Szybciej i taniej wykryjemy nowotwory piersi

Naukowcy z dwóch polskich uczelni wspólnie z olsztyńską firmą Dramiński kończą właśnie prace nad urządzeniem, które może zrewolucjonizować przesiewowe badania piersi. Ich tomograf ultradźwiękowy połączy możliwości diagnostyczne mammografii, USG i rezonansu magnetycznego. Efekt? Szybkie i tanie badania wykrywające raka piersi nawet we wczesnych stadiach.

Każdego roku w Polsce na raka piersi umiera około pięć tysięcy kobiet, a kolejnych 17 tysięcy słyszy diagnozę: „ma pani nowotwór piersi”. Te słowa nie są jednak wyrokiem. Rak piersi wykryty na wczesnym etapie rozwoju jest całkowicie wyleczalny. Dlatego tak ważne są regularne badania przesiewowe, które pozwalają zdiagnozować nowotwór, gdy jest jeszcze niewielkim, ledwo wyczuwalnym guzkiem.

Wiek, geny i dziesiątki innych czynników ryzyka

Ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta wraz z wiekiem. Około 80 proc. przypadków dotyczy kobiet po 50. roku życia. Nie oznacza to jednak, że młodsze panie mogą zaniedbać badania przesiewowe. Raport Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi pokazuje, że w ciągu ostatnich 30 lat zachorowalność na nowotwory piersi u kobiet w wieku od 20 do 49 lat wzrosła prawie dwukrotnie. 

Poza wiekiem kluczowe mogą być także inne czynniki – od wczesnego wystąpienia miesiączki, przez mutacje genów, po długie stosowanie terapii hormonalnej i późny wiek urodzenia dziecka (po 30. roku życia matki).

Rak piersi ciągle zbyt późno wykrywany

Zazwyczaj nowotwór piersi przez długi okres rozwija się bezobjawowo i bezboleśnie, co utrudnia jego wykrywanie. Nadal też – mimo dużego budżetu przeznaczanego każdego roku na badania przesiewowe – zbyt mała grupa kobiet o największym ryzyku zachorowania trafia do gabinetów lekarskich. Wiele przypadków raka piersi rozpoznawanych jest więc dopiero w stadium znacznego zaawansowania klinicznego, w którym choroba ta dla wielu kobiet nie jest już wyleczalna.

Długa droga do diagnozy

Pacjentki, które wyczuły zgrubienie na piersi, zwykle udają się najpierw na mammografię i badanie ultrasonografem. Jeśli wyniki tych badań są niepokojące, dostają skierowanie na rezonans magnetyczny. Dzieje się tak, ponieważ żadna z tych metod diagnostycznych nie jest idealna – konieczne są więc kolejne badania, by potwierdzić diagnozę. Poza tym tomografia rezonansu magnetycznego MRI wiąże się z bardzo dużymi kosztami, dlatego nie są na nią od razu kierowane pacjentki, u których wyczuwalne pod skórą zgrubienie może być zarówno nowotworem, jak i niezłośliwym guzkiem. 

Trzy badania w kilka minut

Polscy naukowcy i olsztyńska firma Dramiński od czterech lat pracują jednak nad urządzeniem, które znacznie skróci czas stawiania diagnozy i pozwoli na obniżenie kosztów badań przesiewowych. Dzięki hybrydowemu tomografowi ultradźwiękowemu możliwe będzie wykonanie od razu badań mammograficznych, USG i rezonansu magnetycznego (ale bez wykorzystywania szkodliwego promieniowania rentgenowskiego). Wszystko to zajmie zaledwie 10 minut, będzie bezbolesne i nieinwazyjne. 

Obiecujące wyniki testów

W czasie badania pacjentka kładzie się na specjalnym łóżku z otworem, do którego wkłada pierś, zanurzając ją w podgrzewanej wodzie destylowanej. Przez trzy do pięciu minut znajdująca się w tym otworze pierścieniowa głowica z przetwornikami piezoceramicznymi przesuwa się wzdłuż całej długości piersi, zbierając jej obrazy co milimetr i tworząc od stu do dwustu przekrojów koronalnych. Komputer przetwarza je, a lekarz analizujący gotowe obrazy jest w stanie określić dokładne miejsce występowania nowotworu i jego rodzaj. 

Nad urządzeniem pracują naukowcy z Wydziału Elektroniki Politechniki Wrocławskiej i lekarze z Wydziału Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Prace nad hybrydowym tomografem ultradźwiękowym finansują firma Dramiński i grant z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Wyniki dotychczasowych testów są bardzo obiecujące, dlatego olsztyńskie przedsiębiorstwo planuje, że urządzenie trafi na rynek medyczny do końca 2018 roku. 

Źródła: Politechnika Wrocławska, PAP, Krajowy Rejestr Nowotworów, Polskie Towarzystwo Badań nad Rakiem Piersi


Podziel się: