Grypa – fakty i mity

„Kichasz, boli cię gardło, masz gorączkę? – to grypa!” – któż z nas tego nie słyszał? Tymczasem stwierdzenie to często bywa nieprawdziwe. Dlaczego? Przeczytaj i sprawdź, czy twoja wiedza o grypie to na pewno fakty, a nie licznie powielane – szczególnie w Internecie – nieprawdziwe informacje.

O grypie słyszał zapewne każdy – i ogromna większość z nas wie, czym jest i jak się objawia. Przypomnijmy jednak: grypa to zespół objawów chorobowych w obrębie górnych i/lub dolnych dróg oddechowych, wywoływanych przez wirus grypy – oznaczany jako typ A lub B. Dla porządku warto zaznaczyć, że istnieje również typ C wirusa, ale nie wywołuje objawów przeziębienia, jest najłagodniejszy i nie bywa też powodem epidemii.

Objawy zachorowania na wirus A lub B znamy wszyscy. Są to najczęściej: gorączka, bóle głowy, mięśni, gardła, kaszel, katar, obrzęk nosa, osłabienie i poczucie rozbicia.

Jak można się zarazić? Niestety bardzo łatwo. Grypa przenosi się bowiem drogą kropelkową. To oznacza, że aby złapać grypę, wystarczy stać w autobusie obok chorej – zwykle kichającej czy kaszlącej – osoby.

Najtrudniej jednak obronić się przed wirusem, jeśli nie mamy nawyku mycia rąk czy dłuższy czas przebywamy w towarzystwie osoby chorej lub w dużych skupiskach ludzi, szczególnie podczas sezonu zachorowań przypadającego na zimniejszą połowę roku.

Czy jest na to lek? W większości przypadków grypa ustępuje samoistnie, a sprzyjają temu odpoczynek w domu i zdrowa dieta, bogata szczególnie w produkty zawierające witaminę C, która wzmacnia odporność. Nie należy się martwić na zapas, ale trzeba mieć na uwadze możliwość wystąpienia groźnych, pogrypowych powikłań. Obecnie za najbardziej niebezpieczny pod tym względem uważa się wirus grypy oznaczany jako A/H1N1v, mogący łatwo przenikać do dolnych dróg oddechowych, a przez to czyniący największe szkody w organizmie. To właśnie ten typ wirusa wywołał pandemię w czerwcu 2009 roku.

Jak więc możemy stwierdzić, czy nasze leczenie przebiega zgodnie z planem? Bądźmy czujni i zwróćmy uwagę na to, czy grypie nie towarzyszą objawy odsercowe, a więc duszność, silny ból w klatce piersiowej, zbyt niskie ciśnienie tętnicze, zaburzenia tętna. O możliwym wystąpieniu powikłań świadczą też utraty lub zaburzenia świadomości, omdlenia, drgawki, niedowłady czy zawroty głowy – i wszelkie inne objawy świadczące o ewentualnych nieprawidłowościach w obrębie układu nerwowego.

W przypadku pacjentów z potencjalnie niższą odpornością – np. osób w podeszłym wieku, chorych na przewlekłe choroby czy też małych dzieci – a także w przypadku możliwych powikłań lekarze zwykle zalecają przyjmowanie leków przeciwwirusowych lub nawet hospitalizację.

Prócz powyższych faktów wokół grypy wciąż krąży co najmniej kilka popularnych mitów, w ostatnich latach często dotyczących coraz bardziej popularnych szczepionek przeciwko grypie. Oto one:

Mit 1.: grypa to najpowszechniejsza choroba sezonowa

Przyznajmy jedno: grypa jest często występującą chorobą. Tylko w styczniu 2017 roku według raportów Państwowego Zakładu Higieny niemal 900 tysięcy osób w Polsce zachorowało na grypę lub wystąpiło u nich podejrzenie choroby. Jeśli wziąć pod uwagę cały rok, będzie to 6-7 milionów osób w naszym kraju (poza sezonem zimowym zachorowań jest kilkakrotnie mniej, dla przykładu w lipcu 2017 roku było to ok. 140 tysięcy zachorowań). 

Osoby przeciwne masowym szczepieniom na grypę często jednak zwracają uwagę, że podejrzenie zachorowania nie jest tym samym, co zachorowanie. Dlatego stwierdzenie, że co roku grypa dopada jedną siódmą polskiego społeczeństwa, należy uznać za fałszywe. Prawdą jest bowiem, że najpopularniejszym wirusowym czynnikiem wywołującym stan choroby są rinowirusy, które rozwijają się przede wszystkim w górnych drogach oddechowych, wywołują katar, ból gardła i inne typowe objawy przeziębienia.

Dlaczego więc PZH podaje łączne statystyki dla grypy i stanów chorobowych jedynie podejrzewanych o bycie grypą? Teorie spiskowe przeciwników szczepionek zawierają zarzut, że Ministerstwo Zdrowia manipuluje danymi, by pokazać ludziom, jak bardzo się narażamy, nie szczepiąc się przeciwko grypie. Rzekomo ma to na celu zwiększenie zysków firm farmaceutycznych. Jakkolwiek chęć poznania prawdy o szczepionkach i poszerzenia stanu wiedzy Polaków o ich działaniu jest niewątpliwie ważnym i potrzebnym działaniem, tak trzeba podkreślić, że tego typu tezy też bazują na fałszywych przesłankach.

Statystyki PZH pokazują bowiem to, co udało się ustalić, a nie to, jak się rzeczy mają. Z oczywistych względów nie każda wizyta u lekarza kończy się pobraniem próbek do analizy, by można było z całą pewnością stwierdzić, co wywołuje u danego pacjenta kichanie, ból gardła czy kaszel. Najczęściej do tego rodzaju diagnostyki w ogóle nie dochodzi.

Lekarze zwykle rozpoznają chorobę pochodzenia wirusowego lub bakteryjnego i jeśli objawy nie wykraczają poza dramatyzm zwykłego przeziębienia, zalecają wyżej wspomniany odpoczynek w domu, zażywanie preparatów witaminowych czy syropów na kaszel, ewentualnie podanie antybiotyku lub leku przeciwwirusowego.

Dlatego statystyki dotyczące rozpoznanej i potwierdzonej grypy wyglądają zupełnie inaczej. Dla przykładu w okresie od września 2016 roku do stycznia 2017 roku raportowanych dla PZH i pobranych do badania próbek od pacjentów z objawami grypy było jedynie 199. Wśród nich wynik dodatni – a więc taki, gdzie potwierdzono obecność wirusa – to 43%. Oznacza to, że mniej niż połowa przypadków z tego okresu, w których lekarze podejrzewali grypę, rzeczywiście się nią okazała.

No dobrze – przyznajmy jednak, że 43% przypadków to i tak całkiem sporo. Gdyby rozciągnąć te dane na wszystkich pacjentów, którzy tylko przypuszczalnie chorowali na grypę, wciąż wyjdzie nam liczba siedmiocyfrowa. Zatem twierdzenie, że grypa jest zjawiskiem marginalnym, będzie równie nieprawdziwe, jak stawianie jej na pierwszym miejscu w kategorii „powszechne choroby”.

Mit 2.: zaszczepisz się przeciw grypie i… z głowy!

Choć szczepionki rzeczywiście stanowią skuteczny sposób zapobiegania zachorowaniu na grypę, nie jest tak, że wystarczy zaszczepić się raz i można spać spokojnie. Wirus grypy to sprytny wróg – ten oznaczany jako wirus grypy A ma zdolność do tzw. skoku antygenowego, czyli zmiany struktury białkowej otoczki. Mówiąc prościej, mimo przechorowania wirusa (lub szczepienia) układ odpornościowy nie jest w stanie skutecznie rozpoznać jego kolejnej mutacji. Wprawdzie producenci szczepionek co sezon zmieniają ich skład, bazując na najbardziej powszechnych typach wirusa i mutacjach, ale mimo szczepienia się wciąż nie mamy pewności, czy akurat nie dopadnie nas taki typ wirusa grypy, który zdążył wyprzedzić farmaceutów w tym wyścigu, lub taki, który, jako mniej popularny, nie został uwzględniony przy komponowaniu szczepionki. Dlatego coraz powszechniejszy jest pogląd, że szczepienie daje odporność jedynie na kilka miesięcy. Jeśli więc chcemy ją utrzymać, warto być konsekwentnym i nie poprzestawać na jednorazowym zrywie w pogoni za zdrowiem.

Mit 3.: szczepisz się przeciwko grypie? Będziesz zawsze skazany na szczepionki

Kolejny fałszywy pogląd, którym straszy się zwolenników szczepień. Nieprawdą jest bowiem, że szczepionka w jakiś sposób sprawi, iż nasza zdolność do zwalczenia wirusa będzie mniejsza niż przed szczepieniami.

Bez kolejnych szczepień w następnych sezonach zdrowy, silny organizm i tak będzie w stanie – z dużym prawdopodobieństwem – poradzić sobie z wirusem, nawet jeśli zachorujemy na grypę.

Rezygnując z kolejnych szczepień, ryzykujemy tylko (a może aż?) tyle, że nasz organizm znów ma „czyste konto” – ani nie jesteśmy szczególnie odporni na zachorowanie, ani też mniej odporni niż wcześniej. Warto jednak zwrócić uwagę na różnicę między sytuacją, gdy zaszczepimy się i nie zachorujemy, a taką, w której nie zaszczepimy się, zachorujemy i choć uda nam się pokonać chorobę, będziemy mieli na koncie co najmniej kilka dni grypowych cierpień. 

Na uwadze powinny mieć to zwłaszcza osoby będące w grypowej grupie ryzyka – czyli te, u których ewentualne zachorowanie częściej grozi powikłaniami: dzieci poniżej piątego roku życia, seniorzy, kobiety w ciąży, osoby cierpiące na przewlekłe choroby wiążące się z osłabieniem odporności.

Źródła:

1. Meldunki o zachorowaniach na grypę w Polsce, online: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm.


Podziel się: