MZ idzie na skróty w sprawie szczepionki przeciwko pneumokokom

Eksperci i rodzice z uznaniem przyjęli zapowiedź finansowania przez państwo szczepienia przeciwko pneumokokom dla każdego dziecka. Okazuje się jednak, że resort zdecydował się na tańszy i mniej efektywny rodzaj szczepionki, który zdaniem lekarzy nie zapewnia wystarczającej ochrony przed chorobą pneumokokową.

Z punktu widzenia rodziców i dzieci, wprowadzenie szczepień to rewolucja. Pneumokoki są niezwykle groźne, a Polska długo pozostawała jednym z ostatnich europejskich krajów, które nie refundują szczepień przeciwko nim. Szczepienia przeciwko pneumokokom obecnie znajdują się na liście szczepień zalecanych, ale płatnych. Bezpłatne obejmują dzieci urodzone przed 37. tygodniem ciąży oraz z masą urodzeniową poniżej 2,5 kg, niezależnie od wieku, a także niektóre dzieci do 5 roku życia chorujące przewlekle.

Szczepienie darmowe, choć mniej efektywne

O zamiarze wprowadzenia szczepień przeciw pneumokokom na listę refundacyjną w marciu poinformował wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Oczekiwano jednak, że finansowaniu podlegać będzie najskuteczniejsza i najczęściej wybierana szczepionka trzynastowalentna, która chroni także przed szczepem dwoinki zapalenia płuc 3, 6a i 19a, najczęściej występujących w polskiej populacji. Resort zdrowia postanowił jednak refundować szczepionkę dziesięciowalentną, która w zgodnej opinii specjalistów jest zdecydowanie mniej efektywna.

Przetarg budzi pytania

Dlaczego tak się stało? O jednoznaczną odpowiedź trudno, a sprawę dodatkowo utrudniają kontrowersje wokół przetargu na wspomniane szczepionki. Za najważniejsze kryterium przetargowe uznano cenę, ponieważ na ten cel w pierwszym roku przeznaczono 160 mln złotych. Wspomniana kwota pozwoliła na swobodne sfinansowanie „dziesiątek” ale nie „trzynastek”. W tej sytuacji Producent trzynastowalentnej szczepionki zdecydował się obniżyć cenę, ale nawet wówczas, jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, zdecydowano się na szczepionkę dziesięciowalentną.

Co więcej, producent gorszej szczepionki przedstawił mniej korzystną gorszą od tej, która była wymagana. Jednym z warunków przetargu była konieczność dostarczenia do 20 grudnia 1200 dawek wspomnianej szczepionki dopuszczonej do obrotu w Unii Europejskiej. Firma złożyła jednak z zapytanie o możliwość dostarczenia produktu, który nie został dopuszczony do obrotu. W efekcie dzieci, które przyjdą na świat po 31 grudnia tego roku, prawdopodobnie będą otrzymywać darmową szczepionkę dziesięciowalentną, zapewniającą ochronę przez IChP (chorobą pneumokokową) w 67,9 proc., podczas gdy trzynastowalentna zapewnia ponad 83 proc. skuteczności.

Czym są pneumokoki?

Pneumokoki są szczególnie groźne dla dzieci do drugiego roku życia, ponieważ mogą powodować między innymi utratę słuchu i opóźnienie w rozwoju, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć. To właśnie pneumokoki odpowiadają za dużą część zachorowań i zgonów dzieci na całym świecie.

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia, rocznie z powodu zakażeń pneumokokami umiera 1,6 mln osób, z czego milion stanowią dzieci. W Polsce sytuację śledzi Krajowy Ośrodek Referencyjny ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN). Ośrodek zaobserwował systematyczny wzrost zachorowań na inwazyjną chorobę pneumokokową, która zwłaszcza u osób z osłabioną odpornością może być śmiertelna. Chorzy mogą doświadczyć zapalenia płuc z bakteryjnym zakażeniem krwi, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet sepsy.

Źródło: Rzeczpospolita


Podziel się: