Co starsze dzieci powinny wiedzieć o seksie i rozmnażaniu?

W poprzednim numerze naszego czasopisma radziliśmy rodzicom, jak rozmawiać o seksię z małymi dziećmi. Teraz podpowiadamy, jak to robić że starszymi dziećmi i nastolatkami.

Dla wielu dzieci pójście do „zerówki” jest pierwszym momentem kiedy opuszczają rodzinne gniazdo i spędzają wiele godzin z rówieśnikami. Nawet dla tych, które uczęszczały do  przedszkola, rozpoczęcie nauki jest nowym etapem w życiu. W tym czasię rozmowy z rodzicami zaczynają być mniej ważne w porównaniu z tym, co mówią koleżanki i koledzy. W związku z tym rodzice musza szczególnie dbać o dobre relacje że swoimi dziećmi. Pewnie zdarzać się będą sytuacje, że dziecko w najmniej odpowiednim momencie zada krępujące pytanie, lub użyje wulgarnego wyrazu. Trzeba wtedy wykazać się opanowaniem i sprytem, żeby wyjaśnić to dziecku i nie stracić jego zaufania. Pamiętajmy, że pyta nas ono jako ekspertów, gdyż w ten sposób stara się poznać świat i reguły nim rządzące. Z tego punktu widzenia powinniśmy się cieszyć, że syn lub córka czuje się przy nas na tyle komfortowo, żeby rozmawiać na wszelkie tematy. 

Nauka granic za sąd intymności

Tak jak uczymy dziecko dobrych manier przy stole musimy też nauczyć je pewnych zachowań i za sąd dotyczących jego ciała i intymności. Trzeba wyjaśnić córce lub synkowi, że jego ciało należy tylko do niego i są pewne części ciała, których nie należy nikomu pokazywać.

Przy tej okazji warto wspomnieć o sytuacjach wyjątkowych, kiedy intymne części można pokazać np. lekarzowi. Trzeba też od czasu do czasu przypominać o „złym dotyku” i poinformować dziecko, jak ma się wtedy zachować. Jasno określone zasady (nikomu nie pokazujemy swoich genitaliów, nie pozwalamy nikomu ich dotykać, ani też nie dotykamy u innych) ustala maluchowi granice, jak należy się zachowywać. Tych zasąd trzeba przestrzegać w stosunku do dziecka, ale też wymagać, aby ono respektowało nasze granice i np. nie wchodziło do łazienki, kiedy się kapiemy.

Można też się do nich odwołać w sytuacjach, kiedy dziecko zadaje nam kłopotliwe pytania, np. kiedy podczas rozmowy o rozmnażaniu chłopiec poprosi tatę, żeby pokazał mu swojego penisa. Wtedy tata może przypomnieć synkowi, że to jest jego ciało, jego sfery intymne i ich się nie pokazuje nikomu, nawet własnym dzieciom. W zamian za to może mu pokazać w książce jak na rysunku, jak wygląda penis dorosłego mężczyzny.

Nauka o rozmnażaniu

Dzieci w wieku wczesnoszkolnym są juz gotowe na przyjęcie wiedzy o rozmnażaniu (przynajmniej w bardzo ogólnym zarysie). Mogą o to wprost pytać rodziców, albo też rozmawiać z rówieśnikami (np. żartować na temat seksu). 

Dobrym sposobem na przekazywanie wiedzy o rozmnażaniu jest metoda małych kroczków. Informujmy dziecko tylko tyle, ile jest w stanie w danym momencie przyjąć i zrozumieć. 

Jeśli zauważymy, że jest zainteresowane i chciałoby usłyszeć więcej, możemy powiedzieć jeszcze trochę. Jeżeli nie widzimy zaciekawienia, warto do tematu wrócić innym razem. 

„Ekspert”  wśród rówieśników

Zazwyczaj w gronie koleżanek i kolegów dziecka znajduje się osoba, która twierdzi, że o seksie wie wszystko i przyjmuje role eksperta. To od niego nasz potomek dowiaduje się, co to jest miesiączka, erekcja itd. Od niego również może dowiedzieć się, że w ciążę zachodzi się od całowania. Niestety dzieci dużo łatwiej przyswaja informacje pochodzące od takich „ekspertów” niż od rodziców. Czasami nawet nie wspominają mamie i tacie o niestworzonych historiach, jakie usłyszały. Dlatego też warto dyskretnie kontrolować wiedzę swoich dzieci na temat seksu, słuchać o czym rozmawiają z kolegami, jakie żarty opowiadają. Zawsze kiedy usłyszymy coś niepokojącego, niezgodnego z prawdą, trzeba dziecku to wyjaśnić.

Pierwsze związki

W tym okresie mogą pojawić się pierwsze związki uczuciowe. Są zazwyczaj platoniczne i ograniczają się do wzajemnego opowiadania, kto kogo lubi. W tym samym czasie dziecko może mieć kilka sympatii, zmieniając je bardzo często lub zupełnie nie wykazywać zainteresowania płcią przeciwna. Każda postawa jest normalna w tym wieku.

Seks nie służy tylko prokreacji

To odkrycie jest dla dziecka wielkim szokiem. Dotąd uważało, że seks jest to sposób na rozmnażanie, który zupełnie nie kojarzył się z przyjemnością, a wręcz przez wiele dzieci uznawany był za coś obrzydliwego. Jednak w pewnym momencie wszelkie przekazy płynące z telewizji, internetu, czasopism oraz podsłuchane rozmowy dorosłych zaczynają układać się w jedna całość i dziecko zaczyna rozumieć, że dorośli uprawiają seks również dla przyjemności.

W tym czasie zaczyna się kolejny, nowy etap rozmów z dzieckiem. Juz nie trzeba mu tłumaczyć, jak dochodzi do zapłodnienia, ale należy pokazać mu, czym seks jest dla dorosłych ludzi. Obecnie np. w mediach popularne jest promowanie seksu jako sposobu na spędzanie wolnego czasu, a zdobywanie kolejnych partnerów jako element dowartościowujący. Dla młodego człowieka odnalezienie własnej drogi może być bardzo trudne. Warto przekazać swojemu dziecku przekonanie, że poprzez seks dorośli ludzie okazują sobie bliskość i miłość. Najłatwiej przyswaja ono wiedze poprzez obserwowanie innych, szczególnie rodziców.

Oczywiście nie warto opowiadać mu o swoim życiu seksualnym (dziecko na pewno nie chce o tym słyszeć), ale można na codzien okazywać sobie bliskość i szacunek poprzez przytulanie, małe całusy. Na tyle, żeby dziecko widziało zażyłość i bliskość rodziców również w sensie fizycznym. Natomiast podczas rozmów lepiej jest podawać bardziej neutralne przykłady,  np. odwoływać się do scen intymnych w oglądanym wspólnie filmie.

Aktywne słuchanie

Zazwyczaj w stosunku do dzieci rodzice pełnia funkcje ekspertów i rozmowy toczone są na zasadzie: dziecko pyta – rodzic odpowiada. Natomiast, kiedy syn lub córka dorasta, zaczyna budować własną tożsamość, poszukuje swoich za sąd i wartości. Wtedy rodzice role eksperta powinni zamienić na role doradcy. 

Jest prawie pewne, że nastolatek nie przyjmie niczego co będzie mu odgórnie narzucone. Lepiej spróbować tak poprowadzić rozmowę, żeby miał wrażenie, że może sam wybrać, a my podsuwajmy mu te wartości, na których nam zależy. 

W takich rozmowach trzeba jasno podkreślać, że to dziecko wybiera, my tylko wyrażamy swoja opinie. Tak naprawdę liczy się ono ze zdaniem rodziców i bierze je pod uwagę, ale rzadko się do tego przyznaje.

Bardzo ważną umiejętnością, jaka musza nabyć rodzice dorastającej córki lub syna jest aktywne słuchanie. Dotąd to oni mówili - teraz warto, aby zaczęli słuchać. Dzieci chcą być wysłuchane, maja dużo do powiedzenia, jeśli maja poczucie, że przy rodzicu są bezpieczne, nie będą oceniane i karane za swoje poglądy. Aktywne słuchanie polega też na używaniu krótkich zdań mających na celu podtrzymanie rozmowy, zachęcenie do głębszego zastanowienia się, spojrzenia z innej perspektywy. Są to przykładowo: „Wyjaśnij, co masz na myśli”, „Jak się czujesz z tego powodu”.

Rozmowy z nastolatkami są trudne i coraz dłuższe (juz nie wystarczają krótkie, zwięzłe informacje). Zawierają dużo różnego rodzaju dylematów, na które nie ma jednej odpowiedzi.  Warto pozwolić dziecku, aby samo odnajdywało najlepsze dla niego rozwiązania, ale pod czujnym okiem rodzica. Jeżeli młody człowiek będzie czuł, że rodzic jest po jego stronie, na pewno będzie brał pod uwagę jego zdanie i opinie. Choć wypracowanie takiej relacji z nastolatkiem jest bardzo trudne.  

Literatura:

S. Atkins, L. Berkenkamp, Bocian czy kapusta?, Helion, 2002
A. Faber, E. Mazlish, Jak mówić,  żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Merdia Rodzina, 2002


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus