Radziwiłł: papierosy to większy problem niż smog

Choć społeczne organizacje biją na alarm w sprawie jakości powietrza, a polskie miasta plasują się w ścisłej czołówce najbardziej zanieczyszczonych, Minister Zdrowia nie uważa smogu za duży problem. W rozmowie na antenie radia TOK FM uznał, że palacze są w znacznie gorszej sytuacji od zmuszonych do życia ze smogiem.

W wywiadzie radiowym minister Konstanty Radziwiłł zaliczył smog do „zagrożeń nieco bardziej teoretycznych”, wskazując, że poważniejszym problemem jest fakt, że większość Polaków wciąż pali papierosy. - Osoba, która wdycha powietrze poprzez papierosa - razem z dymem i wszystkim, co w nim jest - jest w sytuacji, w której narzekanie na jakość powietrza jest strasznie mało wiarygodne - oceniał Radziwiłł na antenie TOK FM. 

Polski smog jest najgorszy w Europie

Wypowiedzi ministra wydają się zaklinaniem rzeczywistości, biorąc pod uwagę fatalną jakość polskiego powietrza. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, aż 33 z 50 miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu w Europie znajdują się w Polsce, a zgodnie z informacjami pisma „Financial Times”, niewielka miejscowość Skała pod Krakowem jest bardziej zanieczyszczona od Pekinu. W grudniu na jej terenie zanotowano stężenie trujących pyłów wynoszące niemal 1000 mikrogramów na metr sześcienny, podczas gdy norma wynosi zaledwie 50 mikrogramów. 

Zanieczyszczenie śmiertelne w skutkach

Zdaniem organizacji walczących ze smogiem problem jest jak najbardziej realny, a jego skutki są śmiertelne. Zgodnie z wyliczeniami Polskiego Alarmu Smogowego, w Polsce w związku ze złą jakością powietrza przedwcześnie umierają nawet 43 tys. osób rocznie. 

Te  liczby potwierdzają statystyki medyczne. Organizacja HEAL Polska (Health and Environment Alliance) sprawdziła, jaki odsetek nowotworów płuc jest powiązany ze smogiem. Zgodnie z jej szacunkami, których dokonano na podstawie analizy sytuacji w 29 miastach Polski, brudne powietrze odpowiada średnio za 12,6 do nawet 18,4 proc. nowotworów płuc w kraju. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w konkretnych miejscowościach. W Krakowie nawet 35 proc. nowotworów płuc jest powodowanych smogiem. W Bielsku-Białej, Katowicach czy Nowym Sączu – 25 proc, we Wrocławiu 17 proc., a w Warszawie nawet 20 proc. Co więcej, zgodnie z danymi Międzynarodowej Agencji Badania Raka, każdy wzrost zanieczyszczenia o 10 mikrogramów na metr sześcienny skutkuje zwiększeniem ryzyka zachorowania o 9 proc.

Złe nawyki tworzą smog

Najpoważniejszą przyczyną smogu niezmiennie pozostaje korzystanie z pieców węglowych i ich nieprawidłowe użytkowanie. O wprowadzenie ograniczeń w tej kwestii od lat bezskutecznie zapobiegają między innymi przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego. Takie same zalecenia już 10 lat temu wystosowała Najwyższa Izba Kontroli, a w raporcie z 2015 roku ponownie je powtórzyła. Ministerstwo Środowiska zapowiedziało, że się do nich dostosuje, jednak nie wiadomo kiedy to nastąpi. Jeśli nie zmienimy sytuacji w najbliższym czasie, zaniedbania mogą skutkować dotkliwymi karami ze strony Komisji Europejskiej, która może kazać Polsce zapłacić nawet 4 mld złotych.

Sport to zdrowie wbrew zanieczyszczeniom

Smog jest dużym zagrożeniem dla zdrowia, ale nie powinien przeszkodzić nam w uprawianiu sportu, który z kolei poprawia ogólna kondycję fizyczną. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi na Uniwersytecie w Cambridge, korzyści płynące z aktywności fizycznej zdecydowanie przewyższają szkodliwe efekty wdychania nawet bardzo zanieczyszczonego powietrza. Uprawianie sportu w warunkach dużego zanieczyszczenia powietrza staje się szkodliwe dopiero wtedy, gdy robimy to przynajmniej kilka godzin dziennie. Przy takim założeniu jazda na rowerze zaczyna nam szkodzić dopiero po 7 godzinach, a spacer – po 16 godzinach. 

Źródło: TOK FM, Gazeta Wyborcza


Podziel się: