Przeziębienie czy grypa? Pomożemy Ci odróżnić!

Masz wątpliwości, czym mogą się różnić te dwie infekcje? Zastanów się nad intensywnością objawów. Z przeziębieniem, mówiąc wprost, da się żyć. Grypa kładzie do łóżka największych twardzieli. I dobrze, bo to poważna choroba. Co jeszcze odróżnia przeziębienie i grypę? Jak sobie pomóc?

I przeziębienie, i grypę leczymy przede wszystkim wypoczynkiem. Nie ma jednego cudownego leku na te infekcje, np. antybiotyku (który leczy choroby pochodzenia bakteryjnego), bo za rozwój grypy i przeziębienia odpowiedzialne są wirusy. Z nimi nasz organizm musi poradzić sobie sam – my możemy mu w tym jedynie pomóc. Wirusy grypy są silniejsze od wirusów przeziębienia. Na grypę chorujemy najczęściej jesienią i zimą, zaś wirusy przeziębienia mogą nas zaatakować o każdej porze roku. Jak jeszcze je odróżnić? Najpierw przyjrzyjmy się objawom.

Przeziębienie i grypa – jakie są objawy?

Przeziębienie rozwija się szybko, ale ma łagodne objawy. Najczęściej to symptomy infekcji górnych dróg oddechowych. Można też mieć ogólne złe samopoczucie, z lekkim bólem mięśni. Infekcja pojawia się po 48 godzinach od zakażenia i trwa zwykle około czterech dni. Podczas przeziębienia rzadko mamy gorączkę, może jednak utrzymywać się stan podgorączkowy. – Pierwszy symptom przeziębienia to ból gardła i katar, który początkowo jest wodnisty, a następnie staje się gęsty i zabarwiony na zielono lub żółto. Może pojawić się wrażenie zatkania nosa. Chory na przeziębienie często kicha i odkrztusza wydzielinę z gardła w czasie kaszlu. Może mieć przejściowo gorszy apetyt – mówi dr n. med. Paulina Walasek, specjalista pediatrii i kardiologii dziecięcej. – Natomiast grypa rozwija się gwałtownie. Trwa od jednego do dwóch tygodni, a w przebiegu tej choroby objawy (głównie ogólnoustrojowe) mogą z czasem przybierać na sile. Typowe symptomy grypy to czterodniowa wysoka gorączka na poziomie 39 stopni Celsjusza, której towarzyszy silny ból głowy. Pojawiają się dolegliwości bólowe mięśni i stawów oraz silne dreszcze. Boli nas całe ciało, łącznie ze skórą. Występuje także suchy i napadowy kaszel. Sporadycznie pojawia się katar. Tracimy całkowicie apetyt. Dzieje się tak ze względu na pełną mobilizację organizmu do walki z wirusem. Organizm unika łaknienia, a co za tym idzie, energochłonnego procesu trawienia. Z powodu tych wszystkich dolegliwości czujemy się wyczerpani, nie mamy na nic siły. Ogólne osłabienie może utrzymywać się nawet do trzech tygodni – dodaje.

Jak leczyć grypę i przeziębienie?

Nie da się wyleczyć przeziębienia – niwelujemy tylko towarzyszące mu dolegliwości. Skuteczne są domowe sposoby.

Babcina metoda – płukanie gardła wodą z solą (pół łyżeczki na szklankę) – jest dobrym pomysłem, bo sól ma działanie odkażające. Natomiast gorący napar imbirowy z miodem i cytryną rozgrzewa i poprawia samopoczucie (kilkanaście plasterków świeżego kłącza zagotowujemy w pół litra wody, kiedy nieco przestygnie, dodajemy miód). Z kolei olejek tymiankowy działa wykrztuśnie i warto go stosować do inhalacji.

– Chociaż powikłania po przeziębieniu występują rzadko, to jeśli po trzech dniach samopoczucie się pogarsza, może to oznaczać, że doszło do nadkażenia bakteriami z powodu kataru. Mogą wystąpić zapalenie zatok i zapalenie ucha środkowego. Dlatego najważniejsza jest walka z katarem. Trzeba regularnie czyścić nos, warto też stosować preparaty zmniejszające katar – do stosowania miejscowo (np. spray do nosa). Można też zażyć leki o działaniu obkurczającym naczynia krwionośne błony śluzowej nosa i zmniejszającym jej przekrwienie, a w wyniku tego udrażniające nos i zatoki. Tabletki do ssania przyniosą ulgę w bólu gardła. Trzeba szukać tych działających przeciwwirusowo oraz miejscowo przeciwbólowo – tłumaczy dr Walasek. – W leczeniu grypy najważniejsze jest przede wszystkim leżenie w łóżku. W tym przypadku możliwe jest jednak również leczenie przyczynowe. W ciągu 24 godzin od zachorowania można zażyć leki przeciwwirusowe, ale ich dawkowanie i częstotliwość przyjmowania leku zawsze ustala lekarz. Ulgę w bólu stawów i mięśni przyniesie zaś lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Pamiętamy też, by pić bardzo dużo płynów. Woda uczestniczy w regulacji temperatury ciała – gorączka może powodować wzrost zapotrzebowania na wodę. Przyrost temperatury ciała o 1 stopień ponad normę zwiększa to zapotrzebowanie aż o 10 procent. Poza tym chory na grypę powinien bezwzględnie odpoczywać w łóżku i nie rezygnować z rekonwalescencji, ponieważ mogą wystąpić powikłania. Wirusy grypy uszkadzają komórki nabłonka, torując drogę drobnoustrojom (najczęściej pneumokokom, Haemophilus influenzae – Hib, a także gronkowcowi złocistemu). A to prowadzi do wtórnych zakażeń bakteryjnych. Są to m.in.: zapalenie mięśnia sercowego, wirusowe zapalenie płuc zapalenie opon mózgowych. Jeśli mimo leczenia objawy grypy się utrzymują, nasilają lub występują dodatkowe dolegliwości, skonsultuj się z lekarzem. Na powikłania najbardziej narażone są dzieci, seniorzy, przewlekle chorzy, osoby z osłabioną odpornością – dodaje.

Co robić, by nie zachorować? 

Zabrzmi to oczywiście prozaicznie, ale najlepszym sposobem, by uodpornić się na wirusy przeziębienia i grypy, jest przede wszystkim zdrowy tryb życia. Przez cały rok spędzajmy jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu każdego dnia. Jednak unikajmy przebywania na zewnątrz, gdy poziom smogu osiąga podwyższone wartości (bieżące informacje można znaleźć w Internecie). Przez cały rok należy dbać również o cyrkulację powietrza w mieszkaniu.

Odporność budujemy też poprzez aktywność fizyczną. Dlaczego? Po pierwsze – poprawia krążenie, po drugie – pomaga rozładować stres. A to on sprzyja większej podatności na wszelkie choroby. Poza tym zdrowo się odżywiajmy, a w okresie zwiększonego ryzyka zachorowania na te choroby (zima-wiosna) wprowadzajmy do diety naturalne witaminy, np. C z cytrusów, papryki, kapusty czy natki pietruszki.

Jednak żadna dieta nie dostarczy nam wystarczającej ilości witaminy D3. Większość z nas ma niedobory, a 80% Polaków zażywa jej za mało. A jest to królowa odporności, bo korzystnie wpływa na układ immunologiczny, którego zadaniem jest zwalczanie infekcji wirusowych i bakteryjnych. Dzieje się tak, ponieważ zwiększa ona produkcję przeciwciał i substancji o charakterze bakteriobójczym. Oznacza to, że osoby mające jej odpowiedni poziom w organizmie chorują aż do 50% rzadziej niż te, które mają jej braki. W witaminę D3 bogaty jest tran, który zawiera też nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 i omega-6 –a te dostarczają organizmowi budulca do produkcji hormonów przeciwzapalnych, które z kolei usprawniają pracę układu odpornościowego. Tran zawiera też witaminę A, która uszczelnia i regeneruje błony śluzowe, utrudniając przenikanie przez nie chorobotwórczych drobnoustrojów. Do profilaktyki przeciwwirusowej trzeba też koniecznie zaliczyć probiotyki, czyli dobre bakterie jelitowe. Nasza odporność znajduje się właśnie w zamieszkanych przez bakterie jelitach, które bronią nas przed chorobotwórczymi mikroorganizmami.

Aby zapobiegać zachorowaniu na grypę, warto rozważyć przyjmowanie szczepionki. Jeśli się na to zdecydujemy, trzeba to robić cyklicznie, ponieważ szczepionka chroni organizm tylko przez jeden sezon grypowy. Szczepienie trzeba brać pod uwagę zwłaszcza u osób przewlekle chorych, seniorów i dzieci – najbardziej narażonych na powikłania. – W okresie grypowym koniecznie pamiętajmy też o częstym myciu rąk. Mydło z wodą zabija 99% wirusów i bakterii – podsumowuje dr Walasek.

Źródła: 

1. Kalra M., Khatak M., Khatak S., Cold and flu: Conventional vs Botanical & Nutritional Therapy, „International Journal of Drug Development and Research”, online: http://www.ijddr.in/drug-development/cold-and-flu-conventional-vs-botanical--nutritional-therapy.php?aid=5561.
2. P. Płudowski, E. Karczmarewicz i in., Nowe spojrzenie na suplementację witaminą D, „Standardy Medyczne/Pediatria”, tom 6., 2009, online: http://www.standardy.pl/artykuly/id/398.


Podziel się: