Zanim dziecko wyjedzie zimą

Przed częścią z nas zimowe wyjazdy, które stają się coraz popularniejsze wśród Polaków. Jeśli już zaplanowaliśmy zimowy wypoczynek, teraz trzeba przygotować do niego nasze dzieci.

Pakując bagaż dziecka w wieku szkolnym, które wyjeżdża zimą na zorganizowane zimowisko powinniśmy zadbać, aby znalazła się w nim odpowiednia ilość ubrań i bielizny na przebranie. Najlepiej na każdy dzień. Wyposażając tak dziecko zapewnimy mu higienę osobistą - zawsze będzie miało coś czystego do założenia. Dzieci w tym wieku nie popisują się jeszcze brawurową jazdą na nartach, a zatem nie będzie konieczności wyposażania ich w stabilizatory stawów. Wystarczy przestroga, aby słuchały poleceń instruktora w czasie zajęć na stoku. Nie dajemy też dziecku żadnych leków, gdyż w razie jakiejkolwiek dolegliwości powinno ono zgłosić się do wychowawcy, a ten zadecyduje, co dalej robić.

Natomiast konieczne jest wyposażenie dziecka w kremy ochronne do twarzy. Dziecko należy dokładnie poinstruować jak ich używać, aby nie uległo odmrożeniom. Oprócz specjalnych kremów natłuszczających skórę, warto dać dziecku dodatkowo specjalną pomadkę zabezpieczająca do ust oraz krem z filtrem zatrzymującym promieniowanie UV. Dzieci lubią zdejmować rękawiczki na mrozie. W ostrym, suchym klimacie górskim nie odczuwają nawet wtedy zimna. Jednak skóra dłoni narażona na działanie niskich temperatur ulega odmrożeniu i staje się szorstka, spękana, może się łuszczyć się naskórek, w czasie mycia rąk pojawia się pieczenie, gdy woda z mydłem dostaje się do mikroranek na powierzchni skóry.

Wyposażmy więc dziecko dodatkowo w krem ochronny do rąk, którym będzie ono smarować ręce przed wyjściem na dwór, przed założeniem rękawiczek. Potrzebny tak na wszelki wypadek będzie też drugi krem łagodzący do rak, który będzie koił objawy ewentualnego odmrożenia, jeśli do niego już dojdzie. Można też dać dziecku tubkę ze specjalnymi żelami, które mają na celu łagodzenie skutków drobnych urazów czy upadków jak np. stłuczeń lub siniaków. Żel wciera się w skórę w celu zmniejszenia obrzęku. Żele takie mają też działanie przeciwbólowe.

Dziecko jedzie z rodzicami



Zaplanowaliśmy wspólny wyjazd całej rodziny. Nikt za nas nie weźmie w góry domowej podręcznej apteczki. Ale zadaniem dla rodziców jest, aby mieć ze sobą wszystko, co może być w potrzebne w nagłym wypadku. Warto też podstawowe środki przeciwurazowe zabierać ze sobą na stok. Zestaw niezbędnego wyposażenia zimowej apteczki zamieściliśmy w innym artykule, ale oprócz leków w aptece powinniśmy nabyć wiele innych akcesoriów, które mogą się przydać rodzinie podczas zimowych wczasów.

Pamiętajmy, aby zabrać odpowiedni zapas miękkich chusteczek higienicznych dobrej firmy, gdyż nawet, jeśli dziecko nie ma kataru to jednak ostre górskie powietrze podrażnia śluzówkę nosa powodując pojawienie się wodnistej wydzieliny wypływającej z nosa. Trzeba ją systematycznie wycierać delikatną chusteczką higieniczną, bowiem zwilżona skóra staje się wrażliwsza i podatna na odmrożenia. Nie bierzmy tzw. chusteczek kosmetycznych, bo to są szorstkie i podrażnią wycieraną skórę w okolicy nosa. Na taki wyjazd zabieramy ze sobą ten sam ekwipunek, w który wyposażyliśmy dziecko wysyłane na obóz lub zimowiska. Z tym, że kremy ochronne muszą posiadać atest dopuszczający je do stosowania u dzieci w określonym wieku.

Należy pamiętać, że jeśli dziecko spędza sporą część dnia na dworze, ale co jakiś czas wraca do budynku i zdejmuje tam wierzchnie ubranie, to przed każdym kolejnym wyjściem na mróz należy ponownie zabezpieczyć kremem skórę dziecka. Jeżeli na wyjazd w góry wybieramy się z niemowlęciem, powinniśmy zaopatrzyć się w specjalne pieluchy jednorazowe o podwyższonej chłonności, aby nie dopuścić do przemoczenia odzieży dziecka wożonego w wózku w czasie spaceru.

Pamiętajmy też o tym, aby wózek głęboki wyposażony był w dodatkową osłonkę przeciwwietrzną, zaś wózek spacerowy w daszek lub parasol chroniący od słońca. Należy też pamiętać, że kiedy temperatura spada poniżej minus 5 stopni z niemowlętami w ogóle nie należy wychodzić na dwór. Niezależnie do jakiego kurortu jedziemy zmiana wody, która używana jest do przyrządzania posiłków może spowodować zaburzenia w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego małego dziecka - zarówno zaparcia jak i rozluźnienie stolca. Dlatego powinniśmy zabrać ze sobą preparaty odpowiednie do podania w obu tych ewentualnościach.

Przy zaparciach dobrze jest zastosować czopki glicerynowe lub preparat laktulozy, w przypadku rozluźnienia stolca dobrze jest podać napar z suszonych czarnych jagód. Takie same kłopoty mogą przytrafić się dzieciom karmionym piersią, bowiem zmiana wody pitej przez mamę może spowodować zmianę składu mleka. Warto, aby mama karmiąca zabrała ze sobą zapas niegazowanej wody mineralnej, którą zwykle pije w domu, aby ograniczyć zmiany składu mleka. Poza tym należy pamiętać o zabraniu ze sobą podstawowych środków higieny osobistej małego dziecka np. nawilżonych chusteczek, które stosuje się do oczyszczania pupy dziecka, gdyż w rejonie, do którego jedziemy, mogą być dostępne tylko chusteczki innego producenta, co może wywołać uczulenie u dziecka. Podobnie rzecz się ma z oliwką i kremami pielęgnacyjnymi. Jeżeli już skompletujemy wyprawkę dziecka nie pozostaje nic jak wraz z maleństwem cieszyć się z zimowych szaleństw.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus