Antybiotyki utrudniają leczenie raka

Nadużywanie antybiotyków prowadzi do rozwoju bakterii lekoopornych – ta negatywna konsekwencja przyjmowania takich leków w nadmiarze była podnoszona wielokrotnie. Teraz jednak okazuje się, że antybiotykoterapia może zakłócać terapię przeciwnowotworową.

Do takich wniosków doszli naukowcy z Medical College of Georgia przy Augusta University w Stanach Zjednoczonych. Badania prowadzone w tamtejszym Georgia Cancer Institute wykazały, że nadużywanie antybiotyków może niweczyć skutki najnowszych, zaawansowanych terapii onkologicznych, co wiąże się z obniżaniem odporności organizmu. Antybiotyki niszczą bakterie flory jelitowej, które są niezbędne do aktywacji białych krwinek będących gwarantem skuteczności leczenia onkologicznego. 

Antybiotyk kontra nowe terapie

Naukowcy prowadzili testy na myszach by sprawdzić skuteczność poszczególnych terapii przy równoczesnym podawaniu antybiotyków. Zwierzęta zarażone rakiem jelita grubego udało się wyleczyć stosując chemioterapie CTX, a następnie leczenie komórkami CD4+T. Jeśli we wspomnianą terapię włączane były antybiotyki, u aż trzech na pięć myszy efekty terapii przeciwnowotworowej były niwelowane. Podobny efekt uzyskano w przypadku chemioterapii cyklosfamidem stosowanej w leczeniu chłoniaków. W obu wypadkach chemioterapię łączono z immunoterapią z wykorzystaniem limfocytów T, której skuteczność zostaje obniżona wskutek zaburzeń flory bakteryjnej wywołanej przez antybiotyki. 

Konieczne dalsze badania

Nie oznacza to, że leczenie antybiotykami pogarsza wszystkie terapie nowotworowe. Ich przyjmowanie nie ma wpływu na terapię CAR-T opierającą się o genetyczną modyfikacje białych krwinek pobranych od pacjenta.

Autorzy badania podkreślają, że wyniki wymagają weryfikacji w dalszych testach klinicznych i nie przesądzają o jednoznacznej szkodliwości stosowania antybiotyków razem z terapiami przeciwnowotworowymi. 

Polacy nadużywają antybiotyków

Nierozsądna antybiotykoterapia szkodzi pod każdym względem, a Polacy przodują wśród europejczyków przyjmujących je bez konsultacji z lekarzem. Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, w Polsce niezwykle szybko rośnie liczba osób stosujących antybiotyki bez recepty. W 2016 roku takie postępowanie dotyczyło aż 10 proc. Polaków, a więc trzykrotnie wyższego odsetka niż w roku 2013. Sposób pozyskiwania antybiotyków nie ma dla nas znaczenia – zażywamy je często i pod każdą postacią, również wtedy, gdy choroba tego nie wymaga. Antybiotyki działają na infekcje wywołane przez bakterie, jednak wiele osób zażywa je także przy okazji infekcji wirusowych. W takiej sytuacji antybiotyk nie tylko nie zadziała, ale jego skuteczność przy kontakcie z bakterią słabnie.

Podczas gdy w Unii Europejskiej spożycie takich leków ogółem spada. Polska znajduje się w gronie siedmiu państw, gdzie popularność antybiotyków wzrasta. Leczy się nimi prawie 30 proc. z nas. 

Ta sytuacja w sposób istotny przekłada się na skuteczność leczenia. Zbyt częste, nieumiejętne i niezgodne z zaleceniami lekarzy przyjmowanie antybiotyków prowadzi do zjawiska antybiotykooporności, a więc sytuacji, gdy bakterie wywołujące choroby uodparniają się na leki. Według raportu European Center for Disease Prevention and Control (ECDC) opublikowanego wiosną 2017 roku, Polska znajduje się wśród krajów, gdzie antybiotykooporność staje się coraz większym problemem. Coraz mniej wrażliwe na antybiotyki stają się bakterie wywołujące między innymi zapalenie płuc i poważne infekcje dróg moczowych czy kości.

Źródło: PAP, Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się: