Przełomowy zabieg w Łódzkiem

W Szpitalu Specjalistycznym Brzeziny wykonano wczoraj pierwszy w Polsce zabieg wszczepienia stymulatora nerwów krzyżowych u dwóch pacjentów z problemem nietrzymania stolca. Operację 60-letniej kobiety i 45-letniego mężczyzny przeprowadził prof. Adam Dziki wraz z dr. Jacopo Martelluccim z Florencji.

Zakwalifikowani do zabiegu

Pani Krystyna z Białogardu ma za sobą trzy trudne porody, które nadwyrężyły mięśnie zwieraczy odbytu i doprowadziły do ich dysfunkcji. Kobieta zmagała się z problemem nietrzymania stolca przez 14 lat. Pracując jako szwaczka w systemie akordowym, nie mogła sobie pozwolić na częste wizyty w toalecie, musiała zrezygnować z pracy i przejść na zasiłek. Choroba uniemożliwiała jej także funkcjonowanie w życiu społecznym i rodzinnym, kobieta zawsze musiała mieć przy sobie pieluchy i bieliznę na zmianę. Podczas wizyt u specjalistów niejednokrotnie dopytywała o nowatorskie metody leczenia, aż któregoś dnia odesłano ją do prof. Dzikiego, chirurga proktologa ze Szpitala Specjalistycznego Brzeziny. Jesienią Pani Krystyna spotkała się z prof. Dzikim po raz pierwszy, na kolejne badania zgłosiła się w styczniu tego roku – podczas tej wizyty usłyszała, że może się szykować na zabieg.

Szansę na życie bez krępującego problemu zyskał również pan Krzysztof, architekt i deweloper ze Szczecina. W jego przypadku do choroby doszło w wyniku uszkodzenia zwieracza podczas operacji usunięcia jelita grubego, którą przeszedł w wieku 27 lat. Od tamtej pory nieustannie próbował ograniczyć liczbę wizyt w toalecie, początkowo starając się przytrzymywać zwieracz siłą mięśni, później stosując dietę zapychającą. Przez lata wspólnie z żoną poszukiwali w Internecie informacji na temat nowych metod leczenia tej przypadłości. O neurostymulatorach po raz pierwszy usłyszeli w 2004 roku, kiedy metodę stosowali już lekarze z USA. Mężczyzna miał nadzieję na zdobycie funduszy, które umożliwią mu poddanie się takiemu zabiegowi za granicą. Pewnego dnia dowiedział się jednak o prof. Dzikim. Po spotkaniu z lekarzem i przeprowadzeniu badań okazało się, że pan Krzysztof, podobnie jak pani Krystyna, kwalifikuje się do zabiegu.

Wszczepienie stymulatora

Zabieg wszczepienia stymulatora nerwów krzyżowych przeprowadził prof. Adam Dziki oraz specjalizujący się w neurostymulacji nerwów krzyżowych, dr. Jacopo Martelluccim z Florencji. To pierwszy tego typu zabieg w Polsce (neurostymulatory wykorzystywano dotychczas przy problemach z nietrzymaniem moczu). Operacja zaliczana jest do mało inwazyjnych, lekarze umieszczają pod skórą na pośladkach pacjentów elektrodę połączoną z zewnętrznym neurostymulatorem, która wysyła impulsy elektryczne do nerwów odpowiadających za pracę jelit i dna miednicy. Razem z wypisem ze szpitala, pacjenci otrzymują specjalny pilot sterujący z zaprogramowanym natężeniem stymulacji. O natężeniu stymulacji decyduje lekarz, pacjent natomiast włącza i wyłącza aparat.

Pani Krystyna i Pan Krzysztof jutro wrócą do domu, ale za dwa- trzy tygodnie muszą ponownie stawić się na wizytę w szpitalu. Jeśli faza testów przebiegnie pomyślnie, pod ich skórę zostanie wszczepiony stymulator, który pozostanie tam do momentu konieczności wymiany baterii (kilka lat).

Neurostymulacja nie jest refundowana przez NFZ, a wartość takiego stymulatora to przeszło 30 tys. Oba urządzenia szpital w Brzezinach otrzymał od firmy Medotronic. Prof. Dziki zadeklarował, że pacjenci zostaną objęci dalszą opieką, gdyż stymulator należy wymieniać co dwa lata.

Źródło: wyborcza.pl

 

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus