Koniec roku, czas podsumowań

Okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku to z jednej strony najbardziej rodzinny i radosny okres w roku, z drugiej strony sprzyja wyciszeniu i często skłania nas do podsumowań mijających dwunastu miesięcy.

Czy to w naszym życiu osobistym, czy zawodowym, staramy się robić różnego rodzaju bilanse. Co zyskaliśmy w mijającym roku, co straciliśmy, co mogliśmy zrobić lepiej...  Często rozliczamy nasze zeszłoroczne postanowienia z tego okresu. Czy daliśmy radę coś poprawić w życiu osobistym, w pracy, czy jest lepiej z naszą kondycją, a może udało nam się rzucić palenie. Na pewno nie wszystko zrealizowaliśmy i sporo tych postanowień będziemy mogli przenieść na, już wkrótce rozpoczynający się, 2011 rok.

 

Nie inaczej jest również w dziedzinie mi najbliższej, czyli sporcie. Mijający rok  to przede wszystkim Igrzyska Olimpijskie w Vancouver i Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w RPA. Jeśli chodzi o Vancouver to mamy się czym pochwalić, natomiast Mistrzostwa w RPA mogliśmy oglądać bez specjalnych emocji. Nasza ekipa, niestety, tym razem nie zakwalifikowała się do  turnieju.


Moją dziesiątkę otwiera w tym roku Justyna Kowalczyk. Złoto na 30 km techniką klasyczną i jej wspaniała walka do ostatnich metrów z Norweżką Marit Bjoergen pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Justyna do złota dorzuciła jeszcze srebro w sprincie technika dowolną i brąz w biegu łączonym na 15 km, stając się zdecydowana liderka polskiej ekipy.

Drugie miejsce rezerwuję dla Adama Małysza. Ten wyjątkowy, jakże sympatyczny, skoczek narciarski jest symbolem skromności i wielkiej klasy sportowej od blisko dziesięciu lat. Dowiódł tego również w Vancouver zdobywając dwa srebrne medale. Przegrał nie z byle kim, bo ze Szwajcarem Simonem Ammanek, który podobnie jak Polak potrafi zmobilizować się i osiągnąć najlepszą formę w roku olimpijskim.

Na podium zmieścił się także pierwszy reprezentant sportów nieolimpijskich, mistrz świata, żużlowiec Tomasz Gollob. Tomasz, mimo swoich prawie czterdziestu lat, znajduje się w świetnej formie i dopiero w tym roku triumfował w klasyfikacji na najlepszego zawodnika speedwaya na świecie. W  wywiadach po zdobyciu tytułu często podkreśla, że nie jest to jego ostatnie słowo i zapowiada kontynuowanie passy w kolejnych latach.


Na czwartym miejscu - lekkoatleta - dyskobol Piotr Małachowski. W tym sezonie wygrał wszystko, co było do wygrania. Triumfował w barcelońskich  mistrzostwach starego kontynentu i odniósł pierwszy historyczny triumf w prestiżowym cyklu Diamentowej Ligi. Rekord Polski doprowadził do granicy prawie 70 metrów i był chyba najjaśniejszym punktem królowej sportu w tegorocznym sezonie.

Tuż za nim, na miejscu piątym, kolejny lekkoatleta, przedstawiciel młodej fali, biegacz na dystansie 800 metrów. Marcin Lewandowski zdeklasował wszystkich konkurentów na Mistrzostwach w Barcelonie zdobywając swój pierwszy w dorosłej karierze złoty medal.

Miejsce szóste przypadło w udziale Mai Włoszczowskiej, mistrzyni świata w kolarstwie górskim. Ta niezwykle sympatyczna zawodniczka potrafi od lat wspaniale łączyć karierę sportową ze studiami i w obu tych dziedzinach życia odnosi znaczące sukcesy.

Tuż za Mają na siódmej pozycji, najsilniejszy człowiek świata w kategorii do 105 kg, Marcin Dołęga. Sztangista bydgoskiego Zawiszy powtórzył swój wyczyn sprzed dwóch lat i sięgnął po drugi złoty medal Mistrzostw Świata w swojej karierze.

 

Ósma lokata przypadła Tomaszowi Adamkowi mistrzowi świata w boksie w wadze ciężkiej. Góral z Beskid systematycznie pnie się w górę światowych rankingów bokserskich i prawdopodobnie w 2011 roku stoczy walkę swoich marzeń z Ukraińcem Władimirem Kliczko.


Na miejscu dziewiątym, witamy trzecią panią w mojej dziesiątce, rzucającą młotem rekordzistkę świata, Anitę Włodarczyk. Pobiła w tym roku rekord świata i zdobyła brązowy medal Mistrzostw Europy w Barcelonie walcząc nie tylko z przeciwniczkami, ale i z licznymi kontuzjami. Dziesiątkę zamyka nasz najlepszy piłkarz ręczny od kilku sezonów i zwycięzca rankingu na najlepszego bramkarza globu - Sławomir Szmal. To między innymi dzięki niemu nasza piłka ręczna zawdzięcza tak udany okres w historii tej dyscypliny sportu okraszony medalami Mistrzostw Świata i Europy.

Wymieniona dziesiątka w mijającym roku była dość trudna do wytypowania, ale mam nadzieję, że w kolejnych latach będzie... jeszcze trudniej. Może doczekamy się sukcesów przedstawicieli piłki nożnej i siatkówki, dyscyplin sportu w naszym kraju najpopularniejszych, ale niestety w mijającym roku bez sukcesów.

Na brak imprez w najbliższych latach nie możemy narzekać, a już w 2012 roku piłkarskie Mistrzostwa Europy w naszym kraju i Igrzyska Olimpijskie w Londynie.


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus