Już nie cholesterol? Ten wskaźnik lepiej identyfikuje osoby zagrożone udarem i zawałem
Ocena ryzyka sercowo-naczyniowego tradycyjnie opiera się na poziomie cholesterolu LDL. Najnowsze badanie opublikowane w „Journal of the American Medical Association” sugeruje jednak, że dokładniejszym wskaźnikiem może być apolipoproteina B (apoB), która pozwala lepiej identyfikować osoby zagrożone zawałem serca i udarem mózgu.
- Apolipoproteina B zamiast LDL – nowe spojrzenie na ryzyko sercowe
- Co wykazało badanie?
- Dlaczego wskaźnik apolipoproteiny B może być dokładniejszy?
- Apolipoproteina B czy cholesterol – najczęściej zadawane pytania
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym jest apolipoproteina B i dlaczego może być ważniejsza niż LDL,
- jakie wnioski płyną z nowego badania opublikowanego w JAMA,
- czy apoB ma szansę stać się nowym standardem diagnostycznym.
Dzięki temu artykułowi lepiej zrozumiesz, dlaczego klasyczne badanie cholesterolu może nie wystarczyć do oceny ryzyka sercowo-naczyniowego.
Apolipoproteina B zamiast LDL – nowe spojrzenie na ryzyko sercowe
Przez dekady poziom cholesterolu LDL był podstawowym wskaźnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. To właśnie na jego podstawie podejmowano decyzje terapeutyczne, np. wdrożenie statyn. Najnowsze badanie opublikowane w JAMA („Journal of the American Medical Association”) sugeruje jednak, że bardziej precyzyjnym markerem może być apolipoproteina B (apoB).
ApoB to białko obecne na powierzchni wszystkich cząstek lipoprotein uznawanych za miażdżycorodne – w tym LDL, VLDL i IDL. Każda taka cząstka zawiera jedną cząsteczkę apoB, dlatego jego poziom odzwierciedla rzeczywistą liczbę cząstek mogących odkładać się w ścianach naczyń. To właśnie ta właściwość ma kluczowe znaczenie w ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego.
Co wykazało badanie?
Naukowcy przeanalizowali dane z dużej populacji dorosłych kwalifikujących się do leczenia hipolipemizującego, czyli obniżającego poziom lipidów we krwi (głównie cholesterolu). W modelu porównano trzy strategie oceny ryzyka i prowadzenia terapii:
- opartą na LDL-C (czyli na poziomie tzw. złego cholesterolu we krwi),
- opartą na non-HDL-C (czyli na łącznym poziomie wszystkich niekorzystnych frakcji cholesterolu),
- opartą na apoB (czyli na liczbie cząstek lipoprotein, które mogą odkładać się w naczyniach).
Dlaczego wskaźnik apolipoproteiny B może być dokładniejszy?
Kluczowa różnica dotyczy tego, co tak naprawdę podlega pomiarowi. LDL-C informuje o ilości cholesterolu transportowanego przez lipoproteiny, natomiast apoB odzwierciedla liczbę samych cząstek.
|
|
|
Ma to istotne znaczenie, ponieważ:
- nawet przy prawidłowym LDL można mieć dużą liczbę małych, gęstych cząstek lipoprotein;
- to właśnie liczba cząstek, a nie tylko zawartość cholesterolu, odpowiada za inicjację i rozwój miażdżycy.
Ważne: W praktyce oznacza to, że część pacjentów z prawidłowym poziomem cholesterolu może mieć niedoszacowane ryzyko sercowo-naczyniowe, jeśli nie uwzględnia się apoB.
Apolipoproteina B czy cholesterol – najczęściej zadawane pytania
Czy nowe badanie zmieni wytyczne?
Choć LDL-C pozostaje podstawowym parametrem w obowiązujących rekomendacjach, coraz więcej danych wskazuje na przewagę apoB w ocenie ryzyka. Eksperci podkreślają, że jego oznaczenie może być szczególnie przydatne u osób:
- z otyłością i zespołem metabolicznym,
- z cukrzycą typu 2,
- z niejednoznacznym profilem lipidowym.
Nowe wyniki mogą w przyszłości wpłynąć na aktualizację wytycznych i szersze wykorzystanie apoB w codziennej praktyce klinicznej.



