Chcę zajść w ciążę! Czy można pomóc naturze?

Czy można cokolwiek zrobić, gdy mamy problemy z zajściem w ciążę? Z niepłodnością nie zawsze da się walczyć bez pomocy specjalistów. Ale jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, by pomóc naturze, kiedy staramy się o dziecko.

Pozycja ma znaczenie

O tym, skąd się biorą dzieci, już wiemy. Jednak niewiele kobiet zdaje sobie sprawę z tego, że są pozycje sprzyjające zapłodnieniu. Dr n. med. Marzena Mazurek, ginekolog położnik, mówi, że zależą one ściśle od tego, jak ułożona jest macica. Dlatego podczas wizyty u ginekologa warto o to zapytać. – Przodozgięcie macicy wymaga pozycji klasycznej, a tyłozgięcie – odwrotnej, czyli po stosunku najlepiej jest położyć się na brzuchu. Gdy się do tego dostosujemy, nasienie będzie spływać w kierunku szyjki macicy, co znacząco zwiększa szansę na zapłodnienie – wyjaśnia dr Mazurek. Szansa wzrasta także wtedy, gdy podczas stosunku kobieta przeżywa orgazm, bo wówczas występują skurcze macicy, które ten proces jeszcze wzmagają. Gdy jednak bezskutecznie staramy się o dziecko, seks może stać się źródłem stresu i napięcia. Trudno tu o ekstazę. Dlatego trzeba sobie pomóc. Kluczem może być wyjście poza rutynę, np. seks w nietypowym miejscu czy o dziwnej porze oraz gadżety ułatwiające rozkosz. Najmniej inwazyjny, a przyjazny, może być żel intymny do masażu lub stymulujący. Nie tylko ułatwia współżycie, nawilżając miejsca intymne, ale też nadaje się do masażu. Dr Mazurek uspokaja, że żele intymne i lubrykanty nie zmniejszają ruchliwości plemników, więc jeśli starasz się o poczęcie, możesz cieszyć się ich działaniem. 

Mądry kalkulator dni płodnych 

Czas, gdy możemy starać się o dziecko, wypada zwykle w połowie cyklu miesiączkowego, czyli 14 dni przed miesiączką. Jednak by wiedzieć, ile dni po skończonej miesiączce występuje owulacja, musimy znać długość całego cyklu miesiączkowego. Czasem ulega on wahaniom, co utrudnia obliczenia. Na szczęście współczesne kobiety mają do dyspozycji aplikacje na smartfona, które zawierają kalendarzyk menstruacyjny. Jego działanie polega na tym, że np. po trzykrotnym wprowadzeniu danych na temat miesiączki uczy się on naszego cyklu. Dzięki temu pomaga obliczać dni płodne i moment owulacji, a nawet przewiduje nasz nastrój i samopoczucie.

Moment owulacji można też uchwycić dzięki testom owulacyjnym (z apteki). W pobranej próbce moczu mierzy się poziom hormonu luteinizującego – LH, którego podniesiony poziom oznacza uwalnianie się jajeczka z jajnika lub samą owulację. Owulacja następuje zwykle w ciągu 24-36 godzin po piku LH i właśnie w tym czasie zajście w ciążę jest najbardziej prawdopodobne.

Taki test robimy w dniu, kiedy zaczyna się okres największej płodności, czyli kilka dni przed owulacją. Na przykład przy 28-dniowym cyklu miesiączkowym pierwszy test owulacyjny robimy w 11. dniu cyklu miesiączkowego. Wynik dodatni testu owulacyjnego to dwa wyraźne prążki. Wynik ten wskazuje, że owulacja wystąpi prawdopodobnie w ciągu 24-36 godzin. Wynik ujemny testu owulacyjnego informuje, że nie nastąpił wzrost stężenia hormonu LH i badanie należy powtórzyć następnego dnia o tej samej porze.

Teoretycznie można dopasować czas uprawiania seksu do owulacji. Jednak dr Mazurek mówi, że szansa na zapłodnienie rośnie, gdy w okresie płodnym współżyjemy co dwa dni. – Jest bardziej prawdopodobne, że nie przegapimy odpowiedniego momentu (plemniki żyją w drogach rodnych kobiety do 72 godzin i mogą „doczekać” owulacji) – dodaje.

Najczulszy test ciążowy 

O tym, czy doszło do zapłodnienia, możemy dowiedzieć się, robiąc najczulszy test ciążowy w pierwszym dniu spodziewanej miesiączki. Wykrywa on stężenie Beta HCG (hormon gonadotropiny kosmówkowej, produkowany w kosmówce łożyska) w 10 mlU/mL. Takie stężenie hCG występuje w organizmie kobiety, która jest w 2-4 dniu ciąży,  czyli wtedy, gdy zarodek nie jest jeszcze nawet widoczny podczas badania USG. Dlatego też zawsze ostatecznie ciążę potwierdza ginekolog, zlecając badania krwi i przeprowadzając badanie USG.

Kwas foliowy i przyjaciele płodności

Dlaczego tyle hałasu jest wokół kwasu foliowego i ciąży? Bo dowiedziono, że jego niedobór w ciele kobiety sprzyja powstawaniu wad wrodzonych u płodu: np. rozszczepu podniebienia i kręgosłupa czy wad serca.  Dlatego tak ważne jest, by suplementować kwas foliowy już trzy miesiące prz ed planowanym zajściem w ciążę, jak zaleca Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. – 0,4 mg  dziennie po 1 tabletce to absolutna konieczność, gdy staramy się o dziecko – mówi dr Mazurek. Z kolei w okresie zimowym, gdy jest mało słońca, przyszłym mamom zaleca się też witaminę D3. I to wszystko, ale tylko w sytuacji, gdy prowadzimy zdrowy tryb życia i perfekcyjnie się odżywiamy. Z tym jednak bywa problem. Dlatego na przykład kobiety, u których stwierdzono anemię związaną z niedoborem żelaza, powinny je suplementować. – To częsta przypadłość kobiet borykających się z bardzo obfitymi miesiączkami. Pojawiające się w konsekwencji niedobory mogą powodować osłabienie i utrudniać zajście w ciążę – dodaje ginekolog. Oczywiście także w trakcie ciąży bada się poziom zawartości żelaza we krwi, bo odpowiednio wysoki sprzyja prawidłowemu donoszeniu ciąży. 

Co jeszcze pomaga zajść w ciążę?

Również panowie, którzy chcą zostać tatusiami, muszą zadbać o swoją formę. Dr Mazurek mówi, że przez ostatnią dekadę problemy z płodnością stwierdza się coraz częściej u mężczyzn, a nie u kobiet. Winny jest zły tryb życia, utrwalany latami: siedzenie przy komputerze, długa jazda samochodem (powodują przegrzanie jąder i wzmożoną śmiertelność plemników), stres, palenie papierosów i picie alkoholu. Testy na płodność dla mężczyzn, czyli badanie nasienia, pozwalają sprawdzić, jaka jest konkretna przyczyna. Dostępne są też gotowe testy na płodność dla mężczyzn z apteki, które sprawdzają czy stężenie plemników jest prawidłowe, tzn. czy mieści się w ramach aktualnej wartości referencyjnej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) (tj.>15 mln plemników/ml nasienia). Jednak zawsze zaleca się też zmianę diety. Ma ona bardzo duży wpływ na płodność, zwłaszcza kiedy jest zbyt tłusta i przysparza nam dodatkowych kilogramów. Poleca się też suplementację selenu i cynku, które poprawiają jakość spermy. U kobiet zaś dodatkowe kilogramy mogą zaburzyć regularność jajeczkowania, ale nawet u tych pań, które mają prawidłową owulację, otyłość może spowodować problemy z zajściem w ciążę. Dr Mazurek dodaje, że pacjentki z zespołem policystycznych jajników (PCO), który wiąże się zwykle z otyłością, doczekują się potomstwa, gdy uda im się zrzucić około 10 proc. wagi. – Insulinooporność towarzysząca PCO zmienia na niekorzyść metabolizm jajników, jednak utrata wagi pomaga eliminować oba te problemy – mówi specjalistka. Dobra dieta musi też polegać na odpowiednim nawadnianiu organizmu. Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by dziennie wypić około 2 litry wody, czyli osiem szklanek. Jest to szczególnie ważne w czasie, gdy staramy się o dziecko. Dobre nawodnienie, a w konsekwencji częste siusianie, pomaga pozbyć się bakterii z cewki moczowej oraz wypłukuje toksyny z organizmu – a to ważne, gdy chcemy zajść w ciążę.  


Podziel się: