Czy szczepienia są potrzebne i czy trzeba się ich bać?

W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi zaczyna poddawać w wątpliwość wykonywanie szczepień obowiązkowych i zalecanych, coraz więcej ludzi przestaje w związku z tym też szczepić swoje dzieci. Czy jest to słuszne podejście? Czy naprawdę rezygnowanie ze szczepień przyniesie dziecku więcej korzyści niż szkody?

Oczywiście, że nie. Unikanie szczepień obowiązkowych i zalecanych w kalendarzu szczepień może niestety spowodować, że dziecko w którymś momencie swojego życia zachoruje na groźną chorobę, której można byłoby uniknąć, szczepiąc malucha we właściwym momencie. Obecnie, z powodu braku szczepień, zaczynają wracać groźne choroby, o których świat powoli zaczął już zapominać. Coraz więcej słyszy się o powracających przypadkach odry, świnki, coraz więcej ludzi, w tym również dzieci, zaczyna chorować z powodu gruźlicy. Są to naprawdę niebezpieczne choroby, których można byłoby uniknąć lub złagodzić ich przebieg wykonując szczepienie. W sytuacji, kiedy maluch nie jest zaszczepiony, ryzyko zachorowania jest dużo większe, duże większe jest też ryzyko, że choroba będzie przebiegać naprawdę poważnie i może doprowadzić do poważnych uszczerbków na zdrowiu dziecka lub niestety nawet doprowadzić do jego śmierci. 

Argumentem rodziców, którzy są przeciwnikami szczepień jest to, że zdarza się coraz większa ilość dzieci, które po wykonaniu szczepień przestają się rozwijać w prawidłowy sposób, ich rozwój staje się opóźniony, pojawiają się przypadki autyzmu. Tak naprawdę w żadnym z opisywanych przypadków nie potwierdzono, że opóźnienie rozwoju czy autyzm miał związek ze szczepieniem, był to po prostu zbieg okoliczności, że dziecko zaczęło rozwijać się gorzej w krótkim odstępie czasu po szczepieniu, (do czego i tak by doszło, nawet gdyby szczepienie nie było wykonane). Tak naprawdę, tego typu przypadki czy przypadki nieszczęśliwych zgonów dzieci są nagłaśniane przez media, które po prostu szukają tematu do sensacji, wyrządzając w ten sposób krzywdę małym pacjentom i ich rodzicom, którzy wierzą w to, co podaje telewizja i radio i przestają szczepić dzieci. 

Czy oznacza to, że szczepienia w ogóle nie dają żadnych objawów niepożądanych?

Oczywiście, że nie. Po szczepieniu mogą wystąpić niepożądane odczyny poszczepienne. Jednak w przeważającej części są to odczyny niegroźne, zwykle po prostu pojawia się podwyższona temperatura ciała, dziecko jest bardziej marudne i rozdrażnione lub odwrotnie – zdecydowanie bardziej ospałe. Poza tym może pojawić się zaczerwienie lub obrzęk w miejscu ukłucia, czasami pojawiają się też w tym miejscu dolegliwości bólowe. Zdarza się też wysypka, ból brzuszka czy biegunka. Oczywiście, może zdarzyć się, że po szczepieniu wystąpią bardziej poważne niepożądane odczyny poszczepienne, jak na przykład drgawki czy wstrząs anafilaktyczny. Jednak są to naprawdę nieznaczne ilości przypadków, należy też pamiętać o tym, że takie same odczyny mogą wystąpić po zażyciu jakiegokolwiek innego leku, który nigdy wcześniej nie był stosowany.  

Należy też pamiętać o tym, że zanim dziecko zostanie zaszczepione, jest bardzo dokładnie badane przez lekarza pediatrę. Lekarz w dniu wizyty szczepiennej zbiera od rodziców dziecka dokładny wywiad dotyczący ostatnio przebytych przez malucha chorób oraz chorób przewlekłych i ewentualnych leków stosowanych przez dziecko. Po zebraniu wywiadu lekarz bada dziecko i ocenia czy w danym momencie nie występuje u maluszka ostra infekcja lub inny stan chorobowy, który będzie przeciwwskazaniem do wykonania szczepienia. Żaden lekarz nie podejmie ryzyka i w razie jakichkolwiek, nawet najmniejszych wątpliwości, nie zaszczepi dziecka, dopóki nie będzie gwarancji, że jest ono zupełnie zdrowe i że szczepienie nie będzie stanowiło dla niego żadnego zagrożenia. 

Jeśli już zdecydujemy się, aby szczepić dzieci, to jakie szczepionki wybrać?

Obecnie najlepiej jest szczepić dzieci szczepionkami skojarzonymi : 5w1 lub 6w1. 

Są to przede wszystkim szczepienia nowoczesne, zawierające bezkomórkowy antygen krztuśca, dzięki czemu szczepionki te są lepiej tolerowane. Ponadto szczepiąc dziecko szczepionką 6w1 "fundujemy" dziecku tylko jedno ukłucie w czasie wizyty szczepiennej, nie zaś 3, jak w przypadku szczepionek bezpłatnych. Dodatkowo znacząco zmniejsza się też ilość ukłuć dziecka przez cały okres szczepień do drugiego roku życia. 

Szczepienia są naprawdę bardzo potrzebne, nie warto z nich rezygnować, bowiem niezaszczepienie dziecka może przyczynić się do tego, że maluch będzie z tego powodu bardzo w przyszłości cierpiał. Warto zaufać lekarzowi pediatrze w poradni rejonowej – jeśli on nie widzi przeciwwskazań do szczepienia dziecka, oznacza to, że maluch jest zdrowy i można z czystym sumieniem go zaszczepić. 

Szczepmy zatem nasze dzieci – najlepiej za pomocą "kalendarza szczepień na szóstkę"!

 


Podziel się:

Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus