Sepsa wyścig z czasem

Posocznica o piorunującym przebiegu, zwana też sepsą, to najgroźniejszy przypadek inwazyjnej choroby meningokokowej. Potrafi zabić człowieka w ciągu jednej doby. Leczenie sepsy to wyścig z czasem, a rokowania są złe – umiera na nią niemal co drugi zakażony. Dlatego tak ważna jest profilaktyka, czyli szczepienia przeciw meningokokom.


Niestety wiedza na temat inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM) jest w naszym kraju wciąż niewystarczająca. Ponad połowa Polaków (57 proc.) nie ma pojęcia czym jest ta ciężka choroba.

Choroba menigokokowa znana jest już od przeszło stu lat. W Polsce jej pierwszy przypadek miał miejsce w 1916 r. Zakażenie powodują bakterie z gatunku Neisseria meningitidis, zwane także dwoinkami zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Obserwowany w ostatnim czasie wzrost zainteresowania meningokokami spowodowany jest coraz powszechniejszym występowaniem w Europie szczepu ST/11. Należy on do grupy C – najniebezpieczniejszej spośród wszystkich odmian meningokoków – i charakteryzuje się największą jak dotąd zjadliwością, tj. zdolnością do rozprzestrzeniania się i wywoływania ognisk epidemicznych. On też odpowiada za najgroźniejsze przypadki inwazyjnej choroby meningokokowej, tj. posocznicę o piorunującym przebiegu (sepsę), ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (jedną z najcięższych chorób bakteryjnych u dzieci i młodzieży) oraz – najrzadziej występujące – krwiopochodne zapalenie płuc.

Nieswoiste objawy

IChM w początkowej fazie jej rozwoju trudno zdiagnozować z powodu braku typowych symptomów. Występujące objawy są podobne od tych pojawiających się przy zatruciu pokarmowym, anginie, grypie czy przeziębieniu. Pojawiają się zatem: ból głowy i mięśni, wysoka gorączka, ogólne osłabienie, złe samopoczucie, brak apetytu i wymioty.

Warto zwrócić uwagę na inne, niepokojące symptomy.
U dorosłych będą to: senność, sztywność karku, drgawki, wysypka wybroczynowa oraz biegunka.
W przypadku dzieci zaś: odgięcie głowy do tyłu, zesztywnienie ciała, pulsujące ciemiączko, zimne stopy lub dłonie, rozpaczliwy płacz oraz brak kontaktu z otoczeniem.

Wystąpienie choćby kilku z wymienionych objawów to alarmujący sygnał, że organizm zaatakowały meningokoki. Od tej pory o życiu lub śmierci chorego decyduje każda godzina, a nawet minuta. Tylko natychmiastowa hospitalizacja i przyjęcie odpowiedniego antybiotyku dają szansę na wyleczenie. Im później pacjent trafi do szpitala, tym większe ryzyko śmierci oraz wystąpienia groźnych powikłań (np. niedosłuchu, epilepsji, amputacji kończyn, uszkodzenia kości i stawów, zmian martwiczych na skórze). Piorunujący przebieg choroby stanowi drugi, obok niespecyficznych objawów, czynnik, który w znacznej mierze utrudnia pomyślne leczenie IChM, przyczynia się do śmiertelności sięgającej blisko 50 procent. Tak znaczna umieralność powoduje, że do ogłoszenia epidemii inwazyjnej choroby meningokokowej na danym terenie wystarczą zaledwie 3 przypadki zakażenia meningokokami w okresie krótszym niż trzy miesiące.


Dla porównania, by ogłosić stan zagrożenia epidemiologicznego z powodu grypy, przez 6 tygodni musi na nią chorować połowa populacji określonego regionu. Śmiertelność w przypadku tej choroby jest  bowiem znacznie mniejsza i wynosi „tylko” 0,1%, co odpowiada jednemu zgonowi na 10 tys. zachorowań.

Szczepienia ochronne

Choć statystyki dotyczące umieralności na IChM napawają przerażeniem, mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że średnio co piąty człowiek jest nosicielem meningokoków i może je nieświadomie roznosić. Bakterie te żyją w błonie śluzowej jamy nosowo-gardłowej.

Do zakażenia dochodzi bądź poprzez bezpośredni kontakt z osobą chorą, bądź drogą kropelkową. Rozprzestrzenianiu się choroby sprzyja przebywanie w dużych skupiskach ludzkich (np. w szkole, w dyskotece, na koncertach) oraz ryzykowne zachowania, takie jak pocałunki, picie z jednej butelki czy używanie tych samych sztućców. Podczas gdy na grypę sezonową umierają zazwyczaj ludzie starsi, cierpiący na przewlekłe schorzenia, o tyle na zakażenie meningokokami najbardziej narażone są jednostki młode i zdrowe: dzieci (zwłaszcza niemowlęta pozbawione dobrze rozwiniętej immunologicznej bariery – stanowią one około 40 proc. wszystkich zakażeń) i młodzież w wieku od 11 do 24 lat (20 proc. ogółu zachorowań). Zachorować może jednak każdy.

Szczyt zakażeń meningokokami przypada na wiosnę i zbliżający się właśnie okres jesienno-zimowy, gdy częściej chorujemy i więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych z innymi ludźmi. Jak najszybciej pomyślmy więc o profilaktyce.

W Polsce szczepionka dostępna jest od 10 lat, ale nie jest obligatoryjna. Skoniugowana szczepionka przeciwko meningokokom typu C jest dziś najskuteczniejszą formą ochrony przed zakażeniem. Mogą ją przyjmować wszyscy od 2. miesiąca życia.

W 2003 r. została wpisana na listę szczepień jedynie zalecanych w Programie Szczepień Ochronnych Ministerstwa Zdrowia. Nie jest również refundowana przez państwo. Jej koszt to około 140 zł. Zalecana jest szczególnie dla osób z grup ryzyka. Niestety, brak obowiązku szczepienia, konieczność jego finansowania, niedostateczna wiedza na temat zagrożeń meningokokami, a także strach przed powikłaniami poszczepiennymi – to wszystko sprawia, że część ludzi rezygnuje ze szczepionki.

Walka z IChM

Tym bardziej więc cieszą wszelkie działania zapobiegawcze (tak lokalne, jak i o zasięgu ogólnopolskim) podejmowane przez przedstawicieli poszczególnych sektorów naszego państwa.


Uznanie budzą samorządy, które w trosce o zdrowie swoich mieszkańców z własnych środków finansują kampanie edukacyjne oraz programy bezpłatnych szczepień przeciwko inwazyjnej chorobie meningokokowej dla określonych grup społecznych. Wagę profilaktyki rozumie Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, która zamierza przeszkolić pielęgniarki i położne w zakresie zakażeń meningokokowych i szczepień ochronnych po to, by swoją wiedzę mogły następnie przekazywać w terenie dzieciom i ich rodzicom. Temu celowi będą m.in. służyć wykłady organizowane w bieżącym roku szkolnym w placówkach oświatowych. Młodzież, jako jedna z grup ryzyka, musi bowiem nauczyć się rozpoznawać niepokojące symptomy IChM oraz wiedzieć, w jaki sposób może dojść do zakażenia i jakich niebezpiecznych zachowań powinna unikać.


Zaangażowania w kwestię profilaktyki inwazyjnej choroby meningokokowej dowodzi także działalność pozarządowego Stowarzyszenia Zdrowych Miast Polskich. Celem stowarzyszenia jest m.in. poprawa warunków zdrowotnych w miastach i gminach. Organizacja prowadzi profilaktykę chorób zakaźnych polegającą na szerzeniu przez władze lokalne edukacji na ich temat i propagowaniu przez nie szczepień ochronnych. Działań prewencyjnych na rzecz zapobiegania IChM podejmują się wydziały zdrowia publicznego przy urzędach miast. 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus