Urzędnicy poznają tożsamość dzieci urodzonych metodą in vitro

Informacja o poczęciu dziecka metodą in vitro ma trafić do bazy danych urzędów stanu cywilnego. Taką możliwość przewiduje uchwalona już ustawa o leczeniu niepłodności, która zacznie obowiązywać w listopadzie.

Zgodnie z ustawą, jak informuje „Gazeta Prawna”, urzędnicy są zobowiązani do gromadzenia w rejestrze uznań „informacji, że oświadczenie konieczne do uznania ojcostwa zostało złożone przed przeniesieniem do organizmu kobiety komórek rozrodczych”. Gdy ustawa wejdzie w życie, konieczne będzie również uznanie samego zarodka.

Dostęp do informacji mieć będą urzędnicy oraz sami zainteresowani, czyli osoby urodzone tą metodą, ale dopiero po osiągnięciu pełnoletności. Na pierwszy rzut oka to stosunkowo wąska grupa, ale trzeba wziąć pod uwagę, że od marca działa centralny System Rejestrów Państwowych, do którego dostęp mają wszystkie gminy i urzędy stanu cywilnego w całym kraju. Na tej podstawie „Gazeta Prawna” szacuje, że te informacje mogą być dostępne dla około 15 tysięcy urzędników w całym kraju.

Ci jednak uspokajają, że bezpośrednio korzystać z nich może wyłącznie 2 tys. kierowników USC, którzy muszą uzyskać zgodę na skorzystanie z rejestru uznań, co zostanie zapisane w systemie.

Na potencjalnie szkodliwe skutki udostępniania takich danych zwraca uwagę cytowana przez „Gazetę Prawną” Anna Krawczak ze stowarzyszenia Nasz Bocian. Jej zdaniem może to uniemożliwić posiadanie dziecka kobietom samotnym i parom jednopłciowym, ponieważ zakłada konieczność ujawnienia tożsamości ojca. Ministerstwo zdrowia potwierdza ten pogląd przekonując, że zapis służy zabezpieczeniu praw dziecka do opieki ojcowskiej.

Źródło: Gazeta Prawna


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus