Nie mogę zajść w ciążę, czyli przyczyny niepłodności u kobiet

Zaburzenia owulacji, policystyczne jajniki, endometrioza, zakażenie. Kobieca niepłodność niejedno ma imię. Oto najczęstsze przyczyny problemów z zajściem w ciążę u kobiet oraz sposoby leczenia.

Szacuje się, że ok. 20 proc. problemów z zajściem w ciążę wynika z zaburzeń jajeczkowania (nieregularna owulacja lub jej brak), 20 proc. z tak zwanego czynnika pochwowego, 40 proc. ma źródło po stronie mężczyzny, 15 proc. niewyjaśnione pochodzenie, a 5 proc. to pozostałe czynniki (np. mięśniaki lub zakażenia). Wiele z przyczyn niepłodności można wyleczyć, przywracając tym samym szanse na posiadanie potomka. Najważniejsze, by obserwować swój organizm i możliwie szybko udać się do specjalisty.

Już maluchy wiedzą, że aby mieć dziecko, musi dojść do współżycia w określonym momencie cyklu miesięcznego kobiety, czyli w czasie owulacji (lub nieco wcześniej).

Owulacja, inaczej jajeczkowanie, to wynik naturalnych procesów hormonalnych, których celem jest uwolnienie komórki jajowej u kobiety w wieku reprodukcyjnym. Mówiąc krócej, to gotowość organizmu do zapłodnienia.

I na tym etapie często pojawiają się schody. Jedna piąta problemów z zajściem w ciążę wynika z komplikacji w naturalnym mechanizmie przygotowania organizmu kobiety do poczęcia.

Zaburzenia owulacji, jedna z przyczyn niepłodności

Wszystko zaczyna się w mózgu kobiety, dokładniej w podwzgórzu. Tam produkowane są hormony, dzięki czemu w przysadce mózgowej dochodzi do wytwarzania gonadotropin (hormonów FSH i LH), które po wysłaniu sygnału do jajników inicjują owulację. I tak co miesiąc. Pod warunkiem, że kobieta miesiączkuje regularnie. Jeśli natomiast kobiecie zdarza się mieć miesiączkę raz po 20 dniach cyklu, innym razem po 40 dniach, to jasny sygnał, iż owulacja może występować nieregularnie lub że nie pojawia się w ogóle. Niepokojące są też wydłużone cykle miesiączkowe (powyżej 35 dni) oraz brak miesiączki. Mogą oznaczać zaburzenia jajeczkowania, a tym samym zwiastują problemy z zajściem w ciążę.

Dlaczego kobiety mają zaburzenia owulacji? Najczęściej z powodu zespołu policystycznych jajników (PCOS). Owulację mogą zaburzać schorzenia nabyte, np. anoreksja, zaburzenia metaboliczne (cukrzyca, niedoczynność tarczycy, otyłość) bądź choroby wrodzone, jak np. niewydolność podwzgórzowo-przysadkowa. A także guzy przysadki.

Wydawałoby się, że dojście do przyczyny zaburzeń jajeczkowania jest sprawą niezwykle trudną. Jednak zdaniem specjalistów dość łatwo namierzyć źródło problemu i leczyć zaburzenia owulacji. Sprawdzenie czy nastąpiła owulacja też nie jest skomplikowane – w tym celu bada się stężenie progesteronu przed miesiączką. Jeżeli badanie pokazuje normę, to znaczy, że owulacja wystąpiła, jeśli poziom jest za niski – nie doszło do jajeczkowania. Leczenie zaburzeń owulacji polega najczęściej na stymulowaniu jajników do wypuszczenia komórki jajowej za pomocą leków hormonalnych.

Zespół policystycznych jajników (PCOS)

PCOS dotyczy ok. 30 proc. kobiet z zaburzeniami owulacji. O jego występowaniu świadczą problemy z zajściem w ciążę, trądzik, owłosienie w miejscach nietypowych dla kobiet (podwyższony poziom męskich hormonów płciowych), a także zaburzenia miesiączkowania. Podczas badania USG widoczne są powiększone jajniki z nadmiarową liczbą pęcherzyków. Pęcherzyki nie rozwijają się prawidłowo, przez co nie dochodzi do uwolnienia komórki jajowej. Nie zawsze się tak dzieje, bo u kobiet z PCOS może wystąpić, np. co kilka miesięcy, owulacja i wtedy jest realna szansa na zapłodnienie.

U przeważającej części kobiet udaje się pobudzić jajeczkowanie zastosowaniem leków hormonalnych. Część pacjentek jest jednak oporna na takie leczenie – wówczas specjalista może podać hormony przysadkowe (gonadotropiny) lub wykonać zabieg laparoskopowy. Jeśli te metody zawiodą, pozostaje zapłodnienie metodą in vitro.

Niedrożne jajowody, kolejny problem zajścia w ciążę

Czasem przyczyną niepłodności kobiet jest mechaniczna przeszkoda, np. w jajowodach, które są miejscem kluczowym. To w nich dochodzi do zapłodnienia i to tutaj wychwytywana oraz transportowana zostaje komórka jajowa. Jajowody to najważniejszy „środek lokomocji” zapłodnionej komórki, za zadanie mają przeniesienie zarodka do macicy. I pierwszą jadłodajnią, bo funkcją błony śluzowej jajowodów jest m.in. odżywianie zarodka. Jeśli cokolwiek tę drogę zablokuje, nie ma mowy o naturalnym zajściu w ciążę – około 15 proc. przypadków niepłodności u kobiet wynika właśnie z niedrożności jajowodów.

Skąd się biorą niedrożne jajowody? Przede wszystkim to wina zrostów, a te mogą powstać z różnych przyczyn – głównie w wyniku stanów zapalnych i zabiegów chirurgicznych.

Niedrożne jajowody można odblokować. Jednak coraz rzadziej robi się to operacyjnie (jeżeli występuje mało zrostów i problem dotyczy końcówki jajowodu), gdyż skuteczność zabiegu jest niska. Warto wiedzieć, że na ciążę mamy szansę nawet z jednym jajowodem. Jeśli jest prawidłowy (i drożny), lekarz określa właściwy moment na współżycie, czyli sprawdza, kiedy wystąpi owulacja.

Endometrioza

Jeśli kobieta ma trudności z zajściem w ciążę, a do tego dokuczają jej silne bóle podczas miesiączki i obfite krwawienie, a także ból w trakcie współżycia, to problem prawdopodobnie nosi miano endometriozy (początkowo endometrioza może przebiegać bez objawów). Według statystyk odpowiada za ok. 30 proc. przypadków niepłodności kobiecej. Endometrioza jest występowaniem błony śluzowej macicy poza jej jamą – w jajowodach, pochwie czy jajnikach. Ten stan utrudnia zajście w ciążę z różnych powodów (zwłaszcza, gdy zmiany są zaawansowane). Prowadzi np. do niedrożności jajowodów, torbieli jajników bądź zrostów, utrudnione zostaje zagnieżdżenie i transport zarodka, a czasem z powodu dolegliwości bólowych nie dochodzi do stosunku.

Ogniska endometrium usuwa się metodami laparoskopowymi, dlatego po wyleczeniu szanse na zapłodnienie wzrastają. Wcześniej pacjentce podaje się leki hamujące rozszerzanie się błony śluzowej macicy, przy czym należy pamiętać, że w trakcie samego leczenia działanie preparatów znacznie utrudnia zajście w ciążę. Gdy kobieta mimo leczenia w dalszym ciągu jest niepłodna, wówczas zaleca się metodę in vitro.

Infekcje i choroby przenoszone drogą płciową – przyczyny niepłodności

Również zaniedbywanie infekcji i chorób intymnych, rezygnowanie z leczenia lub jego opóźnianie, niekiedy skutkuje trudnościami w posiadaniu potomstwa, a nawet na zawsze niweczy plany z tym związane. Niestety prowadzi to do powikłań ciąży i poronień. Dlatego wiedza oraz odpowiednie działanie są bardzo ważne.

Coraz większe znaczenie w utrudnianiu zajścia w ciążę ma zakażenie zwane chlamydiozą. Jest ono wywoływane przez bakterię Chlamydia trachomatis, choć zakazić się nią może każdy, kto uprawiał seks, to jednak ryzyko wzrasta, jeśli mamy wielu partnerów i nie używamy prezerwatyw.

Diagnostyka polega na pobraniu wymazu z szyjki macicy lub oznaczeniu przeciwciał we krwi. Taka przyczyna niepłodności, choć rzadka, nie może być pomijana. W grupie niepłodnych kobiet od 3 do 7 proc. jest zakażonych chlamydią.

Zakażenie pokonuje się w dość prosty i skuteczny sposób, stosując antybiotyk, jednak problem stanowi przywrócenie płodności. Wśród chorób przenoszonych drogą płciową wpływających na niepłodność wymienia się również rzeżączkę. Jeśli w porę zostanie zastosowane wymierzone w nią leczenie farmakologiczne, jest szansa na przywrócenie zdolności poczęcia dziecka.

Wady macicy

Przeszkodą w posiadaniu dziecka bywają wady macicy. Mogą być wrodzone, jak macica dwurożna lub przegroda macicy albo nabyte – głównie mięśniaki. Konsekwencją, nawet częściej niż sama niepłodność, są poronienia bądź przedwczesny poród. Mięśniaki, które ma co druga kobieta, utrudniają posiadanie dziecka przede wszystkim z racji tego, że stanowią fizyczną przeszkodę, uniemożliwiają zagnieżdżanie się zarodka w ścianie, jego przemieszczanie się lub dotarcie nasienia we właściwe miejsce. Wiele zależy od wielkości i umiejscowienia guza.

Mięśniaki likwiduje się operacyjnie, jeśli kobieta chce mieć dziecko, najważniejsze jest oszczędzenie macicy oraz jak najmniejsza inwazyjność zabiegu – pamiętajmy, że z każdą interwencją chirurga wiąże się ryzyko powstawania zrostów i stanów zapalnych, które, jak to wcześniej zostało wspomniane, mogą być przyczyną niepłodności.

Inne przyczyny niepłodności

Na przeszkodzie w zajściu w ciążę stoi wiele innych czynników. Jednym z ważniejszych jest przebyty nowotwór, a także jego leczenie – chemioterapia i radioterapia. Pacjentki onkologiczne borykają się zwykle z problemami hormonalnymi, zaburzeniami funkcji jajników oraz jajowodów. Wiele zależy od długości terapii leczniczej, dawek, form podawania leków, a także miejsca naświetleń. Nie ma tu wyraźnych i jasnych granic. Po leczeniu onkologicznym można zajść w ciążę, jednak występuje duże ryzyko, że z płodnością będzie pod górę. Dlatego specjaliści namawiają coraz częściej do zadbania o plany prokreacyjne przed leczeniem. Możliwe jest oddanie komórek jajowych lub tkanki jajnikowej oraz zarodków do specjalistycznych „banków” – najczęściej w ośrodkach wykonujących in vitro.

Jeśli nie określi się przyczyn niepłodności, a kontrolne badania obu partnerów nie budzą zastrzeżeń, wówczas mówimy o tak zwanej niepłodności idiopatycznej, czyli o nieznanej przyczynie. Problem dotyczy 25 proc. niepłodnych par – podaje brytyjski National Institute for Health and Care Excellence (NICE). Specjaliści w takich przypadkach zalecają przeprowadzenie inseminacji domacicznej, a jeśli ta metoda nie przynosi przez pół roku rezultatu, wtedy rekomendowany zostaje zabieg in vitro.

Małe szanse na dziecko mają również kobiety z niepłodnością zapisaną w genach. O mutacji, której skutkiem jest problem z zajściem w ciążę, świadczą symptomy, takie jak powtarzające się poronienia, brak miesiączki do 18 roku życia czy przedwczesne wygaśnięcie funkcji jajników. Niepokojące sygnały powinny skłonić do wykonania kariotypu, czyli specjalnego badania genetycznego.

Zanim z problemem dotyczącym płodności pobiegniemy do lekarza, zastanówmy się czy na co dzień jesteśmy dobrzy dla swojego organizmu. Nie jest tajemnicą, że wpływ na zdolności prokreacyjne mają stres, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, niektóre leki czy otyłość. Może najpierw warto bardziej zatroszczyć się o własne zdrowie?


Podziel się: