W województwie śląskim brakuje łóżek intensywnej terapii

Śląskie szpitale cierpią na deficyt łóżek intensywnej terapii. Szacuje się, że w całej Polsce na 10 tys. mieszkańców przypada 0,9 łóżka. Według rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, łóżka intensywnej terapii powinny stanowić 2 proc. wszystkich łóżek szpitalnych. Mało, który szpital jest w stanie sprostać tym wymogom i stworzyć drogie, specjalistyczne stanowiska.

Choć Śląskie szpitale mieszczą się w średniej ogólnokrajowej, to nie spełniają wymagań ministerialnych, w których mowa o 2 procentach łóżek intensywnej terapii. Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Unia Europejska mają ustalone standardy na poziomie od 4 do 10 procent. Niewiele jest w Polsce szpitali, przystających do tych norm.

Najwięcej łóżek intensywnej terapii na Śląsku, posiada Górnośląskie Centrum Medyczne Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Obecnie znajdują się tam 32 łóżka dla pacjentów wymagających intensywnej terapii. Niestety, nierównomierne rozłożenie placówek na Śląsku powoduje, że dojazd do niektórych z nich, może zająć karetce pogotowia nawet godzinę.

Najbardziej potrzebujące, są właśnie szpitale Uniwersyteckie, ponieważ to tam, odsyłani są pacjenci w najgorszym stanie, wymagający najlepszej możliwej opieki. Każde stanowisko intensywnej terapii musi być wyposażone w specjalistyczny sprzęt, na oddziale potrzebne są drogie i leki a przy każdym pacjencie, musi stale czuwać pielęgniarka i lekarz nadzorujący stan jego zdrowia. Są to bardzo kosztowne procedury, którymi nie wszystkie szpitale, nie tylko na Śląsku, ale i w całej Polsce, nie są w stanie sobie finansowo poradzić. 

Źródło: PAP/rynekzdrowia.pl 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus