Dzień Walki z Depresją: nie bójmy się prosić o pomoc

Zgodnie z najnowszymi danymi, na zaburzenia psychiczne różnego typu cierpieć może nawet 7,5 miliona Polaków. Wielu z nich nie szuka pomocy, ponieważ wizyty u psychiatry wciąż owiewa tabu, które wiąże się ze wstydem. W Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją specjaliści przekonują, że zgłaszanie się do nich w niczym nie różni się od szukania pomocy w związku z innymi schorzeniami.

Schorzenie psychiatryczne jest chorobą ja każda inna, dlatego nie powinniśmy odczuwać wstydu lub dyskomfortu, gdy zauważymy u siebie niepokojące objawy z nią związane. Zaburzenie wykryte w porę pozwala podjąć leczenie, które będzie w stanie zapobiec jego dalszemu rozwojowi i zdecydowanie zwiększyć komfort życia. W przypadku depresji szybka interwencja pozwoli uchronić się przed najpoważniejszą konsekwencją choroby, czyli samobójstwem

Leczymy się coraz częściej

Korzystanie z pomocy specjalistów z dziedziny psychiatrii i psychologii wciąż bywa przedmiotem kontrowersji, jednak coraz więcej Polaków widzi w niej sens. W latach 2008-16 sprzedaż leków antydepresyjnych wzrosła o 20 proc., a w 2016 roku liczba pacjentów poradni mających umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia wyniosła 1,2 mln. Te liczby świadczą przede wszystkim o wzroście świadomości na temat choroby, dzięki czemu więcej osób sięga po pomoc w porę. 

Wciąż brakuje specjalistów

Ci, którzy chcą z niej skorzystać, nie zawsze mają na to szansę, ponieważ w Polsce liczba psychiatrów jest zdecydowanie nieadekwatna do skali problemu. Psychiatria od lat boryka się z brakami finansowania, co sprawia, że na tę specjalizację decyduje się niewielu lekarzy. Na tę dziedzinę w Polsce przeznaczane jest niecałe 3,5 proc. budżetu służby zdrowia, czyli niemal dwa razy mniej niż wynosi unijna średnia. Z proporcją 90 specjalistów na milion mieszkańców plasujemy się na przedostatnim, przed Bułgarią, miejscu w Unii Europejskiej. W krajach czołówki, takich jak Finlandia, Holandia czy Grecja, na tyle samo mieszkańców przypada około 230 psychiatrów. Nawet na sąsiedniej Litwie ten odsetek wynosi 225. 

Zapaść w psychiatrii dziecięcej

Bardzo blado w porównaniu z sąsiadami wypadamy także pod względem ogólnej liczby specjalistów. W Polsce obecnie leczy 4 tys. psychiatrów, podczas gdy w Niemczech ponad 18 tysięcy. W efekcie potrzebujący pomocy psychiatrycznej muszą przygotować się na kilkumiesięczne oczekiwanie. W przypadku schorzeń psychicznych nawet ten stosunkowo krótki czas oczekiwania może mieć kolosalne znaczenie. 

W najgorszej sytuacji są dzieci wymagające opieki psychiatrycznej, na których w całym kraju czeka zalewie 400 specjalistów z tej dziedziny, a zainteresowanie dziedziną jest bardzo niskie. W psychiatrii ogólnej zaobserwowano wzrost popularności tej specjalizacji w ostatnich latach, jednak nadrobienie zaległości to wciąż bardzo odległa perspektywa.

Czy program coś zmieni?

W 2017 roku rozpoczęła się kolejna edycja Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego, który rozpisano na najbliższe 5 lat, do roku 2022. Ma on zagwarantować osobom cierpiącym na zaburzenia psychiczne kompleksową i powszechnie dostępną opiekę zdrowotną uwzględniającą wszelkie formy pomocy pozwalające na ich normalne funkcjonowanie w środowisku społecznym. Jednym z nadrzędnych celów wspomnianego programu jest doprowadzenie do powstania Centrów Zdrowia Psychicznego, które mogłyby oferować konieczne wsparcie, a także przeciwdziałanie dyskryminacji osób cierpiących na zaburzenia i choroby na tle psychicznym. 

Źródło: PAP, Gazeta Wyborcza, Dziennik.pl


Podziel się: