaszcza kobiet, stanowiących jedyne źródło nałogu.

Polska wraz z Rumunią protestowały przeciwko całkowitemu wycofaniu „mentoli” wnosząc skargę do Trybunału Sprawiedliwości. Zgłaszający argumentowali, że można przedsięwziąć inne środki zaradcze ograniczające ich spożycie, takie jak ustalenie limitu wiekowego dla konsumpcji produktów aromatyzowanych ograniczenie ich transgranicznej sprzedaży oraz umieszczenie na opakowaniach wyraźnej informacji, że papierosy aromatyzowane są równie szkodliwie jak zwykłe. Trybunał określił te działania jako niewystarczające i uznał zakaz handlu papierosami aromatyzowanymi za zgodny z prawem.

W szarej strefie spadków nie ma

Raport Instytutu odnosi się do konsumpcji papierosów z legalnych źródeł – liczbę tych pochodzących z przemytu można tylko szacować. Z najnowszych wyliczeń wynika, że w 2015 roku Polacy wypalili 7,4 mld papierosów pochodzących z przemytu. W tym wypadku tendencja jest odwrotna w stosunku do klasycznego dymka – zgodnie z danymi KPMG, w 2014 roku Polacy kupili o 800 mln mniej nielegalnych papierosów niż rok później.

9 mln Polaków palących papierosy i kilka kolejnych, będących biernymi palaczami, jest stale narażonych na wiele schorzeń, zaczynając od znacznego pogorszenia stanu skóry, włosów i paznokci oraz przyspieszeniu pojawiania się pierwszych oznak starzenia, kończąc na nowotworach i chorobach układu krążenia. Nie unikniemy ich ani paląc papierosy „light”, ani rezygnując z zaciągania, ani też redukując liczbę wypalanych papierosów do nawet jednego dziennie. Jedynym sposobem na to, żeby zminimalizować ryzyko zapadnięcia na choroby związane z paleniem tytoniu, jest całkowite rzucenie nałogu.

Źródła: PAP, INNpoland.pl, naTemat.pl

 

 

 

 

 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus