×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Jesień, czyli jak przeżyć ten ciężki czas

Zimno, szaro, deszczowo... Już szykujemy zimowe zapasy i psychicznie przygotowujemy się do kolejnego sezonu. Tegoroczna jesień jest jednak dla nas nieco łagodniejsza, można więc ją przyjemnie oraz pożytecznie wykorzystać.

Wiadomo, że jesień to najlepszy czas do turystycznych eskapad. Jedną z moich wielkich pasji są wędrówki po górach i już dawno nie pamiętam tak pogodnego października. Dzięki korzystnej aurze udało mi się odbyć kilka ciekawych wędrówek. Odwiedziłem Beskid Śląski, Bieszczady i Sudety. Nie było to jakieś długie pobyty, ale bardzo aktywne, jedno- bądź dwudniowe. Zwłaszcza pobyt w Bieszczadach – wspaniała wycieczka na szczyt Tarnicy – należała do niezapomnianych przeżyć. To był mój pierwszy kontakt z tym pasmem górskim i po pobycie zrozumiałem dlaczego tak wiele osób jest zauroczonych Bieszczadami.

Bardzo mnie podbudowała coraz większa liczba turystów na szlakach. Całe rodziny oraz młodzież spędzająca wolny weekend na świeżym powietrzu. Obserwuję to od kilkunastu lat i z roku na rok ilość osób uprawiających ten rodzaj aktywności wzrasta. Ludzie zaczynają dostrzegać, że ruch jest dla nich bardzo ważny. Takie eskapady pozwalają nam się odstresować, nabrać dystansu do wielu przyziemnych spraw. Piękne widoki, które można podziwiać w pełni wynagradzają podjęty wysiłek.

Kolejną niezaprzeczalną korzyścią takiej aktywności jest hartowanie organizmu i nabranie odporności na różnego rodzaju infekcje. Ponadto podczas wycieczek górskich wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, które bardzo poprawiają samopoczucie. To naprawdę piękne uczucie, kiedy już jesteśmy w ciepłym miejscu i wspominamy wrażenia z udanego wypadu, grzejąc się gorącą herbatką.

Warto też w okresie jesiennym spróbować zadbać o uzupełnienie witamin i mikroelementów. Oczywiście najlepszym źródłem są wszystkie produkty naturalne, ale jeśli jest się bardzo aktywnym, trzeba uzupełniać je dość regularnie różnymi suplementami. Najważniejsze, aby przyjmować te wszystkie preparaty po kontakcie z lekarzem lub farmaceutą, którzy potrafią dostosować je do nas indywidualnie.

Pozostają nam jeszcze stare wypróbowane sposoby, jak miód z mlekiem, cytryna albo różnego rodzaju rozgrzewające „herbatki z prądem”, często używane po powrocie z górskich wędrówek…

Chociażby dlatego zachęcam wszystkich Państwa do aktywnego spędzania wolnego czasu, wędrując po szlakach lub spacerując w dolinach. Jeśli nie w górach, to w parku. Jeśli aura nie pozwala na  aktywność na wolnym powietrzu, to w halach grając w piłkę nożną, koszykówkę czy też, jakże u nas popularną, siatkówkę.

Do zobaczenia na szlakach górskich, w parkach lub halach sportowych. Na pewno będzie nam łatwiej przetrwać ten nieciekawy okres w roku i dobrze przygotować się do zimy...


Podziel się: