Legalna marihuana dla śmiertelnie chorych pacjentów z Nowej Zelandii
Katarzyna Szulik

Legalna marihuana dla śmiertelnie chorych pacjentów z Nowej Zelandii

Nowa Zelandia jest kolejnym krajem, w którym toczą się dyskusje na temat legalizacji marihuany. Tamtejszy rząd rozpoczął zmianę przepisów od legalizacji zioła na użytek medyczny, co uchwalono 11 grudnia. Już teraz, przed oficjalnym wejściem w życie nowego prawa, marihuanę w dowolnej formie będą mogli stosować śmiertelnie chorzy pacjenci w celu uśmierzenia bólu.

Rząd Nowej Zelandii przyjął przepisy legalizujące stosowanie marihuany medycznej. Ta decyzja ma upowszechnić stosowanie leków, o których dostępność pacjenci zabiegali od wielu lat. Nowe prawo dotyczy przede wszystkim marihuany sprzedawanej w formie leku, jednak robi wyjątek dla pacjentów bez szans na wyleczenie – w ich wypadku również stosowanie zwykłej marihuany na własny użytek nie będzie karane. – Ludzie będący u schyłku życia nie powinni musieć obawiać się aresztowania lub więzienia za próbę ulżenia sobie w bólu – komentował ten zapis minister zdrowia nowozelandzkiego rządu David Clarke. Zgodnie z szacunkami mowa o około 25 tysiącach pacjentów opieki paliatywnej, którzy będą mogli w pełni legalnie stosować medyczną marihuanę już teraz, bez konieczności oczekiwania na wejście prawa w życie.

Najpierw medyczna, następnie rekreacyjna

Zmiana przepisów otwiera nowe możliwości przed lokalnymi firmami, które chciałyby rozpocząć produkcję produktów na bazie medycznej marihuany zarówno na użytek rynku krajowego, jak międzynarodowego. Eksperci liczą również, że ten krok pozwoli zredukować szeroko rozwiniętą szara strefę wytwarzania i handlu marihuaną w Nowej Zelandii.

Nowelizacja przepisów dotyczących stosowania medycznej marihuany poprzedziła planowane referendum, dotyczące dopuszczenia legalnego rekreacyjnego użytku marihuany. Zgodnie z planem do rozstrzygnięć w tej sprawie miałoby dojść na przestrzeni najbliższych dwóch lat.

Rekreacyjne stosowanie marihuany jest popularne w Nowej Zelandii, a policja często przymyka oko na przypadki posiadania jej w małych ilościach i na własny użytek. Do klimatu powszechnej akceptacji jej stosowania przyczyniają się także politycy – niektórzy z nich otwarcie przyznali się do stosowania marihuany w młodości.

W nowozelandzkim rządzie panuje względny konsensus dotyczący legalizacji marihuany medycznej, jednak opozycja jasno sprzeciwia się dopuszczenia jej stosowania w formie rekreacyjnej.

Uchwalone prawo nie wejdzie w życie od razu (z wyjątkiem wspomnianych wcześniej nieuleczalnie chorych pacjentów). Zgodnie z planem, szczegółowe przepisy, regulacje, standardy jakości i zasady licencjonowania zostaną opracowane za rok i dopiero wówczas stosowanie medycznej marihuany w Nowej Zelandii stanie się legalne.

Teoretyczna legalność marihuany medycznej w Polsce

W Polsce formalnie istnieją przepisy dopuszczające do użytku marihuanę medyczną, jednak w praktyce ich stosowanie niesie za sobą szereg trudności.

W nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z listopada 2017 roku dopuszczona została możliwość legalnego i kontrolowanego stosowania niezarejestrowanych produktów wytwarzanych z konopi. Lekarz ma prawo zastosować tego typu środki u pacjentów, o ile badania medyczne wskazują na możliwość poprawy stanu zdrowia i jakości życia u danego chorego.

Pacjenci mieli zyskać dostęp do produktów z ziela, żywicy i wyciągów z konopi innych niż włókniste. W aptekach miały pojawić się preparaty z tych surowców, dzięki czemu pacjenci nie musieliby wnioskować o ich sprowadzanie poprzez tzw. import docelowy. Rzeczywistość jest jednak inna – preparatów zawierających kannabinoidy de facto brak w polskich aptekach, a refundację trudno uzyskać.

Restrykcyjne przepisy utrudniają legalizację

Problemem są restrykcyjne zapisy zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia z 5 grudnia 2017 roku. Zgodnie z nimi surowiec musi spełniać kryteria obowiązujące dla surowca farmaceutycznego. Producenci surowców konopnych nie są w stanie spełnić tych wymogów.

Na razie jedynym dopuszczonym do obrotu produktem leczniczym zawierającym kannabinoidy jest Sativex. Wcześniej istniała możliwość importu celowego również innych preparatów, w tym Bediolu czy Bedrocanu, po uzyskaniu zgody od ministra zdrowia. Jednak znowelizowany w lipcu 2017 roku artykuł o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych praktycznie zablokował do nich dostęp.

Zgodnie z nowelizacją, jeśli Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oceni, że nie jest zasadne finansowanie danego preparatu ze środków publicznych, minister obligatoryjnie odmawia zgody na refundację. Agencja uznała, że w świetle badań naukowych produkty zawierające kannabinoidy – Bediol i Bedrocan, Bedica, Bedrolite i Bedrobinol – nie powinny być refundowane. Według niej nie ma uzasadnienia dla refundacji w przypadku, gdy pacjent cierpi np. na padaczkę lekooporną, przewlekły ból (w tym w chorobie nowotworowej), ból neuropatyczny, ból fantomowy, spastyczność, algodystrofia, nudności i wymioty związane z chemioterapią czy stwardnienie rozsiane.

Twoje sugestie

Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym.

Zgłoś uwagi

Polecane artykuły

  • Które ryby warto przyrządzić na święta?

    Trudno wyobrazić sobie świąteczny stół bez ryby. Oprócz tradycyjnego karpia czy śledzia warto w oryginalny sposób zaserwować również inne gatunki tej niezwykle zdrowej potrawy. 

  • Święta w ciąży – co może jeść ciężarna, a czego musi unikać?

    Kobieta w ciąży powinna jeść nie za dwoje, a dla dwojga, musi starać się tak komponować swoją dietę, aby dostarczała ona maluszkowi wszystkich niezbędnych składników. Znalezienie balansu między smakiem i zdrowiem może być szczególnie trudne w święta, gdy stół wręcz ugina się pod ciężarem aromatycznych potraw. 

  • Wielkanoc dla alergików: bez mleka, jaj i pszenicy

    Nietolerancje pokarmowe dają się szczególnie we znaki podczas świąt. Osoby nietolerujące laktozy, a więc mleka i jego przetworów, muszą zapomnieć o tradycyjnym serniku, bezglutenowcy nie zjedzą żurku, zaś uczuleni na jaja zostaną zmuszeni obyć się bez koronnej, wielkanocnej potrawy. Czym zastąpić żelazne pozycje ze świątecznego menu?

  • Pachnące święta - przegląd korzennych przypraw

    Imbir, cynamon i anyż trafiają do każdej polskiej kuchni w okresie przedświątecznym jako składniki pierniczków, ciast i kompotu z suszu. Warto o nich pamiętać, ponieważ usprawniają trawienie, dzięki czemu łagodzą skutki świątecznego przejedzenia. Ulga w dolegliwościach żołądkowych to jednak tylko jedna z wielu prozdrowotnych właściwości korzennych przypraw.

  • Jak obchodzić Święta Wielkanocne podczas pandemii?

    W tegoroczne Święta Wielkanocne ze względu na pandemię koronawirusa, podobnie jak w roku ubiegłym, musimy zrezygnować z rodzinnych spotkań i odwiedzin, a w większości przypadków również z uczestnictwa w rytuałach religijnych. Nie oznacza to, że nawet w tych trudnych warunkach nie można przeżyć świąt radośnie i duchowo – wręcz przeciwnie, właśnie teraz warto zadbać, by w miarę możliwości utrzymać dobrze znane tradycje i zadbać o  namiastkę normalności w tym trudnym okresie. 

  • Domowa opieka nad chorym na Covid-19 – podstawowe zasady

    Zgodnie z danymi pochodzącymi z Chin, około 80 proc. osób, u których wynik testu na obecność SARS-CoV-2 okaże się pozytywny, doświadczy wyłącznie łagodnych objawów, niewykraczających poza dyskomfort związany ze zwykłą grypą lub przeziębieniem. W związku z tym, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych pacjentów, większość chorych będzie odsyłana do domów, by w ich zaciszu leczyć chorobę zgodnie ze wskazaniami lekarza. Ta sytuacja może dotknąć większość z nas, dlatego warto znać zasady postępowania i przygotować się na tę ewentualność. 

  • Koronawirus u dzieci – czy naprawdę większość przechodzi go bezobjawowo?

    Pandemia koronawirusa uderzyła przede wszystkim w seniorów, natomiast wśród najmłodszych odnotowano stosunkowo niewiele zakażeń i ofiar COVID-19. Większość dzieci przechodzi infekcję łagodnie lub nawet bezobjawowo, co jednak nie oznacza, że choroba im nie zagraża – ostrzegają badacze z Rutgers University. Zgodnie z ich badaniem, dzieci i nastolatki również są narażone na ciężki przebieg choroby, zwłaszcza gdy posiadają choroby towarzyszące.

  • COVID-19 a ciąża: nikłe szanse na zarażenie dziecka koronawirusem podczas porodu

    Rozłąka z dzieckiem tuż po porodzie to traumatyczne przeżyci dla każdej matki, do którego w wielu wypadkach zmusiła pandemia. W trosce o zminimalizowanie ryzyka zakażenia, matki chore na COVID-19 rodzą przez cięcie cesarskie i są izolowane od dziecka tuż po porodzie, bez możliwości kontaktu i naturalnego karmienia do chwili stwierdzenia, że niebezpieczeństwo związane z chorobą minęło. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że te środki ostrożności są zbyt drastyczne, ponieważ ryzyko transmisji wirusa z matki na dziecko jest znikome. 

Porozmawiaj z farmaceutą
Infolinia: 800 110 110

Zadzwoń do nas jeśli potrzebujesz porady farmaceuty.
Jesteśmy dla Ciebie czynni całą dobę, 7 dni w tygodniu, bezpłatnie.

Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilną Doz.pl

Ikona przypomnienie o zażyciu leku.
Zdarza Ci się ominąć dawkę leku?

Zainstaluj aplikację. Stwórz apteczkę. Przypomnimy Ci kiedy wziąć lek.

Dostępna w Aplikacja google play Aplikacja appstore
Dlaczego DOZ.pl
Niższe koszta leczenia

Darmowa dostawa do Apteki
Bezpłatna Infolinia dla Pacjentów.

ikona niższe koszty leczenia
Bezpieczeństwo

Weryfikacja interakcji leków.
Encyklopedia leków i ziół

Ikona encklopedia leków i ziół
Wsparcie w leczeniu

Porady na czacie z Farmaceutą.
E-wizyta z lekarzem specjalistą.

Ikona porady na czacie z farmaceutą
Newsletter

Bądź na bieżąco z DOZ.pl

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie.

Zamnij