Będzie trudniej o endoprotezę

Ministerstwo Zdrowia postawiło nowe, restrykcyjne warunki szpitalom wszczepiającym endoprotezy, które muszą spełnić do 1 lipca. Choć rozporządzenie w tej sprawie pochodzi z 2014 roku, placówki dopiero teraz zdały sobie sprawę, że jego wejście w życie oznacza utratę kontraktów dla trzech czwartych oddziałów ortopedycznych.

Nowe przepisy, wprowadzone jesienią 2014 roku przez ówczesnego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza przewidują, że otrzymanie kontraktu na wszczepianie endoprotez będzie uzależnione między innymi od liczby wcześniej wykonanych zabiegów tego typu. Taki warunek ma gwarantować, że protezy będą wszczepiane w placówkach z większym doświadczeniem.

Limity dla nielicznych

Zgodnie z ustalonymi limitami, do kontraktu kwalifikują się te szpitale, w których w skali roku wykonuje się co najmniej 75 planowanych operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego, 50 protez stawu kolanowego oraz 30 rewizji, czyli powtórnych operacji dla pacjentów z powikłaniami. Zgodnie z tymi kryteriami, warunki otrzymania kontraktu spełnia jedynie 70 z ponad 300 oddziałów ortopedycznych w całym kraju, co oznacza, że większość oczekujących utraci szansę przejścia wspomnianej operacji.

Choć warunki były znane od półtora roku, szpitale oraz NFZ dostrzegły problem dopiero teraz. Żeby uniknąć paraliżu, Fundusz planuje wybiórczą weryfikację warunków kontraktu. Otrzymają je te szpitale, które spełniają przynajmniej jeden. W związku z tym tam, gdzie minimalne limity dla poszczególnych zabiegów zostały osiągnięte, oddziały będą mogły podpisać umowy na wykonywanie konkretnych operacji, dotyczących wyłącznie kolan lub stawów biodrowych.

Ortopedię czeka paraliż

Ustalenie warunków na obecnym poziomie równa się całkowitemu paraliżowi ortopedii w poszczególnych województwach. Zgodnie z wyliczeniami „Gazety Wyborczej”, pozostawienie ich w obecnym kształcie oznaczałoby, że na Śląsku operacje wszczepienia protez wykonywałyby tylko 4 na 43 szpitale z oddziałami ortopedycznymi, podobnie jak w województwie łódzkim, gdzie świadczenia tego typu są udzielane w 23 placówkach. Po złagodzeniu warunków przez NFZ sytuacja będzie nieco lepsza, jednak do kontraktów wciąż nie będzie się kwalifikować około połowa oddziałów pediatrycznych.

Operacje planowane kontra urazowe

Dlaczego nowe wymogi są tak trudne do spełnienia? Winę w dużej mierze ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia, który niechętnie przyznaje wyższe limity na zabiegi i nie płaci za nadwykonania. Niefortunne jest również ujęte w przepisach sformułowanie o minimalnej liczbie zaplanowanych operacji jako podstawowym warunku przyznania kontraktu. Przykładowo, w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku Białej w 2015 roku wykonano 45 zaplanowanych operacji wszczepienia stawu biodrowego, a dodatkowe 77 miało charakter urazowy. Suma operacji jest więc znacznie wyższa od ustalonego limitu, jednak z punktu widzenia Funduszu kryteria spełniają wyłącznie 44 z nich, co nie wystarcza do otrzymania kontraktu.

Czy ministerstwo złagodzi wymogi?

Zgodnie z danymi cytowanymi przez „GW”, na wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego obecnie czeka 210 tys. Polaków. Fundusz jak na razie nie wie, ilu z nich straci szanse na operację w związku z nowymi zasadami przyznawania kontraktów. Nowe przepisy uderzą przede wszystkim w mniejsze szpitale powiatowe, które mają największe trudności ze spełnieniem wyśrubowanych norm. Po apelach dyrektorów szpitali, obecny resort zdrowia zapowiedział rozporządzenie łagodzące wymogi, które ma wejść w życie jeszcze przed 1 lipca.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus