Po receptę do pielęgniarki? Na razie szanse są niewielkie

Zaledwie sto z około 250 tysięcy polskich pielęgniarek uzyskało kwalifikacje niezbędne do wypisywania recept po 1 stycznia 2016 roku – informuje „Gazeta Wyborcza”. Liczby te pokazują, że pozytywne efekty zmiany przepisów, mających między innymi pomóc w skróceniu kolejek do lekarzy, odczujemy z opóźnieniem.

Zgodnie z założeniami zmiany wprowadzonej przez ministra Arłukowicza, po 1 stycznia 2016 roku pielęgniarki posiadające odpowiednie kwalifikacje mogą wypisywać recepty pacjentom czekającym w kolejkach tylko na ich przedłużenie. Dodatkowe uprawnienia przysługują wyłącznie pielęgniarkom z wyższym wykształceniem oraz posiadającym tytuł specjalisty, po obowiązkowym przejściu dodatkowego kursu. Do wystawienia recepty konieczne będzie przeprowadzenie badania.

Jakie leki refundowane może przepisać pielęgniarka?

Lista jest krótka i zawiera tylko niektóre pozycje z takich kategorii, jak:

  • leki rozkurczowe
  • leki przeciwgrzybicze
  • leki przeciwbólowe
  • leki przeciwpasożytnicze
  • leki przeciwzakaźne
  • leki przeciwwymiotne
  • leki znieczulające o działaniu miejscowym
  • antybiotyki

Poza tym, pielęgniarki zyskają możliwość przepisywania wszystkich leków dostępnych bez recepty oraz, co powinno być dużym ułatwieniem dla pacjentów, wyrobów medycznych, takich jak strzykawki czy paski do mierzenia poziomu cukru we krwi. Do możliwości wypisywania recept dołączyć ma również prawo kierowania pacjentów na badania diagnostyczne, w tym morfologię krwi, EKG i RTG klatki piersiowej.

Kursy są, chętnych brak

Spośród 250 tys. polskich pielęgniarek warunki konieczne do kwalifikacji na kurs spełnia około 60 tysięcy - 25,7 tys. absolwentek studiów drugiego stopnia oraz 37,3 tys. posiadających tytuł specjalisty. Spośród tego grona kursy do tej pory ukończyło tylko 100 pielęgniarek.

Znikomą liczbę chętnych do zdobycia dodatkowych uprawnień tłumaczy (jak na razie) komercyjny charakter kursów, za które płacić musiały same zainteresowane. Resort zdrowia wprawdzie przeznaczył na szkolenia 52 mln zł z funduszy unijnych, jednak ich program został ogłoszony dopiero w listopadzie, co oznacza, że pierwsze darmowe kursy rozpoczną się na początku 2016 roku. Zdaniem Grażyny Rogali-Pawelczyk, by oczekiwać pełnej gotowości do wypisywania recept pielęgniarskich już w styczniu, kursy powinny zostać przeprowadzone najpóźniej w połowie 2015 roku. Biorąc pod uwagę czas konieczny na wyłonienie organizatorów kursów oraz odbycie ich przez pielęgniarki, poprawy sytuacji możemy spodziewać się najwcześniej w marcu.

Nowe uprawnienia, nowe zagrożenia

Usunięcie bariery finansowej nie oznacza jednak, że pielęgniarki zaczną tłumnie uczęszczać na kursy podnoszące kwalifikacje. To, co z punktu widzenia pacjenta jest udogodnieniem, z ich perspektywy wiąże się także z potencjalnymi problemami. Pielęgniarka wprawdzie nie wypisze nam każdego leku, ale odpowiedzialność na ewentualny błąd na recepcie poniesie na równi z lekarzem, a to wiąże się z konsekwencjami finansowymi.

Pielęgniarki obawiają się, że w razie pomyłki, która może zdarzyć się zwłaszcza na początku, będą musiały płacić za źle przepisane leki z własnej kieszeni. Biorąc pod uwagę przepaść między zarobkami lekarzy i pielęgniarek, taka ewentualność może być dla nich poważnym problemem.

Kolejne obawy dotyczą sprowadzenia roli pielęgniarek do bycia sekretarkami lekarzy, którzy mogą zechcieć wyręczać się z nimi w czasochłonnym procesie wypisywania recept. W takiej sytuacji dodatkowe uprawnienia będą równoznaczne z brakiem czasu na wypełnianie dotychczasowych obowiązków.

Recepty pielęgniarskie tylko po zmianie zasad?

W związku z tym przedstawicielki organizacji zrzeszających pielęgniarki i położne apelują o zmianę zasad kontraktowania i wynagradzanie ich za wypisywanie recept podobnie, jak ma to miejsce w przypadku lekarzy. Zapowiadają również, że jeśli zasady się nie zmienią, resort nie powinien liczyć na wzmożone zainteresowanie nawet darmowymi kursami podnoszącymi kwalifikacje.

Z drugiej strony jednak, nadawanie pielęgniarkom dodatkowych uprawnień spotkało się z pozytywną reakcją środowiska i zostało nazwane krokiem w kierunku dostosowywania pracy polskich pielęgniarek do tych z krajów wysokorozwiniętych. Wszelkie zmiany muszą jednak odbywać się z poszanowaniem dla ich pracy i wynagrodzenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus