Szarlataneria czy innowacja? Kontrowersje wokół chelatacji

Chelatacja zyskuje coraz większą popularność jako alternatywna metoda leczenia miażdżycy. Problem w tym, że jej skuteczności nie potwierdzają żadne rzetelne badania – informuje radio TOK FM.

Chelatacja polega na podawaniu pacjentom kilkudziesięciu kroplówek z substancją, która ma wymieść złogi tłuszczowe z naczyń krwionośnych. Tę metodę zwalczania miażdżycy oferują nie domorośli medycy, ale wykwalifikowani lekarze, choć nie będący specjalistami od kardiologii. Ten fakt uwiarygadnia metodę w oczach potencjalnych pacjentów, którzy tym chętniej z niej korzystają.

Substancją stosowaną w chelatacji jest EDTA,  która wiąże metale ciężkie i jest stosowana w razie ciężkich zatruć na tym tle. EDTA jest w stanie wyłapać metale  z krwi, ale nie może rozpuszczać blaszki miażdżycowej – stwierdza cytowany przez Tok FM doktor Piotr Buda, konsultant w dziedzinie toksykologii klinicznej.

Z tego względu przeciwko chelatacji opowiada się Komisja Etyki Lekarskiej, a w żadnym z  krajów europejskich EDTA nie uzyskało statusu leku na miażdżycę. Lekarzy stosujących tę metodę pod lupę wziął również Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który do tej pory zgłosił do prokuratur około 30 zawiadomień uzasadnianych narażaniem, pacjentów na ochronę zdrowia i życia.

Więcej w serwisie radia TOK FM.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus