Co 10. Polak zażywa antybiotyki bez konsultacji z lekarzem

Znajdujemy się w niechlubnej czołówce państw, w których antybiotyki są zażywane bez jakiejkolwiek kontroli ze strony specjalistów – alarmuje najnowszy raport Komisji Europejskiej. Choć zdecydowana większość leków tego typu jest wypisywana na receptę, Polacy znajdują sposoby, by pozyskać je bez wizyty u lekarza.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, w Polsce niezwykle szybko rośnie liczba osób stosujących antybiotyki bez recepty. W 2016 roku takie postępowanie dotyczyło aż 10 proc. Polaków, a więc trzykrotnie wyższego odsetka niż w roku 2013. Sposób pozyskiwania antybiotyków nie ma dla nas znaczenia – zażywamy je często i pod każdą postacią, również wtedy, gdy choroba tego nie wymaga. Antybiotyki działają na infekcje wywołane przez bakterie, jednak wiele osób zażywa je także przy okazji infekcji wirusowych. W takiej sytuacji antybiotyk nie tylko nie zadziała, ale jego skuteczność przy kontakcie z bakterią słabnie. Podczas gdy w Unii Europejskiej spożycie takich leków ogółem spada. Polska znajduje się w gronie siedmiu państw, gdzie popularność antybiotyków wzrasta. Leczy się nimi prawie 30 proc. z nas. 

Przez brak rozsądku antybiotyki przestają działać

Ta sytuacja  w sposób istotny przekłada się na skuteczność leczenia. Zbyt częste, nieumiejętne i niezgodne z zaleceniami lekarzy przyjmowanie antybiotyków prowadzi do zjawiska antybiotykooporności, a więc sytuacji, gdy bakterie wywołujące choroby uodparniają się na leki. Według raportu European Center for Disease Prevention and Control (ECDC) opublikowanego wiosną 2017 roku, Polska znajduje się wśród krajów, gdzie antybiotykooporność staje się coraz większym problemem. Coraz mniej wrażliwe na antybiotyki stają się bakterie wywołujące między innymi zapalenie płuc i poważne infekcje dróg moczowych czy kości.

Kupujemy leki na potęgę

To zjawisko wiąże się również z ogólną tendencją do zażywania coraz większych ilości leków różnego typu. Statystyki od wielu lat pokazują, że liczba leków, które kupujemy, systematycznie rośnie. Z danych firmy badawczej IMS wynika, że w 2014 r. wartość rynku farmaceutycznego w Polsce wyniosła 27,3 mld złotych, czyli o 3,3 mld więcej niż w roku poprzednim. Ogromny odsetek tej kwoty – 11,4 mld, przypada na leki bez recepty. Tylko w 2014 r. do naszych apteczek trafiło aż 680 mln opakowań takich preparatów. Tym sposobem pod względem zakupu leków na głowę zajmujemy szóste miejsce w Europie, a przed nami znajdują się między innymi Włosi, Niemcy i Francuzi.

Reklama zwiększa popyt

Ogólny wzrost popularności leków bez recepty to w dużej mierze zasługa ogromnych wydatków na kampanie reklamowe, zwłaszcza telewizyjne. Z danych firmy Starlink wynika, że koncerny farmaceutyczne mają większe budżety promocyjne niż banki czy firmy telekomunikacyjne. Coraz więcej koncernów promuje się nie tylko w zwykłych pasmach reklamowych czy w prasie, ale również w charakterze sponsorów programów telewizyjnych, co również zwiększa czas ekspozycji produktu. Dzięki temu firmy farmaceutyczne są drugim największym reklamodawcą w Polsce.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Podziel się: