Terapia pozycyjna redukuje sen na plecach u ciężarnych

Statystyki mówią, że większość kobiet w ciąży śpi na plecach przez około 25% czasu poświęconego na odpoczynek. Ten z pozoru niewinny fakt może stanowić zagrożenie dla dziecka, ponieważ sprzyja niskiej masie urodzeniowej oraz zwiększa ryzyko poronienia, co lekarze łączą z niedotlenieniem płodu wynikającym z przyjętej pozycji. Terapia sprzyjająca redukcji snu na plecach, stosowana np. u dorosłych mających problem z chrapaniem, może pomóc także kobietom w ciąży.

W redukcji czasu spędzanego na plecach w czasie snu pomaga noszenie specjalnego urządzenia umieszczanego w pasie. By sprawdzić jego skuteczność w grupie przyszłych mam, 25 zdrowych kobiet w zaawansowanej ciąży (między 32. a 38. tygodniem) poddano badaniom jakości ich snu przed dwie noce z rzędu. Podczas jednej, kontrolnej, spały jak zwykle, a podczas drugiej we wspomnianym pasie. W tym czasie mierzono ich tętno, saturację tlenową krwi oraz parametry oddychania podczas snu za pomocą urządzenia pletyzmograficznego (badającego ciśnienie krwi w kończynach) nałożonego na palec. Równocześnie monitorowano także tętno dziecka.

Badania nad efektami tej terapii u kobiet w ciąży pokazały, że w jej wyniku udało się zredukować czas spędzony na plecach w czasie snu z 48 do niecałych 30 minut w ciągu nocy, co przełożyło się na lepszą saturację tlenową oraz mniej przypadków spowolnienia tętna płodu. Wyniki dowodzą, że terapia pozycyjna jest skutecznym sposobem na redukcję snu na plecach u kobiet w zaawansowanej ciąży bez wpływu na komfort ich wypoczynku. Autorami badania są naukowcy ze Szkoły Pielęgniarstwa i Położnictwa na Uniwersytecie Południowoaustralijskim w Adelaide, a jego wyniki zostały opublikowane na łamach Journal of Clinical Sleep Medicine.

Jak zdrowo spać w ciąży?

Kwestie snu w ciąży stają się istotne zwłaszcza w trzecim trymestrze, gdy sylwetka zdecydowanie się zmienia, a przyjęta pozycja w sposób istotny wpływa także na zdrowie i komfort dziecka.

Nie zawsze kontrolujemy to, jaką pozycję przyjmujemy podczas snu, jednak warto pamiętać, by przynajmniej podczas zasypiania ułożyć się w sposób najbezpieczniejszy dla dziecka.

Lekarze i eksperci zalecają sen na lewym boku, który łączy komfort zarówno matki, jak i dziecka. Dodatkowo taka pozycja ułatwia przepływ krwi do łożyska i wspomaga pracę nerek zapobiegając obrzękom. Leżąc na lewym boku można zwiększyć swój komfort za pomocą poduszek podłożonych pod nogą i brzuchem. Dla lepszej wygody pojedyncze małe poduszki warto zastąpić jedną podłużną.

Sen na prawym boku nie jest wskazany, ponieważ w tej pozycji macica naciska na żyłę główną dolną, co utrudnia transport krwi i substancji odżywczych do łożyska i grozi jego niedotlenieniem. Matka również odczuwa dyskomfort, który objawia się zawrotami głowy, tendencją do omdleń oraz mroczkami przed oczami.

Kobiety w ciąży powinny unikać także snu na plecach, ponieważ macica z płodem wywiera wtedy nacisk na kręgosłup, jelita i żyłę główną dolną, co utrudnia przepływ krwi. Konsekwencje tej pozycji dla matki to przede wszystkim bóle pleców, trudności z oddychaniem i zakłócenia krążenia, co sprzyja występowaniu hemoroidów i spadkom ciśnienia krwi.

Jeśli chodzi o spanie na brzuchu, w trzecim trymestrze ciąży jest ono praktycznie niemożliwe, ale na początkowym etapie można robić to bez obaw, ponieważ macica ma wystarczająco dużo przestrzeni.

Komfort snu w ciąży może zwiększyć zakup odpowiedniego materaca – ciężarnym najlepiej służą materace twarde, utrzymujące kręgosłup we właściwej pozycji i podtrzymujące brzuch. Przed snem warto przewietrzyć sypialnię, unikać ciężkostrawnych posiłków i poprzedzić nocny wypoczynek ciepłą kąpielą. Problemy ze snem mogą zredukować także drzemki w ciągu dnia, które zmniejszają zmęczenie, przez co wieczorem organizm jest względnie odprężony i gotowy do długotrwałego wypoczynku. 

Śpij zdrowo i nie za długo

Dla zdrowia – nie tylko kobiet w ciąży – ważna jest także optymalna długość snu. Najnowsze badanie w tym kierunku prowadził zespół naukowców z Centrum Chirurgii Serca im. Onassisa w Atenach. Zgodnie z profilem kliniki, naukowców interesowało przede wszystkim to, w jaki sposób długość snu przekłada się na kondycję układu krążenia, a tym samym na zdrowie serca. Obiektem ich zainteresowania były osoby, które spały mniej niż 6, od 6 do 8 i ponad 8 godzin każdej nocy. Jak się okazało, na pracę układu krążenia najlepiej wpływała umiarkowana ilość snu, mieszcząca się w przedziale 6-8 godzin. Ze zdrowotnego punktu widzenia lepiej jednak nie dosypiać niż spędzać na śnie zbyt dużo czasu.

Osoby śpiące poniżej 6 godzin na dobę były o 11 procent bardziej zagrożone wystąpieniem chorób układu krążenia w porównaniu z tymi, których długość snu mieściła się w normie. Z kolei regularne przesypianie ponad 8 godzin na dobę zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia omówionych schorzeń o nawet 33 procent.

Źródło: Science Daily, Zdrowie.tvn.pl, Polska Agencja Prasowa


Podziel się: