Dieta ubogoresztkowa – co można, a czego nie można jeść?

Co się kryje za tą tajemniczą nazwą? Co to znaczy, że dieta jest „uboga w resztki”? To bardzo eleganckie określenie oznacza sposób jedzenia, który zostawia po sobie jak najmniej resztek... w toalecie! Podstawą tej diety jest ograniczenie błonnika, który ma spory wpływ na funkcjonowanie jelit. Ale czy dieta ubogoresztkowa nadaje się dla każdego? I czemu właściwie ma służyć? Odpowiadamy.

Dieta ubogoresztkowa – na pomoc wrażliwym jelitom

Przede wszystkim: dieta ubogoresztkowa to nie dieta odchudzająca czy podkręcająca metabolizm. I to trzeba wyraźnie podkreślić. Dieta ubogoresztkowa to dieta lecznicza, która jest zalecana przede wszystkim w nieswoistych zapalnych chorobach jelit, takich jak choroba Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Czasami można ją stosować, gdy cierpimy na takie schorzenia, jak: przewlekłe zapalenie trzustki, wątroby, pęcherzyka żółciowego lub dróg żółciowych oraz kamicę nerkową. Jej zadaniem jest jak najbardziej „odciążyć” chore, osłabione jelita i wspomóc leczenie uciążliwych biegunek, towarzyszących zwykle schorzeniom jelit. W tym celu ogranicza się w jedzeniu zawartość błonnika, który w naturalny sposób pobudza nasze jelita do aktywności. Zmniejsza się także ilość tłuszczów, zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego, które są ciężkostrawne i dodatkowo obciążają układ pokarmowy. 

Dieta ubogoresztkowa – błonnik na celowniku

Błonnik – od dłuższego czasu składnik, który jest na ustach wszystkich zainteresowanych zdrowym żywieniem. I bardzo dobrze, bo to szalenie ważny element codziennej diety! Błonnik pokarmowy to włókno roślinne, którego nasz organizm nie potrafi strawić ze względu na brak odpowiednich enzymów. Włókno to ma dwie frakcje. Pierwsza to frakcja nierozpuszczalna, która jest pewnego rodzaju „miotełką” pobudzającą jelita do działania – pozostaje ona niestrawiona. Druga frakcja jest rozpuszczalna - dzięki różnym przemianom staje się pokarmem dla dobroczynnych bakterii jelitowych. Obie frakcje błonnika doskonale wiążą wodę, dzięki czemu pozytywnie wpływają na objętość i konsystencję toaletowych resztek i pozwalają łatwiej się ich pozbywać z organizmu. Poza tym błonnik może chronić przed uchyłkowatością jelit, polipami, żylakami odbytu, a nawet chorobą nowotworową, a więc warto zadbać o jego obecność w codziennym jedzeniu. Błonnik możemy odnaleźć w zbożach, nasionach roślin strączkowych, warzywach i owocach dostępnych u nas przez większość roku, na przykład w jabłkach, bananach, marchwi i cytrusach.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca spożywanie 25-40 gramów błonnika w ciągu doby. W przypadku diety ubogoresztkowej trzeba ograniczyć tę ilość do 10-25 gramów, zwłaszcza w momentach nasilonych objawów choroby, które wiążą się z częstymi wizytami w toalecie. To żelazna i podstawowa zasada tej diety.

Dieta ubogoresztkowa – co można, a czego nie można jeść?

Jeśli chodzi o produkty zbożowe, to na diecie ubogoresztkowej lepiej sięgać po lekkostrawne, jasne, pszenne pieczywo, drobne kasze, takie jak manna, czy kuskus, a nawet czerstwe bułeczki i sucharki, niż po pełnoziarniste chleby, razowe makarony czy grube kasze. Mięso zdecydowanie lepsze będzie chude, najlepiej cielęce lub drobiowe z kurczaka albo indyka - zamiast wieprzowiny, baraniny lub kaczki. Jajka lepiej gotować, smażenie jest bardzo niewskazane, podobnie jak używanie dużej ilości tłuszczu w jedzeniu, więc z diety trzeba zupełnie wykluczyć smalec, słoninę, łój i margarynę w kostkach na rzecz niewielkich ilości prawdziwego masła i olejów roślinnych, które są dobrym źródłem kwasów omega-3. Ryby warto wybierać chude, takie jak dorsz, sandacz, szczupak, pstrąg i leszcz, zdecydowanie trzeba zrezygnować z tych tłustszych, jak śledź, makrela, halibut i węgorz. Nie wyobrażasz sobie obiadu bez ziemniaków? W porządku, ale najlepiej przygotować z nich kremowe purée zamiast smażonych placków i frytek. Wybieraj chude mleko i jego przetwory, zrezygnuj ze śmietany, pełnotłustego mleka i sera typu feta.

Jeśli chodzi o warzywa, spokojnie jedz marchew, pomidory, szpinak, sałatę, koperek i różne gotowane warzywa, ale unikaj jak ognia kapusty, kalafiora, ogórków, cebuli i rzodkiewki, a także ciężkostrawnych grzybów i warzyw wzdymających: fasoli, grochu i soczewicy. Owoce najlepiej zjadaj w postaci przecierów i soków. Możesz jeść jabłka, banany i różne owoce jagodowe, unikaj jednak gruszek, czereśni i winogron, a także różnych pestek i nasion, na przykład słonecznika i dyni oraz sezamu i orzechów. 

Nie podrażniaj też swojego przewodu pokarmowego ostrymi przyprawami, takimi jak pieprz, chilli, musztarda, czosnek czy cebula, wybieraj te łagodniejsze, takie jak koper, sok z cytryny, sól (w ograniczonej ilości) czy cynamon do deserów. Jak w każdej diecie leczniczej, w diecie ubogoresztkowej nie poleca się słodyczy, a już na pewno zabroniona jest czekolada, słodkie ciasta i torty z kremami. Jeśli koniecznie musisz zjeść coś słodkiego, wybierz kisiel, galaretkę, budyń lub wafle. Zupełnie zrezygnuj też z picia napojów gazowanych, kawy i alkoholu na rzecz wody, rozcieńczonych soków owocowych, delikatnych naparów ziołowych i herbaty.

Dieta ubogoresztkowa na co dzień

W przypadku tej diety bardzo ważny jest również sposób, w jaki przygotowujemy posiłki. Muszą one być jak najmniej inwazyjne dla jelit. Osiągniemy to, jeśli zrezygnujemy ze smażenia na rzecz gotowania – w wodzie lub na parze, pieczenia – w rękawie, folii lub naczyniu żaroodpornym - albo duszenia, jednak bez używania tłuszczu!

Warto też jak najbardziej rozdrabniać, kroić, obierać, miksować, przecedzać i ucierać różne składniki i produkty, co w dużym stopniu zmniejsza w nich ilość błonnika. Dobrze jest też jeść nieco częściej, ale mniejsze porcje – pozwala to układowi pokarmowemu włożyć mniej wysiłku w trawienie. 

Jak zastosować to w praktyce? To wbrew pozorom proste! Zamiast ciężkiego, choć kuszącego, śniadania w typie angielskim, składającego się z jajecznicy na boczku, fasolki w sosie pomidorowym, kiełbasek i chleba razowego z masłem, przygotuj sobie równie pyszną wersję ubogoresztkową – gotowane jajko na miękko, lekkie, chrupiące, pszenne tosty skropione oliwą extra virgin i salsę z siekanych pomidorów i szpinaku. Głód w pracy zaspokoisz sałatką z gotowanymi warzywami i pszenną bułeczką na deser. Brzmi pysznie, prawda? Dieta lecznicza, która wyklucza wiele produktów, nie musi być nudna i męcząca!


Podziel się: