Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS)

Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) jest przewlekłą i nawrotową chorobą zapalną. Wbrew swojej nazwie nie zawsze jest ono tożsame z występowaniem wyjątkowo tłustej skóry (nie obserwuje się zmian w wydzielaniu łoju). Obszar objęty ŁZS wygląda jednak bardzo nieestetycznie. Jak z nimi walczyć?

Nie takie łojotokowe jak je "malują"...

Osoby z ŁZS wcale nie muszą mieć bardziej nasilonego łojotoku niż osoby zdrowe, choć niewątpliwie istnieją przesłanki potwierdzające związek między objawami schorzenia a gruczołami łojowymi (np. dystrybucja zmian chorobowych korelująca z rozmieszczeniem tychże gruczołów). Zgodnie z aktualnymi poglądami głównym mechanizmem inicjującym rozwój zmian zdaje się być bardziej nadwrażliwość immunologiczna na obecność saprofitycznego, drożdżopodobnego grzyba z rodzaju Malassezia (dawna nazwa „Pityrosporum”). To grzyb lipofilny, co tłumaczy jego szczególne upodobania do okolic owłosionej skóry głowy, twarzy i górnej części klatki piersiowej.

Drożdżaki nie tak samo groźne dla wszystkich?

Malassezia wchodzi w skład normalnej flory każdego człowieka. Rozwój zmian skórnych w przebiegu ŁZS ma związek z zaburzoną odpowiedzią immunologiczną na tego grzyba. Wówczas nawet normalna liczba komórek tego „pasażera” ,kolonizująca naszą skórę, może indukować mechanizmy zapalne prowadzące do podrażniania i złuszczania naskórka. W etiopatogenezie ŁZS wymienia się także wiele innych czynników, takich jak: częsta korelacja ŁZS z chorobą Parkinsona, zażywanie niektórych leków, niedobory żywieniowe (witamin z grupy B, cynku) czy zaniedbania higieniczne.

Jak to wygląda?

Łojotokowe zapalenie skóry to powszechnie występująca (szczególnie u młodych mężczyzn), zapalna choroba skóry. Schorzenie to obejmuje zazwyczaj skórę owłosioną lub obszar skóry gładkiej bogaty w gruczoły łojowe (głównie skrzydełka nosa). Zmiany mają charakter łuszczącego się rumienia. Plamy rumieniowe i złuszczanie naskórka obserwuje się również w górnej części klatki piersiowej. Bywa, że towarzyszy im nieznaczny świąd. Nasilenie dolegliwości jest różne, począwszy od łagodnego "łupieżu" owłosionej skóry głowy do wybitnie nasilonego zaognienia oraz znacznego nawarstwienia łuski. Zdarza się więc, że ŁZS jest mylone z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry (AZS), trądzikiem różowatym i innymi chorobami skórnymi. Nieszczęśliwie uprzywilejowani pod kątem występowania ŁZS są mężczyźni (niemal 6-krotnie większa podatność).

Leczenie

Leczeniem z wyboru łojotokowego zapalenia skóry owłosionej głowy jest stosowanie szamponu zawierającego cyklopiroksolaminę. Alternatywnie zaleca się szampon
z ketokonazolem lub pirytonianem cynku. Pamiętajmy, aby pianę pozostawić na kilka minut na głowie (3-5 minut), zanim ją spłuczemy (dajmy szansę specyfikowi spokojnie zadziałać). W leczeniu łojotokowego zapalenia skóry gładkiej, w stanach zaostrzenia, stosuje się kremy przeciwgrzybicze oraz słabe lub umiarkowane kortykosteroidy (wszystkie te leki wydawane są głównie na podstawie recepty lekarskiej). Przy ciężkim przebiegu zaleca się dodatkowo terapię doustną lekami przeciwgrzybiczymi. Leki te hamują syntezę ergosterolu w komórkach grzyba prowadząc w ten sposób do zmian w strukturze błony komórkowej i niszczenia jego komórki.

Najważniejsza profilaktyka

Owłosiona skóra głowy jest rezerwuarem Malassezia. Nie można więc zaprzestać używania specjalistycznego szamponu po ustąpieniu zmian. Konieczna jest profilaktyka utrzymująca jak najdłuższy stan remisji (czyli okres bez objawów).
W przypadku skóry nieowłosionej polecane są peelingi o działaniu złuszczającym
i przeciwłojotokowym (kwas salicylowy, kwas migdałowy) oraz kremy z dodatkiem składników przeciwgrzybiczych. Należy unikać wysuszających skórę mydeł. Powinniśmy się zaopatrzyć w specjalne żele bez mydła (syndety). Istniejące zmiany może zaostrzać stres, zmęczenie oraz używki, dlatego, aby nie pogarszać stanu skóry, chory powinien unikać tych czynników. 

Bardzo ostrożnie ze sterydami!

Pacjenci z ŁZS (szczególnie ze zmianami na twarzy) często odczuwają ciężar stygmatyzacji. Z uwagi na pracę sięgają po preparaty, które szybko prowadzą do remisji, ale ich przewlekle stosowanie wywołuje często niekorzystne objawy uboczne. Mowa o glikokortykosteroidach w postaci maści czy kremów. Znakomita większość tego typu preparatów wydawana jest na podstawie recepty (jedyny lek dostępny bez recepty to hydrokortyzon w postaci 0,5% kremu).
W leczeniu chorób skóry kluczowe znaczenie ma ich działanie przeciwzapalne. Niestety są to również leki bardzo nadużywane. Przewlekłe bądź niewłaściwe stosowanie kortykosteroidów pociąga za sobą dobrze udokumentowane działania niepożądane. Kortykosteroidy do użytku zewnętrznego mogą doprowadzić do pojawienia się teleangiektazji (poszerzone naczynka włosowate), rozstępów czy zaników skóry. Groźnym powikłaniem jest też posterydowe zapalenie skóry. Jest ono skutkiem swoistego „uzależnienia się” skóry przyjmującej regularnie dawkę sterydu. Po jego odstawieniu następuje znaczące pogorszenie się jej stanu,
z wystąpieniem silnego stanu zapalnego i zmian wypryskowych.


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus