Kosmetyki domowej roboty – od czego zacząć?

Niektóre składniki kosmetyków czy produktów spożywczych mogą być dla nas szkodliwe – wszyscy to wiedzą. Z coraz większą uwagą czytamy więc etykietki, lub zastępujemy gotowe artykuły żywnościowe smakołykami domowej produkcji. Warto wiedzieć, że tak może być i z kosmetykami – sami możemy je z powodzeniem przygotować. I nie chodzi tu o maseczkę z plasterków ogórka!

Badania potwierdzają, że wiele stosowanych w kosmetykach składników może być przyczyną alergii i podrażnień. Jak opisują polscy naukowcy w publikacji z 2013 roku na łamach dwumiesięcznika „Postępy w dermatologii i alergologii”1,  szacuje się, że 10-15 proc. ogólnej populacji doświadcza alergii lub nadwrażliwości na kosmetyki. 

Wciąż wątpliwe jest bezpieczeństwo m.in. takich substancji jak parabeny, mogących powodować podrażnienia, alergie, jakkolwiek brakuje badań, które udowodniłyby wpływ parabenów na układ rozrodczy. Na celowniku jest są też: dioksal (uważany za substancję rakotwórczą), bentonit czy olej parafinowy – mogące blokować oddychanie skóry i zatykać pory. O niepożądane działania podejrzewane są również substancje nadające kosmetykom kolor i zapach. 

Kosmetyki domowej roboty – alternatywa dla chemii

Ponieważ wciąż brakuje naukowcom pewności, jaki długofalowy wpływ mogą mieć na nas naszpikowane chemią kosmetyki, mądre wydaje się zrezygnowanie z roli królika doświadczalnego – i zaprzestanie kupowania ich. Jeśli nawet kosmetyki produkowane z dużą ilością chemii nie są aż tak szkodliwe, przynajmniej zaoszczędzimy pieniądze, zaś samodzielne przygotowywanie ekologicznych specyfików może dać nam wiele satysfakcji i radości. 

Czy jednak jest w ogóle możliwe, by zupełnie zrezygnować z chemii? Przecież kosmetyki kupione w drogerii towarzyszą nam w zasadzie przez całą dobę. Nawet jeśli staramy się nie kupować ich w nadmiarze, potrzebujemy niezbędnego minimum – pasty do zębów, mydła, szamponu, dezodorantu, a najczęściej również nawilżającego kremu czy balsamu do ciała. 

Okazuje się jednak, że wszystko można zrobić samodzielnie w domu. Część z nas zna już sposoby na użycie naturalnych produktów z naszej kuchni jako czegoś w rodzaju kosmetyku. Zapewne wiele kobiet próbowało już maseczki na włosy zrobionej z jajek czy plasterków ogórka, mającego działanie odświeżające i nawilżające. Jednak teraz, od kiedy kosmetyki ekologiczne stały się popularną alternatywą dla chemii z drogerii, możemy w prosty sposób stworzyć własne – zupełnie prawdziwe – ekologiczne kosmetyki domowej roboty, takie jak naturalny krem do twarzy, naturalne mydła, szampony czy ekologiczne maseczki.

Dzięki składnikom dostępnym w kuchni, sklepach internetowych, a czasem i w przydomowym ogródku czy na pobliskiej łące, kosmetyki bez chemii są teraz w zasięgu ręki. Wystarczy trochę wiedzy, czasu i cierpliwości. 

Kosmetyki domowej roboty – jak się do tego zabrać?

Aby przygotować naturalne kosmetyki domowej roboty, trzeba się tego oczywiście nauczyć. Możemy skorzystać z kursów czy warsztatów, których oferty coraz częściej pojawiają się w internecie, albo spróbować samodzielnie poszukać w sieci - lub księgarniach - przepisów na konkretne ekokosmetyki. 

Ta pierwsza opcja – uczestnictwo w kursie - pozwoli nam nie tylko na zdobycie wiedzy o tym, co będzie nam potrzebne, ale też przećwiczenie samodzielnego wykonania kosmetyków pod okiem doświadczonych technologów. 

Z drugiej strony korzystanie z gotowych internetowych przepisów czy też kursów w formie książkowej pozwala nam niewątpliwie jeszcze bardziej zredukować koszty domowej produkcji.   

Jeśli postanowiliśmy skorzystać z warsztatów, sprawa jest prosta. Wybieramy termin i kontaktujemy się z organizatorem. W sieci znajdziemy zarówno kilkudniowe kursy, na których nauczymy się, jak przygotować kosmetyki do różnych partii ciała – czyli naturalne szampony, mydła, kremy czy balsamy – oraz np. jednodniowe panele, skupiające się na jednej grupie kosmetyków, np. do pielęgnacji twarzy czy włosów. Dobrze jest zacząć od tych drugich – jednodniowe warsztaty z reguły kosztują mniej. Gdyby okazało się, że z jakiegoś powodu idea samodzielnego przygotowania naturalnych kosmetyków nie przypadła nam do gustu – nie stracimy wiele. 

Jeśli chcemy przygotować naturalne kosmetyki domowej roboty całkowicie samodzielnie, musimy najpierw określić, czego tak naprawdę potrzebujemy. Najlepiej, jeśli zrobimy listę kosmetyków, których używamy, i zastanowimy się, od czego chcemy zacząć. Być może będzie to nawilżający krem – ponieważ skład obecnie używanego szczególnie nas niepokoi. Możliwe też, że akurat skończył nam się szampon – nie idźmy więc do sklepu po kolejny, ale znajdźmy w internecie przepis, jak zrobić własny, naturalny szampon do mycia włosów.

I tu kolejna rada – nie starajmy się zrobić wszystkiego naraz i nie wyrzucajmy od razu całej półki drogeryjnych kosmetyków. Znajdźmy jeden w miarę prosty przepis i zacznijmy od niego, nie kupując całej dostępnej gamy nieznanych nam półproduktów czy sprzętu do zbudowania domowego laboratorium. Na wszystko przyjdzie czas. 

Kosmetyki domowej roboty – z czego się je robi?

Ogólnie rzecz biorąc, można podzielić je na dwie grupy – kosmetyki, w których składzie będą dominować proste produkty spożywcze – czyli np. soda oczyszczona do produkcji pasty do zębów, orzechy indyjskie, na bazie których stworzymy szampon, ekologiczne zielone ogórki do sporządzenia mleczka do twarzy, mleko, oleje itd. 

Druga grupa to już wyższy poziom wtajemniczenia. Należą do niej te naturalne kosmetyki, których przygotowanie wymaga zakupu składników w specjalistycznym sklepie. W ogromnej większości są to substancje roślinnego pochodzenia, odpowiadające wymogom stawianym ekokosmetykom. Należą do nich m.in. ekstrakty roślinne, olejki i hydrolaty – czyli wody roślinne, składniki aktywne, takie jak kwas hialuronowy,  czy koenzym Q10, a także substancje pomagające osiągnąć właściwą konsystencję i formę – czyli tak zwane bazy. Przygotowane z nich naturalne kremy, szampony, naturalne mleczka czy toniki mogą się okazać nie mniej efektywne niż drogie kosmetyki ze sklepu. Będą jednak o tyle lepsze, że same zdecydujemy, czy i w jakim stopniu chcemy użyć do ich produkcji chemicznych dodatków (np. emulgatorów czy konserwantów). 

Kosmetyki domowej roboty – czy potrzebny jest specjalny sprzęt? 

Wszystko zależy od tego, do której z powyższych grup należy kosmetyk, który chcemy przygotować. W przypadku prostych receptur, bazujących na kilku składnikach – zwykle dostępnych w sklepie z ekologiczną żywnością - które trzeba np. podgrzać i wymieszać, wystarczą nam szklane słoiczki do przechowywania oraz szklane lub porcelanowe miseczki do wykonania kosmetyków. Na pewno przyda się też porcelanowy moździerz do rozdrabniania składników, drewniane szpatułki do mieszania czy waga kuchenna.  
 
W przypadku przepisów uwzględniających użycie składników, które zamówić możemy tylko w specjalistycznym sklepie, przyda się też bardziej profesjonalny sprzęt, pozwalający na stworzenie domowego laboratorium. Będą to więc miarki i szpatułki, szkło laboratoryjne, termometry, a nawet homogenizatory, które sprawią, że nasze naturalne kremy będą miały idealną konsystencję. Oczywiście nie musimy kupować wszystkiego naraz – zacznijmy od tego, co będzie nam potrzebne w danej chwili. Oferta wielu sklepów jest kompleksowa i obejmuje zarówno sprzęt, jak i składniki, na bazie których stworzymy nasze domowe kosmetyki.  

Kosmetyki domowej roboty – czy potrzebują konserwantów?

Odpowiedź na to pytanie zależy od kilku czynników: z czego produkujemy kosmetyki domowej roboty? Jak często możemy poświęcić czas na ich przygotowanie? W przypadku kosmetyków, które wymagają dłuższego czasu przygotowania, chciałybyśmy zapewne, by starczyły na dłużej. Trzeba jednak pamiętać, że np. kremy naturalne, bez konserwantów, możemy przechowywać najwyżej kilka tygodni (z reguły w przepisach mowa jest o 2-3 tygodniach). 

Ważny jest również sposób przechowywania i używania kosmetyków. Starajmy się, by naturalne kosmetyki nie były narażone na kontakt z naszą skórą czy innymi źródłami mikroorganizmów, które potem mogą rozwijać się w kosmetykach, szczególnie tych stworzonych na bazie wody. Do przygotowywania kosmetyków należy więc stosować rękawiczki, zaś do nakładania specyfików na skórę lepiej użyć czystej, a najlepiej jednorazowej szpatułki niż palców. Pojemniczki z kosmetykami powinny być szczelnie zakręcone i trzymane w lodówce. 

Jeśli jednak chcemy, by domowe kosmetyki starczyły nam na dłużej – lub nie chcemy zmarnować użytych składników, kupionych w większych ilościach, musimy dodać konserwantów. Te również znajdują się w ofercie specjalistycznych sklepów. Nie należy się ich obawiać – użyte w niewielkiej, ale wystarczającej ilości nie wyrządzą nam szkody – wręcz przeciwnie, uchronią nas przed zagrożeniem stwarzanym przez bakterie czy grzyby. Inna sprawa, że określenie „konserwant” nie zawsze znaczy to samo – istnieje również sporo naturalnych konserwantów i przeciwutleniaczy, które możemy zastosować.

Warto przed zakupem sprawdzić, czy dany składnik ma aprobatę Ecocert, czyli organizacji certyfikującej naturalne kosmetyki. 

Bibliografia  zwiń/rozwiń

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3858659/#CIT0001


Podziel się: