×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Proteinowa recepta na otyłość

Badania nad przeciwnowotworowymi właściwościami protein doprowadziły naukowców do niespodziewanych wniosków. Okazało się, że białka mogą w znaczący sposób regulować metabolizm doprowadzając do radykalnej redukcji tkanki tłuszczowej w organizmie.

Naukowcy z Uniwersytetu w Georgetown odkryli, że wymuszona ekspresja proteiny w laboratoryjnym miocie otyłych myszy doprowadziła do znacznej redukcji masy ich ciała pomimo genetycznej predyspozycji zwierząt do jedzenia dużych ilości pokarmu. Wyniki badania opublikowane na łamach pisma Scientific Reports sugerują, że białko BP3 może być podstawą nowatorskiej terapii pomagającej odwrócić zaburzenia na tle metabolicznym towarzyszące cukrzycy typu 2. lub stłuszczeniu wątroby.

Białko BP3 należy do rodziny protein sprzyjających wzrostowi fibroblastów, które można znaleźć w niemal wszystkich organizmach żywych – od robaków po ludzi. Odpowiadają one za szereg procesów biologicznych, takich jak regulacja wzrostu komórek, gojenie ran i odpowiedź organizmu na urazy.

Turbospalanie tłuszczu dzięki białkom

Naukowcy odkryli, że po 18 dniach terapii z wykorzystaniem BP3 udało się zredukować ilość tkanki tłuszczowej u otyłych myszy aż o jedną trzecią. Dodatkowo terapia zmniejszyła liczbę wynikających z otyłości schorzeń, takich jak hiperglikemia (czyli nadmiar cukru we krwi) i wyeliminowała stłuszczenia z wątroby. Zarówno kliniczne, jak i laboratoryjne badania nie wykazały żadnych skutków ubocznych terapii proteinowej.

Otyłość, która dotyka 650 milionów osób na całym świecie jest kluczowym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi szeregu syndromów metabolicznych, w tym insulinooporności, nietolerancji glukozy, nadciśnieniu czy zwiększeniu poziomu lipidów we krwi.

Otyłość grozi śmiercią

Zgodnie z raportem opublikowanym na łamach „New England Journal of Medicine”, otyłość zagrażająca życiu jest najszybciej rozwijającą się epidemią na świecie. Spośród ponad 650 mln osób zmagających się z otyłością na całym świecie najwięcej pochodzi z USA, gdzie problem postępuje najszybciej, a także z Chin, gdzie zarówno liczba dorosłych, jak i dzieci o zbyt dużej masie ciała jest największa. Te dane pokazują, że otyłość, jak sądzono przez lata, nie jest wyłącznie problemem państw zamożnych. Wynika przede wszystkim ze zmian w nawykach żywieniowych oraz stylu życia, w którym aktywność fizyczna odgrywa coraz mniejszą rolę.

Sytuacja jest alarmująca również w Polsce. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością alarmują, że otyłość I, II i III stopnia dotyczy już 27% społeczeństwa, a łącznie z nadwagą – około 70% Polaków.

Według analizy opublikowanej na łamach „British Medical Journal” istnieje duża zależność między występowaniem otyłości i wyższym ryzykiem zachorowania na wybrane nowotwory złośliwe. Najczęściej zwraca się uwagę na choroby związane z układem pokarmowym oraz warunkowanym przez hormony. Autorzy opracowania – Maria Kyrgiou i Kostas Tsilidis z Imperial College w Londynie – zwracają uwagę, że otyłość rozpowszechniła się ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 40 lat, a nowotwory stanowią główny powód zgonów. Zależność między wysokim współczynnikiem masy ciała a zachorowaniami na raka zauważają zwłaszcza w zakresie raka przełyku, odbytnicy i jelita grubego u mężczyzn, natomiast u kobiet przed menopauzą częstszy jest nowotwór dróg żółciowych, trzustki oraz błony śluzowej macicy. Otyłe panie po menopauzie w większym stopniu narażone są na zachorowanie na raka piersi. Jak wskazują naukowcy, dalsze badania tych zależności mogą pozwolić na podejmowanie działań prewencyjnych wśród osób zaliczających się do grupy podwyższonego ryzyka.

Choć otyłość w każdej postaci jest niebezpieczna dla zdrowia, nadprogramowa ilość tkanki tłuszczowej wokół talii może grozić nawet przedwczesną śmiercią. Co więcej – dotyczy to również tych, którzy według wskaźnika BMI nie zmagają się z otyłością, ale posiadają sporo tkanki tłuszczowej trzewnej. Według naukowców z Uniwersytetu w Sydney w Australii, ryzyko przedwczesnego zgonu u takich osób jest większe o 22% niż u tych, którzy nadprogramowe ilości tkanki tłuszczowej posiadają w innych miejscach ciała.

Wielki problem z kilogramami maluchów

Problem otyłości coraz częściej dotyka także dzieci. Zgodnie z najnowszymi badaniami Instytutu Matki i Dziecka polskie maluchy pozostają w niechlubnej europejskiej czołówce pod względem wagi. W ostatnich latach, mimo licznych akcji prozdrowotnych, problem rośnie zamiast maleć.

Zgodnie z informacjami Instytutu, problemy z wagą rozpoczynają się już w pierwszych latach życia i rosną wraz z wiekiem. Jakkolwiek u półrocznych dzieci masa ciała zazwyczaj plasuje się w normie (odsetek maluchów z nadwagą i otyłością nie przekracza 10 procent), tak w grupie trzylatków zbyt dużo waży około 25 procent dzieci. Z kolei w grupie ośmiolatków problemy z nadwagą i otyłością dotyczą aż jednej trzeciej dzieci.

Po wejściu w dorosłość kwestia nadmiernej wagi znacząco się pogarsza. Gwałtowny wzrost wagi następuje po ukończeniu 18. roku życia. W grupie między 18. a 25. rokiem życia odsetek osób z nadwagą bądź otyłością wynosi 27 procent, a między 35. a 39. rokiem mowa o nawet 70 procentach w przypadku mężczyzn i 39 u kobiet (podaje Wieloośrodkowe Ogólnopolskie Badanie Stanu Zdrowia Ludności WOBASZ 2).

WHO rekomenduje, żeby zdrowe osoby między 18. a 69. rokiem życia podejmowały 150 minut umiarkowanego lub 75 minut intensywnego wysiłku tygodniowo. Z badania Kantar Public „Poziom Aktywności fizycznej Polaków 2016” wynika jednak, że jedynie niecałe 20 procent z nas spełnia wspomniane normy.

Źródło: Science Daily, Dziennik Gazeta Prawna, Rynek zdrowia


Podziel się: