USA pozwala na przeszczep organów między osobami z HIV

Chirurdzy ze szpitala John Hopkins przeprowadzą pierwszą na świecie transplantację wątroby między dawcą i biorcą zarażonymi wirusem HIV. To przełom dla zarażonych wymagających przeszczepu oraz potencjalnych dawców zakażonych wirusem, których organy nie mogły być używane do transplantacji. Tylko w USA ich wykorzystanie mogłoby pomóc około 500 osobom rocznie.

Szpital otrzymał zgodę na przełomową transplantację w zeszłym miesiącu. Udzieliła jej organizacja United Network of Organ Sharing, która koordynuje współpracę placówek z dawcami i biorcami organów. Pierwszymi narządami przeszczepionymi między osobami zarażonymi wirusem HIV mają być wątroba oraz nerki, przy czym przeszczep wątroby będzie pierwszym na świecie wykonanym między osobami z HIV.

 

Przełom dla zarażonych

 

Zarażeni wirusem mogą otrzymywać organy od dawców zdrowych, jednak długi czas oczekiwania często wiąże się z poważnym pogorszeniem stanu ich zdrowia, a nawet śmiercią. Możliwość przeszczepiania organów od dawców zarażonych mogłaby skrócić ten czas i pomóc uratować życie nawet 1000 osobom każdego roku.

 

 

 

Konieczna zmiana prawa

 

Przeprowadzanie takich przeszczepów w USA jest możliwe dzięki zmianie prawa, które od 1988 roku do 2013 roku zakazywało realizacji transplantacji tego rodzaju. Ten stan rzeczy zmienił prezydent Barack Obama, który trzy lata temu podpisał tzw. HOPE act, pozwalający osobom zarażonym wirusem HIV na oddawanie organów. Zdaniem ekspertów decyzja przyszła zdecydowanie za późno, ponieważ w przeszłości, gdy metody leczenia wirusa nie były aż tak zaawansowane, przeszczep mógłby zdecydowanie wydłużyć życie chorych. Dziś w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie żyją oni średnio 63 lata.

 

HOPE act to kolejny krok na drodze zwiększania dostępności organów do przeszczepów, na które w USA każdego roku czeka około 122 tys. osób.

 

Prezydent sprzyja przeszczepom

 

W Polsce do dyskusji o przeszczepach niedawno włączył się prezydent Andrzej Duda. Podczas XII Sympozjum Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, które odbyło się pod koniec stycznia, prezydent podpisał deklarację woli i zapowiedział, że po swojej śmierci chciałby przekazać narządy do przeszczepu. XII Sympozjum zostało zorganizowane z okazji 50. rocznicy pierwszego przeszczepu nerki w Polsce, do którego doszło w warszawskiej Akademii Medycznej. Operację przeprowadził prof. Jan Nielubowicz, a biorczynią nerki pochodzącej od zmarłego dawcy była 18-letnia uczennica szkoły pielęgniarskiej.

 

Polska transplantologia wraca do normy

 

Polska transplantologia powoli wraca do dobrej kondycji po zapaści w 2007 roku, gdy media obiegła informacja o widowiskowym zatrzymaniu jednego z najlepszych polskich ekspertów od przeszczepiania serc – doktora G. Oskarżony o korupcję lekarz został oczyszczony z zarzutów, jednak sprawa mocno podkopała społeczne zaufanie do transplantologii, co przełożyło się na liczbę przeszczepów. Przed 2005 rokiem rocznie przeprowadzano ich około 1400 rocznie, a po zatrzymaniu doktora G. ich liczba spadła poniżej 1000.

Warto przypomnieć, że w Polsce by móc zostać dawcą nie trzeba podpisywać deklaracji woli, ponieważ ta z założenia jest domniemana. Jeśli natomiast chcemy się sprzeciwić transplantacji, powinniśmy to zgłosić do Centralnego Rejestru Sprzeciwów.

 

Źródło: Popsci.com, Hopkinsmedicine.org, Newsweek.pl


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus