Jak przeżyć Święta i nadmiernie nie przytyć

Święta są trudnym okresem dla osób, które dbają o linię. Jeszcze trudniejszy jest dzień po świętach, kiedy wchodzą na wagę i okazuje się, że pokazuje ona 1-2 kg więcej niż w Wigilię rano. A Sylwester za pasem! Jak poradzić sobie z tym problemem? Poznaj rady dietetyka.

Nie jestem zwolenniczką odchudzania się w Święta. Potrawy wigilijne i świąteczne są kaloryczne i ciężkostrawne, i nic tego nie zmieni. Nie da się przyrządzić śledzia w oleju bez oleju, czy w śmietanie bez śmietany. Nie przyrządzimy zupy grzybowej bez zabielenia, bo po prostu nie będzie smaczna. Smażony karp nie usmaży się bez tłuszczu, a sernik z chudego twarogu bez cukru możemy próbować przyrządzać na inne okazje. Cała magia tych potraw polega na tym, że przepisy na nie maja swoją tradycję, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Babcie lepią pierogi z wnuczkami, a karpia przyrządza się według przepisu prababci.

Garść przydatnych porad

Czy jednak jesteśmy bezradni? Nie – możemy dostosować się do pewnych zasad:

  • Jeżeli co roku po Kolacji Wigilijnej nie możesz się ruszać, postaraj się w tym roku zjeść mniej
  • Jeżeli w ten wyjątkowy wieczór chcesz spróbować wszystkich potraw, nakładaj sobie małe porcje – jeden czy dwa pierożki, jeden kawałek ryby, łyżka kapusty. Zastanów się, która potrawa pociąga Cię najbardziej i zostaw sobie na nią miejsce w żołądku
  • Nie jedz pieczywa, masz je na co dzień
  • Bez sensu objadać się szynką czy jajkami w Pierwsze czy Drugie Święto, jeżeli są dostępne cały rok. Podobnie ziemniaki na obiad czy ryż, kluski z sosem. Bądź wybredny, delektuj się potrawami które są tego warte
  • Jedz te ciasta, które są „warte grzechu”, po małym kawałku
  • Jeżeli masz już dość, a rodzina namawia Cię do dokładki, grzecznie odmów. Powiedzenie „to jest pyszne, ale dokładka nie jest dobra dla mojego zdrowia” przy nachalnych namowach przeważnie ucina dyskusję
  • Postaraj się w Święta spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu, spacer po obiedzie jest bardzo dobrym pomysłem

Nie wchodź na wagę

Jeżeli przed świętami byłaś na diecie odchudzającej to najlepiej tuż po świętach nie wchodź na wagę. To nie żart, zrób to po 2-3 dniach powrotu na „dobrą drogę”, wtedy będziesz wiedzieć, ile przytyłaś naprawdę.

Dlaczego? Diety odchudzające, poza tym, że traci się tkankę tłuszczowa, powodują utratę nadmiaru wody na początku, a potem sprawiają, że nie gromadzi się ona w nadmiarze. Dzieje się tak głównie dlatego, że organizm zużywa na bieżąco zapasy cukru zgromadzone w mięśniach i wątrobie w postaci glikogenu. Gromadzenie glikogenu wiąże się z gromadzeniem wody (1 cząstka glikogenu wiąże 2 cząsteczki wody).

W Święta potrawy obfitują w węglowodany (pierogi, ciasta kutia, makiełki itp.), które skrzętnie magazynujemy w mięśniach i wątrobie, a wraz z nimi gromadzimy płyny. Ponadto dochodzi do tego sól zawarta np. w śledziach, których nie może zabraknąć na wigilijnym stole, a która też powoduje zatrzymywanie wody. Może być tak, że waga pokazuje dwa kilogramy więcej 27 grudnia, a tak naprawdę wzrosła o pól kilograma czy nawet mniej.

Wróć do zdrowych nawyków

Jeżeli pozwoliliśmy sobie na trochę szaleństwa w te wyjątkowe, jedyne takie dni w roku, najważniejsze jest to, aby we właściwym czasie, czyli w pierwszy dzień po Świętach, wrócić do naszego typowego odżywiania. Nie jest to łatwe, polska tradycja wymaga, aby stoły uginały się pod obfitością jedzenia i zawsze nasze lodówki są pełne jeszcze przez kilka dni. Do tego dochodzi podarowany makowiec od mamy, kutia od babci itd. Aby jedzenie się nie zepsuło staramy się to wszystko zjeść. Często dzieje się tak, że objadamy się nie tylko w te trzy dni a dziewięć, do Nowego Roku! Jest na to rada – ciasta, ryby, pierogi, pieczone mięsa a nawet zupy świetnie nadają się do mrożenia, możemy je porcjować, zamrozić cieszyć się małymi ilościami tych wspaniałych potraw w następnych miesiącach.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus