Fotofarmakologia może zrewolucjonizować leczenie nowotworów

Trwają prace nad metodą leczenia nowotworów, która może złagodzić szkodliwe skutki uboczne chemioterapii u pacjentów. Potraktowanie światłem miejsca nowotworu uaktywnia lek tylko w miejscu naświetlanym.

Opracowana przez badaczy z Monachium metoda polega na wprowadzeniu podwójnej kontroli nad aktywnością leku przeciwnowotworowego. Podawane leki są nieaktywne aż do momentu oświetlenia ich niebieskim światłem. Wtedy atomy w cząsteczkach zmieniają swoje rozmieszczenie i stają się toksyczne dla komórek rakowych. Naświetlanie nowotworu małymi diodami spowoduje, że inne tkanki nie będą narażone na działanie leku. Substancja samoistnie przestaje działać już kilkanaście minut po opuszczeniu wiązki światła. Jej działanie blokuje także światło zielone, dlatego wokół niebieskiego światła działającego na nowotwór, będzie wypuszczona wiązka zielonego światła chroniąca inne tkanki.

Z racji tego, że niebieskie i zielone światło nie wnikają zbyt głęboko, taka metoda na początku będzie przydatna tylko przy leczeniu czerniaka, dopóki badacze nie opracują leków reagujących na światło czerwone i podczerwone, które wnikają w głąb tkanek. Na razie jednak badania są w fazie testów na myszach i liniach komórkowych. Są szanse, że trafią na rynek za 15 – 20 lat.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus