×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Popularna roślina może oczyszczać powietrze w domu

Naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie zmodyfikowali genetycznie popularną roślinę doniczkową – epipremnum – w celu nadania jej właściwości oczyszczania domowego powietrza. Dzięki modyfikacjom może ona oczyszczać powietrze z cząstek chloroformu i benzenu, które przedostają się do domów lub mieszkań między innymi za sprawą spalin.

Modyfikacja wywołała w roślinach ekspresję nowej proteiny o nazwie 2E1, która przekształca szkodliwe molekuły w składniki, które epipremnum może wykorzystać w procesie własnego wzrostu. Wspomniana proteina normalnie znajduje się w organizmach żywych – zarówno ludzi, jak i zwierząt – konkretnie w wątrobie, gdzie jest aktywowana za pomocą alkoholu. Wówczas proteina 2E1 przekształca benzen w składnik chemiczny znany jako fenol, a chloroform w dwutlenek węgla i chlorek żelaza. Poprzez modyfikację genetyczną naukowcy przenieśli tę funkcjonalność na rośliny, które mogą ją wykorzystać do oczyszczania powietrza wokół nas, równocześnie przekształcając szkodliwe składniki w pożywkę. Dwutlenek węgla jest im niezbędny do funkcjonowania, a fenol wchodzi w skład ich ścian komórkowych.

Żywy oczyszczacz o wyjątkowej skuteczności

By tak się stało, naukowcy stworzyli syntetyczną wersję genu na podstawie podobnego znajdującego się u królików, a następnie wprowadzili go do rośliny tak, by każda jej komórka wykazywała ekspresję proteiny. Po modyfikacji nastąpił etap testów, podczas których naukowcy sprawdzali skuteczność, z jaką laboratoryjne epipremnum było w stanie eliminować zanieczyszczenia z atmosfery w porównaniu ze standardową odmianą rośliny. Oba ich rodzaje zostały umieszczone w szklanych tubach, do których wpuszczono gaz zawierający chloroform lub benzen. Rośliny pozostawały w tym stanie przez 11 dni, podczas których badano, w jaki sposób koncentracja każdego z gazów zmienia się w każdej tubie.

W przypadku roślin niezmodyfikowanych, koncentracja gazów nie uległa żadnej zmianie, jednak w przypadku epipremnum wzbogaconego o dodatkową proteinę zawartość chloroformu obniżyła się o aż 82 procent na przestrzeni trzech dni, natomiast w przypadku benzenu spadek wyniósł 75 procent, przy czym proces ten był wyraźnie wolniejszy. By móc zaobserwować tempo spadku, naukowcy użyli gazu o znacznie wyższej koncentracji szkodliwych składników niż ma to miejsce w domu, ale ich zdaniem szybkość oczyszczania powietrza w tym wypadku powinna być identyczna, a nawet szybsza, biorąc pod uwagę mniejszą ilość zanieczyszczeń.

Podkreślają jednak, że – by proces oczyszczania był skuteczny – rośliny powinny znajdować się w miejscu, w którym dochodzi do systematycznego przepływu powietrza, żeby roślina była w stanie oczyścić możliwie jak największą powierzchnię pokoju.

Dalsze modyfikacje i nowe możliwości

Cały proces modyfikacji zajął ponad dwa lata, co wiąże się ze specyfiką zastosowanej do tego celu rośliny. Epipremnum jest rozłożystym pnączem, które jest w stanie rosnąć w bardzo różnych warunkach, a naukowcom zależało przede wszystkim na tym, by roślina była możliwie jak najbardziej uniwersalna.

Obecnie naukowcy pracują nad dalszymi modyfikacjami epipremnum, które pozwolą między innymi na oczyszczenie atmosfery z formaldehydu, obecnego między innymi w dymie papierosowym czy laminatach pokrywających meble czy podłogi.

Nasze domy szkodzą zdrowiu

Zanieczyszczone powietrze to nie jedyne zagrożenie, które może nam szkodzić w naszych własnych domach. Jak wynika z raportu „Barometr zdrowych domów” autorstwa grupy Velux, na tej liście znajdują się również wilgoć, ciemność, ochłodzenie i przegrzanie. Osoby mieszkające w takich warunkach muszą liczyć się z większym ryzykiem zachorowania na astmę czy nowotwory.

Cytowany przez „Rzeczpospolitą” raport pokazuje, że prawie jedna czwarta polskich domów i mieszkań wymaga natychmiastowego remontu w celu pozbycia się wspomnianych czynników. W 22 proc. z nich panuje wilgoć sprzyjająca rozwojowi astmy i alergii, do 23 proc. nie dochodzi wystarczająca ilość światła, a 26 proc. nie zapewnia odpowiedniej ochrony przed chłodem w czasie zimy. Poza tym większość naszych domów wymaga remontów przez wzgląd na ich ogólny zły stan techniczny. W Europie problemy tego typu dotykają jednej szóstej mieszkańców.

Astma z grzybów, powikłania z niedogrzania

Czym grozi dom z takimi defektami? Przede wszystkim zachorowaniem na astmę, co dotyczy domów zawilgoconych, a co za tym idzie – najczęściej zagrzybionych. Mieszkanie w takich warunkach zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na astmę o nawet 40 procent. Czynniki takie jak grzyb, pleśń i wilgoć mają przełożenie także na nowotwory.

Badania prowadzone przez onkologa i hematologa Juliana Aleksandrowicza wskazują, że w budynkach z takimi problemami pojawiają się monotoksyny, będące produktem przemiany materii niektórych grzybów, które mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka. Badania lekarza dotyczyły właśnie czynników onkogennych zlokalizowanych bezpośrednio w środowisku bytowania człowieka.

Negatywne konsekwencje ma także niedogrzewanie mieszkań związane ze zjawiskiem ubóstwa energetycznego. Jest ono wywołane zbyt wysokimi kosztami zapewnienia ciepła w stosunku do dochodów. Zgodnie z raportem, około 9 mln Polaków nie jest w stanie ponosić kosztów ogrzewania, a aż 40 proc. gospodarstw domowych przeznacza na nie ponad 10 proc. swoich dochodów. Konsekwencją niedogrzania są najczęściej powikłania chorobowe oraz przedłużający się okres powrotu do zdrowia, wpływający także na sytuację ekonomiczną mieszkańców.

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. L. Zhang, R. Routsong, S. E. Strand, Greatly Enhanced Removal of Volatile Organic Carcinogens by a Genetically Modified Houseplant, Pothos Ivy (Epipremnum aureum) Expressing the Mammalian Cytochrome P450 2e1 Gene, „Environmental Science&Technology”, 2018.
  2. Raport Barometr zdrowych domów grupy Velux [online], https://www.velux.pl/inspiracje/zdrowedomy, [dostęp:] 27.12.2018.

Podziel się: