×
DOZ.PL Darmowa
aplikacja
DOZ.pl
Zainstaluj

Koronawirus: zarażają także osoby bez symptomów

Nie ustają badania nad koronawirusem i naturą jego rozprzestrzeniania się. Naukowcy z międzynarodowego zespołu dostarczyli kolejnego argumentu za tym, by zostać w domu i nie narażać się na kontakt z żadnymi postronnymi osobami, nawet przekonanymi o świetnym stanie ich zdrowia. Badacze twierdzą, że ponad 10 proc. chorych zaraziło się od osób, które nie wykazują żadnych symptomów zarażenia wirusem Covid-19. 

SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się błyskawicznie

Szybkość postępowania epidemii zależy przede wszystkim od tego, ile osób zostanie zakażonych oraz ile czasu zajmuje rozprzestrzenianie się infekcji między kolejnymi osobami, które weszły ze sobą w kontakt. Jak pokazały badania zespół naukowców ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Hong Kongu i Chin, w przypadku COVID-19 okres ten jest bardzo krótki, co oznacza, że liczba zakażeń będzie rosnąć szybko, a jego zatrzymanie będzie trudne. 

Wspomniany zespół dokonał kalkulacji, na podstawie których udało się określić „interwał seryjny” koronawirusa, który wynika z tego, ile czasu mija od chwili zakażenia do pojawienia się symptomów u osób z dwóch kategorii: tych, które zarażają innych oraz zakażonych. Okazało się, że w Chinach ten okres wynosił 4 dni, a w przypadku znacznie bardziej śmiertelnego wirusa Ebola, interwał seryjny wynosił nawet kilka tygodni. 

Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy szybkość rozprzestrzeniania się koronawirusa dorównuje zwykłej grypie, a co za tym idzie, by zahamować epidemię konieczne są zdecydowane i bardzo szybkie działania. 

Kwarantanna jest ważna

Badanie, które pozwoliło dojść do tych wniosków polegało na analizie zakażeń 450 osób z 93 chińskich miast. Na jego podstawie stwierdzono, że osoby niewykazujące symptomów również przenoszą wirusa na innych, w proporcji mniej więcej 1 na 10 osób, u których wykryto koronawirusa. 

Wiemy więc, że w przypadku Covid-19 mamy do czynienia z tak zwaną transmisją asymptomatyczną, co potwierdza konieczność wprowadzania takich środków ostrożności, jak zamykanie szkół i uczelni, praca zdalna i wprowadzanie kwarantanny na masową skalę.

Koronawirus – to dopiero początek epidemii

Zdaniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego szczytu zachorowań można oczekiwać za 2–3 tygodnie, co można wywnioskować, analizując przebieg epidemii w innych krajach. W związku z tym kluczowe jest zapewnienie miejsc w szpitalach oraz zabezpieczenie sprzętu, zwłaszcza respiratorów. Z myślą o tym, kolejnych 17 szpitali wieloprofilowych zostało przekształconych w placówki zakaźne, co da dodatkowe 10 tys. łóżek, zwiększając liczbę dostępnych respiratorów do 700. Zdaniem ministra Szumowskiego potrzebujemy jeszcze 300, by mówić o pełnym zabezpieczeniu placówek ochrony zdrowia na czas epidemii. 

Bibliografia  zwiń/rozwiń

  1. Z. Du, X. Xu, L. Wang i in., Serial interval of COVID-19 from publicly reported confirmed cases. Emerging infectious diseases, DOI: 10.3201/eid2606.200357, [dostęp:] 17.03.2020 r.
  2. The University of Texas at Austin, Coronavirus spreads quickly and sometimes before people have symptoms, study finds, "sciencedaily.com" [online], www.sciencedaily.com/releases/2020/03/200316143313.htm, [dostęp:] 17.03.2020 r.
  3. pwx, TVN24, PAP/Rynek Zdrowia, Szumowski: dla chorych z koronawirusem mamy 700 respiratorów, potrzebujemy jeszcze 300, "rynekzdrowia.pl" [online], http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Szumowski-dla-chorych-z-koronawirusem-mamy-700-respiratorow-potrzebujemy-jeszcze-300,204294,14,2.html, [dostęp:] 17.03.2020 r.

Podziel się: