×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Wrocław nie sfinansuje in vitro

Wrocławscy radni zagłosowali przeciwko ustaleniu miejskiego programu sztucznego zapłodnienia. Projekt zgłoszony przez Nowoczesną odrzucili politycy PiS oraz część radnych klubu prezydenta Rafała Dutkiewicza.

Zgodnie z propozycją złożoną radnym jeszcze w sierpniu, miasto miałoby przeznaczyć 2,1 mln zł rocznie na dofinansowanie zabiegów sztucznego zapłodnienia jego mieszkańcom, przy czym program miałby trwać dwa lata. Autorzy projektu zakładali, że każda z zakwalifikowanych par otrzymałaby 5 tys. zł dofinansowania (koszt pojedynczego zabiegu wyceniono na 7,5 tys. zł), co pozwoliłoby na udzielenie pomocy 420 parom rocznie.  

Przyjęcie uchwały poparło 14 posłów związanych z Nowoczesną, Platformą Obywatelską i Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Przeciwko niej opowiedziało się w sumie 20 radnych reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość oraz część radnych z Klubu Radnych Rafała Dutkiewicza. Przed głosowaniem prezydent miasta zapowiedział, że nie zamierza wprowadzać dyscypliny. 

Naprotechnologia zamiast in vitro

Rządowy program in vitro został oficjalnie wygaszony w czerwcu ubiegłego roku. Konstanty Radziwiłł zastąpił go alternatywnym programem wspierania rodzin bezdzietnych na drodze naprotechnologii, bazującej między innymi na drobiazgowej obserwacji cyklu. O kontrowersjach wokół tej decyzji informowało między innymi radio TOK FM, które dotarło do eksperckiej opinii, w której to samo gremium wydało skrajnie różne opinie na temat naprotechnologii na przestrzeni pół roku. 

Miasta przejmują program

Na początku lipca 2016 roku radni związani z Nowoczesną apelowali również do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o przyjęcie programu refundacji in vitro. Apel polityków nastąpił po odrzuceniu obywatelskiego projektu uchwały opracowanego między innymi przez Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian", wspieranego przez Partię Razem. Wówczas miasto przekonywało, że prawo nie przewiduje bezpośredniego finansowania takich inicjatyw przez samorządy. Radni Nowoczesnej przedstawili opinię prawną, która podważa to przekonanie, a także oszacowali koszty wdrożenia programu na 7 mln złotych rocznie.

Do tej pory na finansowanie in vitro z miejskiej kasy zdecydowały się Częstochowa, Łódź, Poznań oraz Sosnowiec. Łódzki program in vitro rozpoczął się latem 2016 roku i ma potrwać do 2020 roku i w tym okresie miasto zamierza przeznaczać na ten cel po milion złotych rocznie, co odpowiada kwocie dofinansowania, jaką we Wrocławiu zaproponowała Nowoczesna. 

W tym roku, pod koniec stycznia, o dofinansowaniu in vitro mieszkańcom zadecydowali radni Poznania. Uchwała przeszła stosunkiem 19 do 16 głosów, a pomysł poparli radni PO i Zjednoczonej Lewicy. Uchwała zakłada wsparcie dla par w latach 2017-2020, a wysokość dofinansowania również wyniesie 5 tys. złotych do pierwszego zabiegu. Rocznie miasto planuje przeznaczyć na zabieg 1,9 mln. złotych.

O dofinansowanie zabiegu z miejskiej kasy od 2012 roku mogą starać się również pary mieszkające w Częstochowie, przy czym w tym wypadku środki są znacznie skromniejsze. Pod koniec 2015 roku miasto zadecydowała o kontynuowaniu programu przez kolejne dwa lata, a zeszłoroczny nabór zakończył się w czerwcu, oferując pomoc dla 15 par.

Źródło: Rynek zdrowia


Podziel się: