Leki przeciw przeziębieniu będą wymagać recepty

Już od stycznia 2017 roku część preparatów na katar lub kaszel będzie wymagać wypisania recepty przez lekarza pierwszego kontaktu. Obostrzenie w założeniu ma pomóc walczyć z narkomanią, choć zwiastuje problemy dla wielu chorych.

Od nowego roku wyłącznie za receptę dostępne będą wszystkie leki na kaszel, katar czy ból zatok zawierające więcej niż 720 mg pseudoefedryny, 150 mg kodeiny i 360 mg dekstrometorfanu. Dodatkowo, ze sprzedaży zniknąć mają duże opakowania wspomnianych leków, a od połowy 2015 roku chory roku chory ma możliwość zakupu tylko jednego opakowania preparatów tego typu za każdym razem.

Czy kolejki się wydłużą?

Dla chorych zmiany mogą okazać się uciążliwe, ponieważ ograniczenia zwiastują wydłużenie kolejek. Eksperci obawiają się, że wiele osób będzie wolało pójść do lekarza po receptę na silniejszy lek zamiast kilkakrotnie wybierać się do apteki po słabszy, zwłaszcza jeśli w grę wejdzie także różnica w cenie. Lekarze POZ muszą więc przygotować się na dodatkowe obowiązki w i tak intensywnym sezonie grypowym.

Zmiany uderzą w przemysł narkotykowy

Poparcie dla przepisów wyrażają między innymi policjanci. Rzecznik Komendy Głównej Policji Marek Tomków w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonuje, że wolny dostęp do dużych opakowań leków zawierających pseudoefedrynę napędza przemysł narkotykowy, ponieważ można z nich wyprodukować metaamfetaminę. Przygraniczne apteki często sprzedają ogromne ilości wspomnianych preparatów, a w rekordowej tylko jednego dnia kupiono ich aż 900, oficjalnie nie hurtem, ale na kilkaset osobnych rachunków. Odzyskanie czystej pseudoefedryny ze wspomnianych leków jest stosunkowo łatwe nawet bez dostępu do specjalistycznego sprzętu, co daje przemytnikom i wytwórcom substancji odurzających ogromne możliwości. Nowe przepisy uderzą przede wszystkim w czeski przemysł narkotykowy, ponieważ w tamtejszych aptekach obrót lekami zawierającymi z substancje psychoaktywne od lat jest ściśle monitorowany. Do tej pory przestępcy zaopatrywali się w nie w Polsce, ale zmiana przepisów najpewniej ukróci ten proceder.

Nieletni nie kupi leku na kaszel

Wspomniane ograniczenia są kolejnymi mającymi utrudniać zakup leków na przeziębienie zawierających substancje narkotyczne. Od 1 lipca 2015 roku takie preparaty są sprzedawane wyłącznie w aptekach i punktach aptecznych, a nie jak do tamtej pory także w supermarketach i na stacjach benzynowych. Nowelizacja wprowadziła także możliwość każdorazowego zakupu tylko jednego opakowania leku zawierającego pseudoefedrynę, dekstrometorfan bądź kodeinę. Prawo do ich nabycia mają wyłącznie osoby pełnoletnie, więc przynajmniej w teorii, farmaceuta może wylegitymować kupującego lub odmówić sprzedaży, jeśli podejrzewa, że może on zostać wykorzystany w celach innych niż medyczne.

Aptekom grożą kary

Ograniczenia wprowadzono przede wszystkim z myślą o nastolatkach, którzy kupowali wówczas ogólnodostępne leki z myślą o odurzaniu się. Przed wprowadzeniem nowych przepisów aptekarze nie mieli podstawy prawnej, żeby odmówić sprzedaży, choć w teorii mogli to zrobić podejrzewając faktyczne przeznaczenie leków. Po ograniczeniu dostępu do leków nieletnim, przyszedł czas na zahamowanie ich hurtowej sprzedaży, w czym mają pomóc kolejne zmiany przepisów. Apteki, które nada będą sprzedawać duże ilości leków z pseudoefedryną, musza liczyć się z kontrolami, a za sprzedaż więcej niż jednego opakowania klientowi ma grozić kara grzywny.

Wspomniane przepisy obejmują wszystkie apteki, włącznie z tymi działającymi w internecie.

Źródło: Rzeczpospolita, Newsweek, Fakt

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus