Komórki macierzyste pomogą w leczeniu stwardnienia rozsianego

Metoda do tej pory stosowana w terapii chorób układu krwiotwórczego może poprawiać stan zdrowia osób ze stwardnieniem rozsianym. W niektórych przypadkach terapia HSCT może wręcz cofnąć rozwój choroby i przywrócić chorym zdolność poruszania się.

Metoda leczenia oparta o przeszczep nosi skrót HSCT (od autologous haematopoietic stem cell transplant) i polega na zresetowaniu układu odpornościowego z pomocą ostrej chemioterapii. Następnie zniszczone komórki szpiku zastępuje się nowymi, pozyskanymi z krwi pacjenta, które znajdują się na tak wczesnym etapie rozwoju, że nie zawierają „skazy” stwardnienia rozsianego. W skrócie można powiedzieć, że układ immunologiczny zostaje przywrócony do stanu sprzed pojawienia się choroby.

Reset układu odpornościowego sprawia, że przestaje on atakować osłonkę mielinową w w układzie nerwowym. Powstałe w ten sposób uszkodzenia tkanek prowadzą do trudności z poruszaniem się, koordynacją oraz do zaburzeń równowagi i czucia u osób chorych na stwardnienie rozsiane.

Przeszczep przywraca sprawność

Badania jak na razie toczą się na niewielką skalę, z udziałem 20 pacjentów, ale ich efekty są bardzo obiecujące. Ich autorzy przekonują, że transplantacja wyraźnie poprawiła sprawność chorych w sposób dotąd nieosiągalny innymi metodami. John Snowden z Royal Hallamshire Hospital twierdzi wręcz, że w przypadku niektórych pacjentów przeszczep komórek macierzystych zdołał nie tylko powstrzymać, ale wręcz cofnąć rozwój choroby.

Przykładem na poparcie tej tezy jest 21-letnia Holly Drewry, która przed przeszczepem jeździła na wózku inwalidzkim i potrzebowała pomocy przy najprostszych, codziennych czynnościach. Po transplantacji była w stanie wyjść ze szpitala o własnych siłach. W bardzo podobnej sytuacji był były biegacz Steven Storey, którego SM również przykuło do wózka i pozbawiło samodzielności. W kilka miesięcy po przeszczepie był w stanie stanąć na własnych nogach, choć jeszcze nie jest w stanie chodzić.

Medyczne lobby staje na drodze

Przeszczep komórek macierzystych pacjenta może więc okazać się przełomem w leczeniu stwardnienia rozsianego pod warunkiem, że zdobędzie szerszą uwagę i wyniki metody się potwierdzą. Jej wynalazca, Richard Burt z Northwestern Univeristy of Chicago, jest umiarkowanie optymistyczny wobec jej upowszechnienia, ponieważ do tej pory ani ośrodki akademickie, ani przemysł farmaceutyczny nie są nią zainteresowane. Przyczyn profesor dopatruje się w fakcie, że na przeszczepach nie można zarobić, ponieważ nie wiążą się z opatentowaniem żadnego nowego leku.

Wysoka cena zdrowia

Mimo dużej skuteczności, przeszczep własnych komórek macierzystych jeszcze długo pozostanie metodą niedostępną dla większości chorych. Przeszkodą są koszty - jedna operacja tego typu kosztuje aż 30 tys. funtów, a efekty powinny się utrzymać przez co najmniej cztery lata. Znalezienie skutecznej metody leczenia choroby jest niezwykle ważne ze względu na wiek pacjentów, którzy zazwyczaj zapadają na SM między 20. a 30. rokiem życia, co często kończy się trwałą niesprawnością. Badania nad skutecznością terapii HSCT w leczeniu stwardnienia rozsianego są prowadzone również w Szwecji i Brazylii.

Źródła: PAP, BBC News


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus