Kolejki stoją w miejscu. Ile trzeba czekać na wizytę u specjalisty?

3 miesiące to średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza – wynika z informacji Fundacji WHC. W tym względzie sytuacja w Polsce nie jest ani gorsza, ani lepsza w porównaniu z jesienią zeszłego roku. Bolączką wciąż pozostają świadczenia endykronologiczne, w przypadku których średni czas oczekiwania na wizytę sięga prawie 10 miesięcy.

Dane zebrane przez Fundację WHC na przełomie czerwca i lipca pokazują, że średni czas oczekiwania na specjalistę w Polsce wynosi trzy miesiące, a więc tyle samo, ile jesienią roku poprzedniego. Kolejki obowiązują w absolutnie wszystkich dziedzinach medycyny, a ich długość różni się nie tylko w zależności od specjalizacji, ale także regionu czy miasta.

Do kogo czeka się najdłużej?

W najgorszej sytuacji są pacjenci wymagający pomocy ortodontycznej, którzy na wizytę czekają 11,8 miesiąca, czyli niemal rok. W przypadku endokrynologii również trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ czas oczekiwania wynosi 9,8 miesiąca. Najgorsza sytuacja pod tym względem jest w województwie dolnośląskim, gdzie na wizytę czeka się średnio 27 miesięcy, a w samym Wrocławiu nawet 48 miesięcy, czyli cztery lata. Drugie na na niechlubnej liście jest województwo opolskie (18,4 mies.), a trzecie mazowieckie (13 mies., w Warszawie 14 mies.).

W czołówce najbardziej „wyczekiwanych” wizyt znajdują się również te u angiologa i kardiologa (7,1 mies.), immunologa (5,9 mies.) oraz urologa (4,8 mies.).

Kolejki również na badania

Podobne standardy dotyczą oczekiwania na badania specjalistyczne. W tym wypadku zdecydowanie najdłużej, bo średnio 17,6 miesiąca, czeka się na wykonanie angiografii stawu biodrowego. Od 7 do 8 miesięcy poczekamy na wykonanie badania elektrofizjologicznego serca, rezonansu magnetycznego głowy oraz kręgosłupa. 6,3 miesiąca trwa oczekiwanie na rezonans magnetyczny całego ciała, a 5,6 miesiąca na badanie bezdechu śródsennego. Około 4,5 miesiąca trzeba czekać na ECHO serca u dziecka, USG Dopplera kończyn dolnych oraz angiografię naczyń mózgowych. Najkrócej spośród analizowanych badań czeka się na wykonanie tomografii komputerowej klatki piersiowej – około 3,5 miesiąca.

Wspomniane liczby dotyczą zarówno pacjentów przychodzących na wizytę po raz pierwszy, jak i tych kontynuujących leczenie, choć jak pokazało badanie, w wielu przychodniach dla pacjentów nowych i powracających tworzone są osobne kolejki. Ten stan rzeczy jest sprzeczny z obowiązującymi regulacjami pakietu kolejkowego, które zakładają, że świadczeniodawca musi prowadzić kolejki oczekujących na wizyty pierwszorazowe, natomiast na kolejne powinien umawiać już lekarz.

Pacjenci ponoszą część winy

Za długie kolejki do lekarzy najczęściej obwiniamy niewystarczającą liczbę specjalistów, niskie wyceny i ogólny chaos w służbie zdrowia. W praktyce jednak do grona winowajców należą sami pacjenci, którzy nie przychodzą na umówione wizyty i w ten sposób zajmują miejsca innym. Z danych NFZ wynika, że do specjalisty nie stawia się średnio co trzeci pacjent.

Na Mazowszu tylko w pierwszym kwartale tego roku na wizyty nie stawiło się 8,5 tys. pacjentów, a na Dolnym Śląsku 5687, przy czym niemal 2 tys. powiadomiło swoje poradnie, że się nie zjawią. Taka sytuacja paraliżuje zwłaszcza ortopedię w tym regionie. W drugiej połowie 2015 roku na umówione wizyty nie zgłosiło się 13 842 pacjentów, podczas gdy w kolejce w tym samym czasie czekały 13 923 osoby. Puste wizyty są problemem także w województwie opolskim, gdzie tylko w marcu nie stawiło się na nie 2 tys. osób.

Skalę problemu mają zmienić, wdrażane w coraz większej liczbie przychodni, powiadomienia SMS, które podobnie jak ma to miejsce placówkach prywatnych, informują pacjentów o nadchodzącej wizycie. Biorąc pod uwagę długość kolejek, wiele osób może po prostu zapomnieć o umówionym spotkaniu z lekarzem, więc powiadomienie może pomóc zmniejszyć skalę absencji. Z drugiej strony, ma również skłonić osoby, które nie chcą lub nie mogą stawić się u lekarza, do odwoływania wizyt i zwalniania miejsca w kolejkach.

Źródło: Medexpress.pl,. Rynek zdrowia


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus