Papierosy zbierają śmiertelne żniwo

1,4 miliarda dolarów i 7 mln zgonów to roczny koszt uzależnienia od tytoniu – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. W przypadającym dziś Dniu Bez Papierosa świadomość konsekwencji, jakie niesie za sobą palenie jest niezwykle ważna, zwłaszcza, że w Polsce po papierosy wciąż sięga aż 9 milionów osób.

WHO przygotowało raport, który szeroko opisuje zdrowotne, gospodarcze i środowiskowe konsekwencje tytoniowej epidemii. Pod względem zdrowotnym mowa o nawet 7 milionach zgonów rocznie mających ścisły związek z paleniem, niezależnie od tego, czy praktykujemy je w formie czynnej czy biernej. Co więcej, na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat sytuacja zdecydowanie się pogorszyła, ponieważ z danych Organizacji wynika, że w początkach XXI wieku wspomniana liczba śmierci na tle tytoniowym wynosiła „jedynie” 4 miliony. WHO szacuje również, że jeśli nie uda się zatrzymać negatywnego trendu, w całym XXI wieku tytoń może doprowadzić do śmierci nawet miliarda ludzi. 

Miliardy uciekają z dymem

Równie poważne są ekonomiczne konsekwencje palenia dla światowych gospodarek, które muszą ponosić ogromne koszty na leczenie chorób tytoniozależnych, działania profilaktyczne oraz ich konsekwencje, związane na przykład z absencją w pracy. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że tylko na przestrzeni roku na świecie na wspomniane cele przeznacza się 1,4 miliarda dolarów, co jest odpowiednikiem niemal 2 proc. globalnego PKB. 

Palenie zabija nasze środowisko

Wspomniany raport Światowej Organizacji Zdrowia po raz pierwszy porusza także problematykę wpływu palenia tytoniu na środowisko naturalne. Badania pokazały, że odpady tytoniowe to najczęściej występujący typ odpadów na świecie, oddający do środowiska ponad 7 tysięcy toksycznych produktów chemicznych – wiele spośród nich to substancje o działaniu rakotwórczym. 

Tytoń na cenzurowanym

Wspomniane konsekwencje, o których warto przypominać jak najczęściej, są znane od wielu lat, dlatego państwa i organizacje ponadnarodowe podejmują szereg działań mających zahamować popularność palenia. W tym celu wprowadzono między innymi restrykcyjne przepisy dotyczące palenia tytoniu w miejscach publicznych (w Polsce obejmują one także papierosy elektroniczne), a także drastyczne oznakowanie paczek papierosów, na których poza ostrzeżeniami pisemnymi umieszcza się również zdjęcia przedstawiające między innymi płuca palacza czy różnego typu zwyrodnienia. Zdaniem WHO najskuteczniejszym sposobem walki z paleniem jest jednak podnoszenie cen papierosów i nakładanej na nie akcyzy, ponieważ argument ekonomiczny jest często jedynym, który przemawia do konsumentów. 

Jak palenie niszczy nasze zdrowie?

W Polsce liczba palaczy maleje, ale wciąż jest zastraszająco wysoka i obecnie wynosi około 9 mln osób. Oznacza to, że pali średnio około 20 proc. kobiet i 25 proc. mężczyzn, co plasuje nas nieco powyżej średniej unijnej. Badania wskazują na niepokojącą popularność papierosów wśród osób młodych, a także kobiet, również tych w ciąży. Szacuje się, że około 7 proc. kobiet pali jeszcze w pierwszym trymestrze ciąży, a 8 proc. nie przestaje palić przez cały jej okres. 

Palenie papierosów ma jednoznacznie negatywny wpływ na nasze zdrowie, nawet jeśli nie prowadzi do schorzeń w sposób bezpośredni. Około 90 proc. raków płuc ma ścisły związek z paleniem, a tytoń stanowi jeden z 9 najważniejszych czynników sprzyjających występowaniu chorób układu sercowo-naczyniowego, stanowiących najczęstszą przyczynę śmierci Polaków. Warto także zwracać uwagę, że papierosy powodują spustoszenie w jamie ustnej, prowadząc do wielu chorób przyzębia czy języka, ale także nowotworów głowy i szyi, gdy rakotwórcze substancje przenikają bezpośrednio do tkanki nabłonkowej, w której powstaje nowotwór. Z badań wynika także, że również osoby z wirusem HIV mogą przedłużyć szacowaną długość swojego życia nawet o 5 lat, jeśli zdecydują się rzucić palenie papierosów. 

Źródła: PAP, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu


Podziel się: