Trudny powrót do poświątecznej rzeczywistości

Jaka szkoda!! Niestety, jeden z najprzyjemniejszych okresów w roku dobiegł końca. Za nami niemal dwutygoniowa przerwa świąteczno-noworoczna.

Wielu z nas spędziło ten czas na wyjazdach. Część osób odwiedziła górskie kurorty bądź wyjechała za granicę. Byli i tacy, którzy upodobali sobie wdychanie jodu w trakcie nadmorskich spacerów w środku zimy. Jednak większość z nas spędziła ten czas w domowych pieleszach. Cieszy mnie fakt,  że z roku na rok systematycznie spada liczba osób spędzających święta pasywnie za stołem lub z "pilotem w dłoni".

Ten okres jest już jednak za nami. Dobrze jest wracać do codziennych obowiązków ze świadomością, że ten świąteczny czas wykorzystaliśmy na odpoczynek i zregenerowanie sił. Chociaż większość psychologów, badających proces powrotu z urlopu,  jest zdania, że potrzeba minimum tygodnia aby na nowo wdrożyć się w codzienne obowiązki.

A wyzwań nie brakuje... Poprawa wyników w pracy, (bo przecież szef wymagający), praca z klientami, nowe projekty bądź powrót do niedokończonych prac rozpoczętych jeszcze w starym roku... Czeka nas również powolne przyzwyczajanie się do nowych cen, które po podwyżce stawek podatku vat pewnie wzrosną.

Pierwszą rzeczą od której trzeba rozpocząć "powrót do rzeczywistości" jest jasne określenie priorytetów i zaplanowanie działań na najbliższe kilka tygodni.  Tych wyzwań i spraw do załatwienia nie powinno być na początku za dużo. Absolutnie nie możemy sobie wmówić, że wykonamy od razu wszystkie zaplanowane obowiązki i będziemy pracować za dwoch. Zarówno w treningu jak i ogólnie, w życiu zawsze stosowałem zasadę spokojnego wchodzenia w cykl obowiązków. Poruszanie się zgodnie z planem pozwoli nam na unikanie chaotycznych ruchów i zminimalizuje popełnianie błędów (a także... kontuzji). Nie ma chyba nic gorszego jak powtórne robienie tej samej rzeczy przez jeden drobny błąd popełniony wcześniej.To tak jak w skoku wzwyż, mamy trzy próby na jednej wysokości, ale lepiej pokonać ją w pierwszej próbie niż nerwowo podchodzić do dwóch kolejnych.

Na pewno czas pokaże, że taka spokojna, systematyczna i zaplanowana praca da nam o wiele lepsze efekty i będziemy czuli satysfakcję z wykonanych zadań. W tym rytmie pracy dotrwamy napewno do kolejnego okresu świątecznego lub długiego weekendu,których w tym roku będzie sporo i myślę że uda się Państwu po tych kilku radach udanie wejść w nowy cykl zawodowych obowiązków.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus