Zmiany w programie 75+ z korzyścią dla diabetyków

Jak szacuje Ministerstwo Zdrowia, około połowa uprawnionych seniorów skorzystała z programu 75+. To mniej niż zakładano, co niesie oszczędności dla budżetu państwa. Po zmianach wprowadzonych 1 stycznia 2017 roku, spis liczy 1167 środków farmaceutycznych, czyli o 38 produktów więcej niż wcześniej.

Aktualizacja listy darmowych preparatów leczniczych dla seniorów ucieszy zwłaszcza tych, którzy zmagają się na co dzień z cukrzycą. Dotychczasową listę leków refundowanych uzupełniły insuliny o krótkim działaniu, a więc insuliny ludzkie oraz analogi insulin ludzkich. Wcześniej osoby starsze bez opłat mogły korzystać wyłącznie z produktów długodziałających, które nie są wystarczające do prawidłowej samokontroli w leczeniu cukrzycy. Dodatkowo na liście pojawił się także wolnodziałający analog ludzkiej insuliny o nazwie Toujeo, będący skoncentrowaną glarginą. Wedle specjalistów, jego stosowanie pomaga uchronić pacjentów przed groźną w skutkach hipoglikemią. 

Insulina, ale wyłącznie zagraniczna 

Ze zmian cieszą się pacjenci, ale rodzimi producenci preparatów cukrzycowych czują się pokrzywdzeni. Wszystko to na skutek całkowitego pominięcia ich w realizacji programu 75+. Jak mówi Piotr Błaszczak, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego w rozmowie z agencją Newseria Biznes, z insulin produkowanych w Polsce korzysta prawie 200 tysięcy pacjentów, podczas gdy z zagranicznych odpowiedników zaledwie kilkaset osób w skali całego kraju. Prócz braku wsparcia dla rodzimej produkcji, eksperci wskazują, że taka decyzja wymusi na pacjentach konieczność zmiany dotychczas stosowanej metody leczenia cukrzycy. Tymczasem według doniesień Światowej Organizacji Zdrowia, między zagranicznymi analogami insulin oraz rekombinowanymi insulinami ludzkimi nie ma różnic w przebiegu i skuteczności terapii. Jedyna różnica dotyczy ceny produktów. 

Co poza lekami dla diabetyków?

Zaktualizowana lista S, czyli wykaz darmowych leków dla seniorów, została uzupełniona w sumie o 38 nowych pozycji. Poza wspomnianymi preparatami przeznaczonymi dla osób chorych na cukrzycę, znalazł się na niej proszek do inhalacji używany przez pacjentów, którzy cierpią na przewlekłą chorobę płuc (POChP). Wykaz został uzupełniony również o preparaty zawierające w swoim składzie substancję pramipexolum pomocne dla osób z objawami idiopatycznego schorzenia Parkinsona. Z listy zniknęły natomiast leki zawierające czynną substancję biperidenum oraz niesterydowe leki przeciwzapalne z naproksenem w składzie, które stosuje się w terapii przeciwreumatycznej. 

Zdaniem geriatry

Według konsultanta w dziedzinie geriatrii Tomasza Kostki, wypowiadającego się dla Rynku Zdrowia, lista wymagałaby uzupełnienia. Tłumaczy, że darmowe leki stosowane w astmie lub chorobie Parkinsona nie są największym obciążeniem finansowym dla starszych osób. Co więcej, najczęściej stosowany preparat w leczeniu choroby Parkinsona, czyli L-DOPA, nie jest w pełni refundowany, choć znajduje się na liście ryczałtowej. Ekspert dodaje również, że najbardziej obciążające dla budżetu seniorów są leki stosowane w niezastawkowym migotaniu przedsionków, czyli nowoczesne antykoagulanty doustne. Jest to koszt około 100 złotych miesięcznie, a na migotanie przedsionków cierpi nawet kilkanaście procent pacjentów leczonych w klinikach geriatrycznych. Według niego wykaz powinien zostać uzupełniony także o memantynę stosowaną w otępieniu. Konsultant w dziedzinie geriatrii zwraca również uwagę na inną kwestię – samą zasadność wprowadzania darmowych leków. To może bowiem prowadzić do ich nadużywania, co często obserwuje się u starszych osób. 

Źródła: Rynek Zdrowia, Rynek Aptek, Ceo.com.pl  


Podziel się: