10 nawyków, które niszczą twoje włosy

Dobre geny czy stan zdrowia mogą decydować o stanie twoich włosów. Jednak tym, co najbardziej im szkodzi, mogą być złe nawyki. Oto lista tych najczęstszych.

1. Stres

Badanie z 2007 roku opublikowane w „American Academy of Dermatology” potwierdziło, że stres może wywoływać problemy dermatologiczne, takie jak trądzik czy łamliwe paznokcie. Stres może też sprawić, że włosy wcześniej wejdą w fazę telogenu, czyli wypadania. Zdarza się tak często do około trzech miesięcy od silnych przeżyć. Pocieszające jest to, że po 6-9 miesiącach włosy zwykle odrastają. Tak czy inaczej, by cieszyć się bujną fryzurą, warto walczyć ze stresem. Spróbuj prostych, odstresowujących praktyk: medytuj, ćwicz głębokie oddechy, staraj się nie zadręczać negatywnymi myślami. Zdaniem psychologów 80% rzeczy, których się obawiamy (i co potęguje stres) nigdy się nie wydarzy...

2. Uboga dieta

Brytyjskie Towarzystwo Trychologiczne potwierdza, że złe odżywianie ma wpływ na stan włosów: tracą blask, stają się łamliwe, szybciej wypadają. Jeśli włosy zaczęły wypadać nagle i nie można tego powiązać z żadną chorobą ani naturalnymi procesami zachodzącymi w organizmie, należy przyjrzeć się swojemu sposobowi odżywiania. To dobry moment, by wprowadzić produkty bogate w witaminy i składniki mineralne odpowiedzialne za kondycję włosów i skóry głowy. Do najważniejszych mikroelementów, które mają wpływ na stan włosów, należą cynk, miedź i żelazo, a także biotyna. Korzystnie na kondycję włosów oraz paznokci wpływa również skrzyp polny. Jak jednak podaje publikacja z 2017 roku z „Dermatology Practical and Conceptual”, samodzielne suplementowanie mikroelementów może wywoływać odwrotne działanie. Dlatego zawsze najbezpieczniej skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Lepiej też unikać monodiet oraz diet szybko odchudzających. Najlepiej zasięgnąć porady dietetyka. 

3. Narzędzia do stylizacji

Badanie z 2001 roku opublikowane w „Annals of Dermatology” potwierdziło, że używanie suszarki powoduje więcej powierzchniowych uszkodzeń struktury włosa niż suszenie naturalne.

Gorące suche powietrze suszarki może powodować chropowatość, suchość i utratę koloru. Jednak okazuje się, że odsunięcie suszarki na odległość 15 cm i stałe nią poruszanie powoduje relatywnie mniej uszkodzeń.

Włosy zniszczone nadmiernym przesuszeniem można regenerować, stosując maski czy szampony zawierające skoncentrowane naturalne składniki – np. wyciąg z czarnej rzodkwi, mydlnicy lekarskiej czy bursztynu. 

4. Za dużo chemii

Chemikalia, takie jak nadtlenek wodoru i amoniak znajdujące się w farbach do włosów, mogą spowodować, że włosy staną się cieńsze i będą wypadać. Z kolei wodorotlenek sodu stosowany np. przy permanentnym prostowaniu włosów, może nie tylko osłabić włosy (otwierając na stałe ich powierzchnię), ale też podrażnić skórę głowy. Są też doniesienia na temat wpływu farby do włosów na wzrost zachorowań na raka krwi. Jednak jak dotąd potwierdzono to tylko w przypadku osób zajmujących się zawodowo fryzjerstwem, i to w niewielkim odsetku. Co robić? Na wszelki wypadek warto postawić na naturalne preparaty do włosów: mineralne farby i płukanki koloryzujące oraz domowe sposoby ich odżywiania, jak np. olej rycynowy, olej kokosowy, oliwa, żółtko jaja, miód czy siemię lniane.

5. Pływanie w chlorowanej wodzie

W badaniu z 2000 roku opublikowanym w „Journal of Dermatology” naukowcy przetestowali 67 elitarnych zawodowych pływaków z japońskiej kadry narodowej i 54 osoby niepływające. Okazało się, że 61% pływaków miało symptomy utraty koloru włosów w porównaniu z grupą kontrolną. Przyczyniła się do tego utrata keratynowej otoczki włosa i zmniejszenie liczby naturalnych barwników włosa (melanosomów). Jeśli kochasz chodzić na basen, wybieraj tylko okazjonalnie tę z chlorowaną wodą. Zakładaj też szczelny czepek. Koniecznie umyj włosy od razu po kąpieli w basenie. Nie pozwól, by wyschły nieumyte.

6. Zbyt mocne czesanie i tapirowanie

Brutalne czesanie, szarpanie i tapirowanie niszczą włosy, bo je plączą. Mogą prowadzić do osłabienia struktury włosa, jego rozdwajania i łamania. Jeśli nie możesz się powstrzymać, rób to tylko okazjonalnie i zawsze dobrym grzebieniem. Pamiętaj też, by natapirowaną fryzurę rozczesać przed snem. Zaczynaj od końcówek, przez całą długość, aż po nasadę włosów.

7. Noszenie ciasnego kucyka

W 2016 roku, w badaniu opublikowanym w „Journal of the American Academy of Dermatology”, naukowcy znaleźli silne powiązanie między spięciami tworzonymi ciasno, tuż przy samej skórze głowy (kucyki, warkocze, węzły i koki), a łysieniem lub stopniową utratą włosów. Badanie przeprowadzono na grupie Afroamerykanek, które najczęściej zaplatają ciasno włosy.

Lepiej zrezygnować z takich fryzur lub zmniejszyć częstotliwość ich stosowania na rzecz upięć luźniejszych, na niższych partiach włosów, które w o wiele mniejszym stopniu negatywnie wpłyną na ich strukturę.

Włosy potrzebują czasu na regenerację. Nie wiąż ich zaraz po umyciu, a kiedy to tylko możliwe – noś rozpuszczone. Jeżeli jesteś przyzwyczajona do związywania włosów przed snem, również powinnaś z tego zrezygnować – wymęczone po całym dniu włosy także w nocy nie będą miały chwili wytchnienia.

8. Szczotkowanie na mokro

Mokre kosmyki są dużo bardziej wrażliwe i podatne na wyrywanie i łamanie, zwłaszcza przy szczotce z kolcami. Dlatego ze szczotkowaniem najbezpieczniej jest poczekać lub wysuszyć włosy suszarką na średnich obrotach, choć najzdrowiej byłoby pozwolić im wyschnąć naturalnie. Jeśli się spieszysz, rozczesz wilgotne włosy rzadkim grzebieniem z grubymi zębami, najlepiej drewnianym, ewentualnie własnymi palcami – delikatnie od nasady. Przed rozczesaniem włosów można nałożyć odżywkę pielęgnującą. Jeśli natomiast masz zamiar użyć szczotki do suszenia, warto wybrać taką z jak najmniejszą liczbą kolców. Ideałem będzie stosowanie szczotki z naturalnym włosiem.

9. Częste mycie

Zbyt częste mycie może spowodować utratę naturalnego nawilżenia, co powoduje łamliwość.

Włosy naprawdę nie potrzebują codziennego mycia; zazwyczaj taki zabieg wynika z naszych przyzwyczajeń.

Jeśli nie widzisz innego wyjścia, korzystaj z delikatnych i profesjonalnych produktów pielęgnacyjnych. Pielęgnacja nie powinna być agresywna. Pora przestawić myślenie: włosy pielęgnujemy, nie myjemy. Choć wydaje się nam, że to tylko zwykła, mechaniczna czynność oczyszczania, podczas mycia włosów rozpoczyna się ich pielęgnacja. Są zalecenia, by myć włosy trzy razy w tygodniu. Jeśli się pocisz lub używasz wielu środków do stylizacji, myj włosy co dwa dni szamponami bez SLS, które nie podrażniają skóry głowy.

10. Zbyt gorąca woda

Zbyt gorąca woda może zmyć naturalną warstwę ochronnego tłuszczu z włosów, bez którego włosy staną się suche i kruche. Może to sprawić, że będą bardziej podatne na złamania i wypadanie. Bierz letnie prysznice nie dłużej niż przez 10-15 minut. Na koniec spłucz końcówki lodowatą wodą, by zamknąć łuski włosa.

Źródła:

  1. https://www.sciencedaily.com/releases/2007/11/071109194053.htm
  2. https://www.hairscientists.org/hair-and-scalp-conditions/nutrition-and-hair-health
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5315033/
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3229938/
  5. https://www.cancer.org/cancer/cancer-causes/hair-dyes.html
  6. http://www.dermatologytimes.com/dermatology/what-causes-hair-loss-after-permanent-hair-dyeing
  7. https://www.belgraviacentre.com/blog/links-between-hair-dye-chemicals-and-hair-loss/
  8. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11092265
  9. http://www.doctormed.pl/info/uroda/co-niszczy-moje-wlosy/
  10. https://www.sciencedaily.com/releases/2016/04/160427165334.htm
  11. http://www.doctormed.pl/info/uroda/co-niszczy-moje-wlosy/

Podziel się: