Karmienie piersią

lek. med. Roman Wodowski
lek. med. Roman Wodowski
Ekspert

lek. med. Roman Wodowski

Lekarz medycyny, od 2009 roku specjalizujący się z pasją w dziedzinie okulistyki w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. W pracy najbardziej ceni sobie indywidualny kontakt z pacjentem i możliwość ciągłego rozwoju.

Po 9-miesięcznej ciąży – okresie wielkiego wyczekiwania, oraz wyczerpującym porodzie będącym „cudem natury”, nadchodzi kolejny niezapomniany etap w życiu kobiety - karmienie piersią.

Po 9-miesięcznej ciąży – okresie wielkiego wyczekiwania, oraz wyczerpującym porodzie będącym „cudem natury”, nadchodzi kolejny niezapomniany etap w życiu kobiety - karmienie piersią.

Karmienie piersią to duże wyzwanie, ale także następna więź, która pogłębi i umocni kontakt pomiędzy matką a dzieckiem. Nic więc dziwnego, że wzbudza ono tyle wątpliwości i lęków u młodej mamy, która nigdy wcześniej nie pełniła roli „karmicielki”. Jak więc zabrać się do tego? Jak pozbyć się niepotrzebnych obaw i uniknąć wielu problemów dotyczących karmienia piersią?  
Oto kilka rad i pomysłów, które mogą okazać się zbawienne.

Wielkie przygotowania...

Pod koniec ciąży kup sobie wygodny stanik, nie za ciasny, ani też nie za duży, ponieważ w okresie karmienia wielkość piersi z reguły się zmienia. Pamiętaj, że musisz czuć się w nim swobodnie!
Przed urodzeniem maluszka, możesz także pomyśleć o najbardziej wygodnym miejscu w twoim domu, gdzie będziesz mogła je wygodnie nakarmić. Jest to szczególnie ważne w początkowym okresie karmienia, gdyż zarówno Ty jak i dzidziuś będziecie spędzać tam sporo czasu. Przykładowym miejscem może być fotel, kanapa czy też łóżko. Poza tym potrzebne mogą być także poduszki pod łokcie, kolana czy kark. Dobrze by było, gdyby obok miejsca, gdzie będziesz karmić dziecko, stał stoliczek czy półka, żebyś mogła położyć na niej pieluszkę, komórkę, książki, coś do jedzenia czy picia. Jeżeli miałaś nacinane krocze podczas porodu, siadaj na kółku do pływania – będzie Ci bardziej wygodnie.

O przygotowanie do karmienia twoich piersi zadba natura. Nie martw się i nie przejmuj starymi przesądami że masz „za małe” piersi. Wielkość piersi zależy przede wszystkim od ilości tkanki tłuszczowej, natomiast mleko wytwarzane jest przez gruczoły, które rozrastają się w podobny sposób podczas ciąży u każdej kobiety i są one tak samo duże. Nie jest także ważne, czy twoje brodawki są wypukłe czy też wklęsłe. Najważniejszy jest jednak sposób pobierania pokarmu przez dziecko. Powinno ono masować językiem otoczkę brodawki, pod którą znajdują się zatoki mleczne. To właśnie z nich wypływa mleko, a brodawka służy tylko do jego transportu.

Wstępne instrukcje...

Tuż po porodzie twoje piersi nie będą produkowały od razu mleka, pojawi się za to, gęsta, żółtawa ciecz – siara – bogata w ogromną liczbę przeciwciał i łatwo przyswajalnego białka. Nie obawiaj się zatem o brak mleka i pozwól dziecku polizać lub possać pierś tuż po porodzie. Już kilka kropel siary pomoże mu wydalić smólkę (pierwszą kupkę). Dzięki temu do organizmu maluszka nie wnikną obce, szpitalne bakterie. Poza tym niemowlę będzie czuło twój zapach, bicie serca, które zna – uspokoi się i poczuje jakby był w brzuszku u mamy. Instynktownie nauczy się także, skąd bierze się mleko i gdzie go szukać. 

W kolejnych dniach pozwól ssać maluchowi siarę. To bardzo wartościowe dla niego pożywienie. Z upływem dni zobaczysz, że siara stopniowo uzyskuje białe zabarwienie i staje się rzadsza, aż w końcu zmieni się w mleko. Natomiast po typowym okresie nawału (nadprodukcji) pokarmu, piersi stopniowo dostosują produkcję mleka do potrzeb dziecka. Z upływem dni zauważysz także, że twoje piersi stają się miękkie. Świadczy to o tym, że laktacja się unormowała. 

Twoje mleko – skarb dla dziecka.

Twoje mleko jest lekkostrawne i zawsze gotowe dla dziecka. Możesz karmić nim maleństwo gdzie chcesz i kiedy tylko ono zgłodnieje. Możesz nakarmić je poza domem lub też w nocy nie wstając z łóżka. Karmiąc piersią, nie musisz się martwić, że dziecko może mieć zaparcie czy będzie chciało mu się pić – twoje mleko to dla dzidziusia także napój. Poza tym ssanie piersi wspomaga rozwój jamy ustnej twojego dziecka – dziąseł, kości policzkowych i zgryzu.

Jak długo karmić?

Karmienie piersią powinno trwać, według medycznych informacji, co najmniej sześć miesięcy. Wcześniejsze wprowadzenie jakichkolwiek mieszanek mlecznych (bez wskazań lekarza), czy innych pokarmów grozi alergią. Najlepiej karmić dziecko chociaż do końca pierwszego roku życia, stopniowo wprowadzając do jego diety nowe pokarmy. Należy jednak wystrzegać się mleka krowiego. Należy je wprowadzać najpóźniej, ze względu na najczęstszą przyczynę alergii pokarmowych.

Jeśli z różnych powodów nie możesz karmić swojego maleństwa, to naprawdę nie ma powodu do zmartwień. Karm dziecko dopóki możesz, nawet chociażby przez pierwsze trzy miesiące. Pamiętaj bowiem, że twoje mleko to najlepsza „inwestycja” w zdrowie malucha.

Jak często karmić?

Niemowlę karmione wyłącznie piersią (niezależnie od tego czy ma pięć miesięcy czy pięć tygodni) może domagać się karmienia nawet co kwadrans. Nie oznacza to jednak, że twój pokarm jest niepełnowartościowy czy za chudy. Maluch karmiony mlekiem matki zdecydowanie częściej domaga się karmienia niż jego rówieśnik karmiony mlekiem modyfikowanym. Wynika to przede wszystkim z faktu, że ludzkie mleko jest bardzo szybko trawione i dobrze przyswajalne. Stąd też, maleństwo częściej jest głodne. Natomiast jeśli dziecko po dwóch mlaśnięciach zasypia nie wypuszczając piersi z buzi, można mu na chwilkę zabrać pierś. Taka reakcja będzie dla malca sygnałem, że trzeba ssać dłużej. Pamiętaj, że maluszek chce być często przy piersi, bo w ten sposób nie tylko zaspokaja pragnienie i głód, ale także potrzebę bezpieczeństwa.

Jak najwygodniej karmić?

Podczas karmienia ważna jest również pozycja. Przygotuj się na to, że na początku będziesz musiała częściej karmić maluszka, a tym samym przebywać dłużej w jednej pozycji. Oto kilka propozycji karmienia maleństwa, w taki sposób, aby dla Ciebie był to jednocześnie czas relaksu.

Zanim podasz dziecku pierś, usiądź wygodnie w fotelu lub na kanapie. Możesz także położyć się z maleństwem do łóżka i ułożyć się na poduszkach. 

Jeżeli nie masz wprawy i czujesz się niezręcznie, możesz podtrzymywać pierś podczas pierwszych dni karmienia. Później najczęściej nie ma takiej potrzeby i przede wszystkim uzależnione jest to od wielkości piersi, wygody, a także od pozycji podczas karmienia. 

Do podtrzymywania piersi używaj tej ręki, która jest wolna. Aby to zrobić wystarczy ją ująć czterema palcami złożonymi w „miseczkę”, z kciukiem ułożonym do góry, dostatecznie daleko od brodawki. Należy pamiętać, aby nie zasłaniać otoczki palcami i nie trzymać piersi zbyt mocno. 
Przystawiając dziecko do piersi, zwróć szczególną uwagę na to, aby było ku tobie zwrócone przodem. W przeciwnym razie będzie ono wykręcało główkę, aby dosięgnąć piersi, a gdy mu się to uda może szarpać lub ranić brodawkę. Najlepiej będzie, jeśli tuż przed karmieniem przytulisz maluszka i poczekasz aż sam otworzy buzię i wysunie język.

Prawidłowo przystawione dziecko do piersi całym ciałem przywiera do mamy, z buzią wtuloną w jej pierś, tak aby jego nosek nie był zatkany. Szczęki malucha są wtedy szeroko rozwarte, a w policzkach nie robią się dołeczki. Co więcej, między dolną wargą dziecka, a piersią często widać pracujący koniuszek języka.
Pamiętaj, aby maleństwo nie dźwigało ciężaru piersi na swojej brodzie. Unikaj również silnego przyciskania piersi palcem, aby oddalić ją od nosa dziecka. Może to bowiem spowodować zastój pokarmu.

Jeśli podczas karmienia poczujesz silny ból brodawki, delikatnie włóż palec w kącik ust maleństwa i przerwij mu ssanie. Prawdopodobnie dziecko źle chwyciło pierś i musicie rozpocząć karmienie jeszcze raz.

W pierwszych dniach po porodzie, bardzo wygodna jest pozycja karmienia na boku. Pozwala ona wypoczywać zmęczonej, świeżo „upieczonej mamie”. Leżąc na lewym boku, lewą rękę możesz położyć swobodnie przy dziecku lub wsunąć ją pod jego głowę. Natomiast prawą ręką możesz delikatnie przytrzymywać malucha, który leży na boku zwrócony brzuszkiem do ciebie, z buzią na wprost „dolnej” piersi. W tej pozycji możesz, także karmić dziecko z drugiej piersi - leżąc na boku układasz dziecko na dość dużej twardej poduszce i podajesz mu „górną” pierś. Unikniesz w ten sposób przekręcania się na drugi bok i przekładania maleństwa. Jest to szczególnie dobra pozycja w przypadku, gdy twój maluszek upodobał sobie ssanie zawsze na tym samym boku. 

Jeśli twoje maleństwo cierpi z powodu kolki lub nie nadąża z łykaniem mleka, bardzo pomocna może okazać się „pozycja na wznak”. Leżąc na plecach kładziesz sobie na brzuchu maluszka – wzdłuż lub na skos. Możesz go również przytrzymywać, układając lub splatając ręce pod pupą.
W pozycji na skos niemowlę przylega brzuszkiem do twojego brzucha, a ty, gdy oddychasz robisz mu tym samym masaż przeciwkolkowy. Podczas karmienia w tej pozycji nie musisz obawiać się że maluszek zachłyśnie się mlekiem, ponieważ mleko nie wypływa w takiej pozycji zbyt szybko – dziecko pije je, tak jakby piło napój przez słomkę. Choć może tobie trudno byłoby połykać mleko leżąc na brzuszku, dla twojego dziecka jest to bardzo naturalna pozycja.

Jeżeli przeszłaś cesarskie cięcie lub jesteś mamą cudownych bliźniaków lub też twój maluch nie potrafi jeszcze prawidłowo ssać, możesz wypróbować pozycje „spod pachy”. 
Zanim przystąpisz do karmienia obłóż się poduszkami. Twój maluszek powinien znaleźć się na wysokości twojej piersi. Jeżeli ma ssać z lewej piersi, połóż go na lewym przedramieniu z główką w twojej dłoni i przyciśnij brzuszkiem do swego boku. W tej pozycji prawą rękę masz całkowicie wolną (chyba że karmisz bliźnięta).  

Najbardziej popularną, a tym samym uniwersalną pozycją jest klasyczne karmienie. Usiądź wygodnie na kanapie lub w fotelu, obłóż się poduszkami, a następnie ułóż sobie dziecko na przedramieniu opartym na poduszce lub miękkiej poręczy fotela. Maluszek powinien leżeć na wysokości twojej piersi. Zwróć uwagę, żeby główka nie zjechała ci z ręki, ponieważ musiałabyś przy karmieniu wykrzywiać bark. Pamiętaj, że tą pozycje możesz stosować, gdy zagoi się twoje krocze (w przypadku jego nacięcia przy porodzie).

Karmienie piersią dobre dla matki...

W pierwszych dniach po porodzie w czasie karmienia, możesz odczuwać intensywne skurcze macicy i nasilone krwawienie. To normalne. Możesz jednak zmniejszyć krwawienie poprzez karmienie piersią. Ssanie piersi przyspiesza bowiem obkurczanie się macicy po porodzie, sprawiając że szybciej wraca ona do stanu sprzed ciąży.  

W czasie ciąży przybywa zwykle kilka kilogramów i twoja sylwetka również ulega zmianie. Karmiąc piersią zwiększasz zużycie kalorii, a tym samym szybciej spalasz tłuszcz nagromadzony w czasie ciąży. W chudnięciu pomocna okazać się może dieta, stosowana podczas karmienia piersią, chroniąca twoje dziecko przed alergiami pokarmowymi i kolką.

Pamiętaj także, że kobieta karmiąca piersią łatwiej i szybciej uczy się rozpoznawać sygnały wysyłane przez maleństwo. Dzięki temu, opieka nad maluszkiem staje się łatwiejsza. Dziecko mniej płacze, jest spokojniejsze, czuje się bezpiecznie, a Ty widząc jego radość możesz cieszyć się macierzyństwem.


Karmienie piersią to niesamowite i piękne doznanie w życiu każdej kobiety. Nie zawsze jednak PIĘKNE oznacza bezproblemowe. Kłopoty z mlekiem, piersiami i alergia maleństwa, to tylko nieliczne przygody jakie przeżywa niejedna karmiąca mama. Oto kilka najbardziej popularnych problemów, które często zaburzają uroczą sielankę karmienia piersią.

Dieta podczas karmienia...

W okresie karmienia piersią, prawidłowe odżywianie się matki ma ogromne znaczenie dla zdrowia dziecka. Natura idealnie dopasowała skład jej mleka do potrzeb dziecka. Ludzkie mleko jest lepiej przyswajalne, szybciej trawione i o ile prawidłowo się odżywiasz, nie powoduje alergii. Mleko matki jest bowiem najlepszym źródłem substancji odżywczych i przeciwciał wzmacniających układ odpornościowy dziecka. Co więcej, naturalne karmienie ma nie tylko ogromne znaczenie dla małego dziecka. Jego dobroczynne właściwości dadzą o sobie znać w dużo późniejszym czasie, gdyż karmienie mlekiem matki w dzieciństwie wpływa pozytywnie na przyszłe zdrowie twojego maleństwa - gdy będzie dorosłe. Dlatego też, im lepiej się odżywiasz, tym lepszy masz pokarm. Okres karmienia piersią wymaga zatem od kobiety zdrowego odżywiania.

To co je karmiąca mama i jak wpływa to na skład jej pokarmu, nie zostało jeszcze dokładnie wyjaśnione. Istnieją jednak pewne dietetyczne prawidłowości, dzięki którym „świeżo upieczona mama” nie boryka się z problemem braku pokarmu, kolką czy też alergią pokarmową u maleństwa. Karmienie piersią wymaga większego zapotrzebowania na kalorie. W stosunku do okresu przed ciążą każda kobieta powinna zwiększyć kaloryczność diety o ok. 500 kcal. Co więcej, znacznie wzrasta zapotrzebowanie na białko, witaminy i składniki mineralne. Szczególną uwagę należy zwracać na spożywanie tłuszczu, a dokładnie na jego pochodzenie. W czasie karmienia bowiem kobiety potrzebują znacznie więcej niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych – np. występujących w rybach czy olejach roślinnych.

Podstawowe zasady żywieniowe kobiet karmiących piersią...

W czasie karmienia bardzo ważną rolę odgrywa regularność przyjmowanych przez mamę posiłków. Najlepiej spożywać od 4-5 posiłków dziennie. Jednym z najważniejszych składników diety karmiącej kobiety, powinno być mleko i jego przetwory ze względu na duże zapotrzebowanie na wapń. Oprócz tego, należy zwiększyć ilość produktów bogatych w węglowodany złożone, które dostarczą karmiącej mamie dużo energii. Są to takie produkty jak: kasze, ryż, pieczywo (szczególnie ciemne) czy ziemniaki. Szczególnie zalecane są ryby, bogate w pełnowartościowe białko, witaminy, minerały i wspomniane wcześniej „pożyteczne” tłuszcze, które wspomogą rozwój układu nerwowego u niemowlęcia.  

Zwróć także uwagę na to, aby twoja dieta w czasie karmienia zawierała produkty z dużą ilością żelaza takie jak: chude mięso, warzywa strączkowe. Dzięki temu uzupełnisz braki krwi stracone podczas porodu, wzmocnisz organizm i nabierzesz siły. Pamiętaj także, o spożywaniu dużej ilości owoców i warzyw. Jeżeli niektóre z nich wywołują u twojego dziecka alergię pokarmową, wyklucz je ze swojej diety. 

Unikaj także spożywania słodyczy. Co prawda nie są one niebezpieczne dla dziecka, ale nie dają mu też wartościowych składników odżywczych. Tobie natomiast, będą przeszkadzały w powrocie do normalnej wagi sprzed ciąży. 

Pamiętaj też, żebyś piła dużo płynów - co najmniej półtora litra dziennie. Herbata, mocna kawa i alkohol nie są wskazane w okresie karmienia, bowiem alkohol i kofeina mogą mieć zły wpływ na dziecko. Unikaj także picia owocowych napojów gazowanych i napojów typu cola. Zamień je lepiej na świeże soki owocowe (warzywne) lub wodę mineralną niegazowaną.
 
Jeżeli cierpisz na zaparcia w czasie karmienia piersią, jak najbardziej możesz jeść tzw. produkty rozluźniające (śliwki, buraki, otręby pszenne, pieczywo pełnoziarniste itp). Produkty te, przetworzone przez twój organizm, nie będą wpływały rozluźniająco na kupkę dziecka. Wyjątkiem może okazać się sytuacja, jeśli któryś ze składników nie będzie przez dziecko tolerowany i wywoła negatywną reakcje ( kolka, kupka z drobinkami krwi, wysypka). Wtedy należy z niego od razu zrezygnować.

A B C alergii...

Nie ma „bezpiecznych” produktów, które uchroniłyby twoje dziecko przed alergią. Każde dziecko może, w bardzo indywidualny dla siebie sposób, zareagować na to co jadłaś. Może to być kolka, wysypka czy też biegunka. 

Generalnie powinno się unikać jedzenia produktów, które spowodowały niekorzystne objawy po karmieniu. Najczęściej maluchy mogą reagować wzdęciami na mleko matki, jeśli jadła ona wcześniej cebulę, czosnek, kapustę czy też czekoladę. Co więcej, produkty te mogą zmieniać smak mleka na bardziej intensywny, który nie każdemu dziecku odpowiada. Niektóre niemowlęta, nie wykazują alergii pokarmowej po spożyciu przez matkę „typowych alergicznych pokarmów”. Mogą natomiast zareagować alergią na inny produkt, który jest zalecany podczas karmienia piersią.

Jeżeli dojdzie już do alergii, podstawowym rozwiązaniem jest dieta eliminacyjna. Wtedy nie rezygnuj z wszystkiego co do tej pory jadłaś, tylko eliminuj jeden lub dwa podejrzane składniki (i wszystko, co je zawiera) na ok. 3 tygodnie. Jeśli w tym czasie nastąpi poprawa, to znaczy, że miałaś rację. W tym czasie możemy jeść jednocześnie te pokarmy, do których mamy pewność, że są bezpieczne i nie zaszkodzą maluchowi. Jeżeli jednak nie ma poprawy, to można wrócić do jedzenia wyeliminowanego składnika, zabierając tym samym jakiś inny. Niestety, niezwykle ciężko jest odkryć, który ze składników jest alergenny, trzeba więc działać troszkę intuicyjnie i wziąć pod uwagę podstawową listę alergenów i przetworów w których mogą się one znajdować. Jeżeli przez długi czas nie możesz znaleźć przyczyny problemów alergicznych, nie odstawiaj dziecka od piersi, ani też nie zastępuj swojego mleka mieszankami mlecznymi. Pamiętaj, że zabierając dziecku swoje mleko z alergenem, odbierasz mu jednocześnie naturalne przeciwciała, działające niezwykle korzystnie na jego układ odpornościowy i pokarmowy.

Należy jednocześnie zaznaczyć, że w czasie karmienia piersią możesz jeść to na co masz ochotę. Bezsensowne jest wmuszanie w siebie pokarmu, za którym nie przepadasz. Przykładowo, jeśli nie lubisz mleka, zamień je na twarożek czy serek który bardziej lubisz. Trzeba jednak zachować zdrowy dystans, aby przypadkiem twoje „żywieniowe chandry” nie zaszkodziły maluchowi. 

Problemy w czasie karmienia piersią...nawał.

Kilka dni po porodzie często pojawia się w piersiach ogromna ilość pokarmu określana jako nawał. Piersi wówczas stają się bardzo bolesne, nabrzmiałe i ciężkie. Jest to prawidłowa reakcja twojego organizmu. Po okresie nawału, piersi stopniowo dostosowują produkcję mleka do potrzeb dziecka. Uczucie napięcia może jednak powrócić, gdy apetyt maleństwa gwałtownie wzrośnie i dziecko znów zacznie domagać się częstszego i dłuższego karmienia. Po paru takich dniach i nocach, produkcja mleka powtórnie rośnie i piersi znów mogą być przepełnione. Co więcej, taka sytuacja może się co jakiś czas powtarzać, ze względu na rosnący skokowo apetyt dziecka. Pomimo, iż jest to normalne, kobiety przeżywają prawdziwą gehennę.

Istnieje jednak kilka sprytnych sposobów jak rozładować nawał i zmniejszyć ból przeciążonych piersi. Najbardziej pomocne w tej sytuacji są okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty (o pokojowej temperaturze) przykładane do piersi nie dłużej niż 2-3 minuty oraz częstsze przystawianie dziecka do piersi, chociażby na dwa łyki. Ulgę przepełnionym piersią, mogą także przynieść okłady z mokrych i zmarzniętych (umieszczonych w zamrażarce na kilka minut) pieluszek tetrowych. Okłady te jednak należy robić po karmieniu, aby nie utrudnić wypływu pokarmu, gdy dziecko chce jeść.

Pękające brodawki...

W czasie karmienia piersią u wielu kobiet dochodzi do podrażnienia brodawek sutkowych. Mogą to być ciągłe pęknięcia, słabo gojące się rany, grzybice, a także zapalenia. Problem poranionych brodawek jest spowodowany tym, że po porodzie w wielu szpitalach nadal odśluzowuje się noworodka. Dla malucha nie jest to przyjemne doświadczenie, w efekcie czego maleństwo boi się wpuszczać cokolwiek głębiej do buzi. W takiej sytuacji maluch za wcześnie zamyka buzię i układa język w taki sposób, że uniemożliwia głębsze wtargnięcie piersi do ust, a to oznacza przygniatanie brodawki do twardego podniebienia, a czasem nawet uszkodzenie brodawek. Bez względu na sposób podrażnienia, pojawia się wówczas nieustanny ból, zarówno podczas jak i w przerwach między karmieniami. Młoda mama przeżywa wtedy okropne katorgi. 

Aby uniknąć problemów z brodawkami do ich osłony, zarówno w dzień jak i w nocy, można używać muszli laktacyjnych. Należy także dbać o to, by maleństwo podczas karmienia miało otwartą buzię. Można także zmieniać pozycje do karmienia, żeby te same miejsca nie były cały czas drażnione. Dobrym pomysłem będzie także smarowanie brodawki mlekiem po każdym karmieniu, można stosować także zamiennie maści lub kremy z dexapantenolem. 

Oprócz tego, bardzo pomocne jest po każdym karmieniu lub w ramach codziennej toalety, przemywanie piersi naparem z nagietka lub szałwi, który działa kojąco i przeciwzapalnie. Dzięki temu brodawki nie będą już boleć, a młoda mama nie będzie niepotrzebnie cierpieć.

Zator...

Zator może pojawić się bez względu na to jak długo już karmisz, albo ile masz pokarmu. Może on wystąpić zarówno w jednej, jak i w obu piersiach. Charakterystycznym objawem jest twarde zgrubienie, bolesność i brak pokarmu w obrzękniętej piersi. Podstawowym sposobem na pozbycie się zatoru jest zbieranie mleka z piersi (choćby po kilka kropel) przy użyciu laktatora lub ręcznie. Można także zamiast masowania, głaskać pierś i przykładać okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty o pokojowej temperaturze.

Zapalenie piersi...

Miejscowy zastój pokarmu lub poranione brodawki mogą doprowadzić do zapalenia piersi. Pierś jest wtedy gorąca i bardzo boli nawet, jeśli jej nie dotykasz. Niekiedy widoczna jest na niej czerwona lub różowa plama. Czasami też cała pierś jest zaczerwieniona. Oprócz tego, możesz gorączkować i czuć się tak, jakbyś miała grypę. Co więc w takiej sytuacji robić? Na pewno musisz dużo odpoczywać i pić sporo płynów. Jak najczęściej także przystawiaj dziecko do piersi, zaczynając karmienie od chorej piersi. W przypadku gdy maluszek nie będzie chciał jeść, odciągaj pokarm. 

Nie próbuj natomiast masować piersi czy też stosować gorących okładów - to nie pomoże - wręcz odwrotnie, może zaszkodzić. Dobrym pomysłem mogą okazać się kapuściane okłady, a w razie silnej gorączki lek przeciwbólowy (paracetamol lub ibubrofen). Natomiast jeśli objawy nie miną po upływie doby, pamiętaj abyś skontaktowała się ze swoim lekarzem lub poradnią laktacyjną. 
 



Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus