W Łodzi rusza nabór do programu in vitro

W 2016 roku Łódź dołączyła do grona miast, które stworzyły własne programy in vitro dla mieszkańców. Z pierwszej edycji skorzystało 300 par, a dzięki niej na świat przyszło 40 dzieci. Druga edycja właśnie ruszyła, a z miejskiej kasy na ten cel przeznaczony zostanie 1 mln złotych.

Miejskie programy in vitro spopularyzowały się po wygaszeniu ogólnopolskiego programu rządowego, który funkcjonował do czerwca 2016 roku. Ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł postanowił zastąpić go Narodowym Programem Prokreacyjnym bazującym na naprotechnologii, która jednak nie rozwiązuje problemów par borykających się z poważnymi problemami z płodnością. W efekcie w wielu miastach, w tym w Częstochowie, Gdańsku, Poznaniu i Warszawie, zainicjowano własne programy wsparcia procedury in vitro dla mieszkańców.

Łódzki program ze świetnym wynikiem

W Łodzi jego pierwsza edycja cieszyła się tak dużą popularnością, że w trakcie trwania programu miasto zdecydowało się wyłożyć dodatkowe środki, by wszystkie chętne pary mogły z niego skorzystać. W efekcie tylko w 2016 roku z programu skorzystało 300 par, a jedna trzecia sztucznych zapłodnień zakończyła się ciążą. 

Z programu korzystać mogą pary, w których kobieta nie przekroczyła 40. roku życia. Każda z nich liczyć może na 5 tys. zł dopłaty do zabiegu, którego koszt całkowity (bez leków i badań) waha się od 8 do 12 tys. zł w zależności od ośrodka. Program uchwalony w roku 2016 potrwa do 2020 roku, co jednak nie oznacza, że po tym czasie zostanie wygaszony. Samorządowcy przekonują, że konieczna będzie jego weryfikacja pod kątem efektów i nowych technologii medycznych. 

Łodzianie mogą korzystać nie tylko z dofinansowania do zabiegów in vitro, ale również do zamrożenia komórek rozrodczych na wypadek choroby nowotworowej.

Zamrożeniu można poddać komórki męskie lub żeńskie, które po powrocie do zdrowia chorego mają szansę posłużyć podczas zabiegu in vitro bądź inseminacji. W tym wypadku, ze względu na ograniczenia czasowe, procedura kwalifikacji jest przyspieszona. 

Inne miasta też pomagają

Pierwszym miastem, w którym zainicjowano miejski program in vitro była Częstochowa, której mieszkańcy mogą korzystać z pomocy już od 2012 roku. Niemal 2 mln złotych każdego roku na dofinansowanie in vitro w latach 2017-2020 chce przeznaczyć Poznań. Z kolei w Gdańsku, który także uruchomił program w 2017 roku, kwota dofinansowania ma wynieść 1,1 mln zł rocznie, co pozwoli na pomoc maksymalnie 200 parom. Najwięcej, bo aż 2,5 tysiąca par będzie mogło skorzystać z miejskiego programu in vitro w Warszawie, gdzie na ten cel z miejskiej kasy ma być przeznaczane 10 mln złotych rocznie do 2019 roku. We wszystkich miastach kwota dofinansowania nie przekracza 5 tysięcy złotych do maksymalnie trzech procedur in vitro. 

Nie będzie liberalizacji aborcji

Miasta na swoje barki wzięły wsparcie dla chcących dziecka, ale kwestie aborcji, omawiane w Sejmie w ostatnią środę, to domena ogólnopolskiej legislacji. Na wieczornym posiedzeniu głosowano nad dwoma projektami dotyczącymi przerywania ciąży – liberalnym autorstwa komitetu „Ratujmy Kobiety” oraz zaostrzającym przepisy zgłoszonym przez komitet Kai Godek.

Zgodnie z przypuszczeniami, projekt liberalny został odrzucony już w pierwszym czytaniu, natomiast zaostrzający przeszedł do dalszych prac w komisji.

Wynik głosowania okazał się jednak zaskakujący, ponieważ projekt liberalny przepadł w dużej mierze przez bierność opozycji. Za dopuszczeniem go do dalszych prac głosowało aż 58 posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński. Przeciw było 3 posłów PO, natomiast aż 29 w ogóle nie wzięło udziału w głosowaniu, podobnie jak 10 przedstawicieli Nowoczesnej (na 26 posłów w klubie). W efekcie szalę przeważyły pojedyncze głosy - za odrzuceniem projektu głodowało 202 posłów, a za jego poparciem 194. 

Źródło: PAP, Gazeta Wyborcza


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus