Nie bójmy się szczepień – powstały, by pomagać

Światowy Tydzień Szczepień został powołany z inicjatywy WHO, a jego celem jest zwiększenie wiedzy na temat ochrony przed chorobami zakaźnymi. Tegoroczna edycja, odbywająca się w dniach 24-30 kwietnia, przebiegnie pod hasłem „Domknijmy lukę w szczepieniach”.

Tegoroczne obchody Światowego Tygodnia Szczepień mają zwrócić szczególną uwagę na profilaktykę różyczki, różyczki wrodzonej oraz odry. Wszystkie zostały objęte programem eliminacji koordynowanej, dzięki czemu w wielu krajach udało się całkowicie je zażegnać. Szczepionki eliminują pozornie łatwe w leczeniu choroby, które jednak stają się śmiertelnie groźne w razie wystąpienia powikłań, dlatego profilaktyka jest niezwykle ważna.

Śmierć ku przestrodze

W Polsce nadal zdecydowana większość dzieci jest objęta programem szczepień, jednak rosnąca grupa rodziców z nich rezygnuje argumentując, że są one nie rozwiązaniem problemu, ale jego przyczyną. Lekkomyślność w tym względzie może skończyć się tragicznie, co udowodnił niedawny przypadek śmierci dziecka po udziale w tzw. ospa-party, czyli wspólnym spotkaniu dzieci chorych na ospę ze zdrowymi, by celowo zarazić je chorobą. Zarażone dziecko trafiło do jednego z warszawskich szpitali marcu. Było w stanie agonalnym i nie udało się go uratować. To już drugi taki przypadek w Polsce. W 2014 roku ospa-party doprowadziło do śmierci dwulatka z Wrocławia.

Antyszczepionkowcy rosną w siłę

Liczba rodziców odmawiających szczepienia dzieci systematycznie rośnie. Zgodnie z informacjami, na które powołuje się serwis medyczny Medonet, w 2011 roku na szczepienia nie zgłosiło się niecałe 3,5 tys. dzieci, a w 2015 roku już 16 tysięcy.

Antyszczepionkowcy protestują coraz śmielej, choć ich argumenty nie zostały potwierdzone żadnymi badaniami naukowymi. W ich mniemaniu wprowadzenie do organizmu czynnika chorobotwórczego, czym w swej istocie jest szczepienie, może nie tylko stymulować powstanie przeciwciał, ale wywołać infekcję o bardzo poważnych konsekwencjach. Teza o związku szczepionek z autyzmem została obalona już w 1998 roku, ale mimo to wielu przeciwników szczepionek wciąż się na nią powołuje.

Część rodziców nie sprzeciwia się szczepionkom jako takim, ale czasowi ich podawania, na przykład w pierwszym dniu życia dziecka. Skład szczepionek również został zmodyfikowany tak, by były jak najmniej inwazyjne. Niemal całkowicie wyeliminowano np. tiomersal, bezpieczny związek etylortęci, który tuż po podaniu jest w całości usuwany z organizmu, jednak przez podobieństwo do niebezpiecznej metylortęci budzi obawy wielu rodziców.

Czy trzeba bać się NOP?

W rzeczywistości niepożądane reakcje poszczepienne, czyli NOP, występują niezwykle rzadko, a z pewnością w zdecydowanie mniejszej częstotliwości niż powikłania w chorobach, którym szczepienia mają zapobiec. Prawo nakazuje lekarzom zgłaszanie każdego przypadku wystąpienia wspomnianych powikłań, w jakiejkolwiek formie. W 2014 roku odnotowano 2469 takich przypadków przy kilku milionach szczepień, a jedynie 6 z nich zakwalifikowano jako ciężkie, a więc bezpośrednio zagrażające zdrowiu lub życiu. Zgodnie z kryteriami przyjętymi przez WHO, za ciężkie powikłanie uznaje się każde wymagające hospitalizacji, niekoniecznie wywołane wyłącznie przez szczepienie. Przy tym założeniu za ciężkie można uznać 516 przypadków, z czego 58 uznano za naprawdę poważne.

Światowy Tydzień Szczepień to również inicjatywa służąca obalaniu mitów na ich temat. Szerzy rzetelną, naukową wiedzę na temat ich działań, przeciwstawiając mity i stereotypy wynikom badań naukowych.

Źródła: Medonet.pl, Senior.zdrowie.pl


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus