Przed nami tydzień upałów: RCB wydało ostrzeżenia

Po tygodniu pełnym burz czeka nas kilka dni bardzo wysokiej temperatury, w związku z czym należy zachować środki ostrożności – przypomina Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Zgodnie z prognozami, największe temperatury mają wystąpić w województwach podkarpackim, małopolskim, śląskim oraz świętokrzyskim.

We wspomnianych województwach obowiązuje alert trzeciego stopnia, natomiast drugi poziom alarmu ogłoszono w odniesieniu do województw dolnośląskiego, lubelskiego, łódzkiego, mazowieckiego, opolskiego oraz wielkopolskiego. 

Uważajmy na plażach

Mieszkańcy tych regionów powinni szczególnie uważać na upały i nie wychodzić z domu w czasie największych upałów, jeśli nie wystąpi taka konieczność. Ostrzeżenia dotyczą w szczególności osób starszych, dzieci oraz kobiet w ciąży, natomiast wszyscy powinni pamiętać o piciu dużej ilości wody. Przy okazji tak wysokich temperatur tłumy pojawiają się także na plażach i kąpieliskach, dlatego RCB nawołuje również do rozsądku podczas przebywania nad wodą. W ostatnią sobotę na różnego rodzaju kąpieliskach utonęło 5 osób, a od początku kwietnia, gdy otwarto sezon kąpielowy, w sumie niemal 200. Trzeba pamiętać, że nie można wchodzić do wody po kilku godzinach opalania, co może wywołać szok termiczny. Zakazane jest również pływanie po spożyciu alkoholu lub środków odurzających, jak również bezpośrednio po posiłku. Jeśli chcemy korzystać z kąpieli, róbmy to w miejscach do tego wyznaczonych, objętych nadzorem ratowników. Dodatkowo, jeśli nie wiemy, jakiej głębokości jest akwen, przy którym wypoczywamy, nie podejmujmy prób skoków do wody. 

Jeśli zauważymy osobę tonącą powinniśmy niezwłocznie zawiadomić ratowników, natomiast gdy zobaczymy osobę mającą objawy udaru słonecznego (nudności, zawroty głowy, przyspieszony oddech) musimy wezwać pomoc dzwoniąc pod jeden z ogólnodostępnych numerów alarmowych. 

Jak uchronić się przed upałem?

Podczas upałów nasze zapotrzebowanie na napoje wzrasta, dlatego zamiast standardowych 1,5-2 litrów powinniśmy przyjmować nawet 3 litry płynów dziennie pod różnymi postaciami. Wodę prosto z lodówki lepiej zamienić na niesłodzoną, ciepłą herbatę z dodatkiem mięty. Picie letnich napojów minimalizuje ryzyko szoku termicznego, a mięta schładza organizm od środka. Do napoju warto dodać szczyptę soli, która wiąże wodę w organizmie, a więc zapobiega odwodnieniu. Jeśli chcemy pić wodę, wybierajmy wysokozmineralizowaną, czyli bogatą w elektrolity dbające o właściwą gospodarkę wodną i funkcjonowanie organizmu. W czasie upałów tracimy nie tylko płyny, ale też sole mineralne, które również trzeba uzupełniać.

W gorące dni wolimy nosić na sobie jak najmniej, ale to błąd – odsłonięte ciało szybciej oddaje wodę, przez co szybciej się odwadniamy i zwiększamy ryzyko oparzeń słonecznych. Gdy na dworze panuje upał, znacznie lepiej sprawdzą się zabudowane, ale luźne i jasne ubrania z tkanin przepuszczających powietrze, takich jak len czy bawełna. Zdecydowanie zrezygnujmy z ciemnych ubrań, które szybciej się nagrzewają i sprawiają, że jest nam jeszcze goręcej. Koniecznym uzupełnieniem stroju jest nakrycie głowy, zakrywające nie tylko ją, ale również kark, który jest szczególnie narażony na oparzenia słoneczne. Upalną „stylizację” powinny dopełnić okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem. Jeśli ich nie mamy, lepiej całkowicie zrezygnować z okularów, bo te bez filtra zwiększają prawdopodobieństwo przeniknięcia szkodliwego promieniowania do oka.

Nawet zakryci od stóp do głów nie możemy zapomnieć o kremie z filtrem, ponieważ tkaniny przepuszczają szkodliwe promieniowanie do skóry. Wybierajmy kosmetyki z jak najwyższym filtrem, a na twarz zawsze stosujmy te z faktorem minimum 50 SPF. Żeby kosmetyk zadziałał, trzeba go zaaplikować na około 30 minut przed wyjściem na słońce. Jeśli zostaniemy na zewnątrz na dłużej, czynność trzeba powtarzać co kilka godzin, a jeżeli jesteśmy na plaży najlepiej po każdym wyjściu z wody.

Źródło: PAP, Poradnik Zdrowie


Podziel się: