Jak mądrze używać kosmetyków?

Nawet najlepsze kosmetyki naturalne i te z etykietą bio nie spełnią swojego zadania, gdy brak nam wiedzy o mądrej pielęgnacji i rozsądnych zakupach. Oto kilka prostych zasad stosowania kosmetyków, by były skuteczne i bezpieczne.

Data ważności

Wszystkie kosmetyki mają datę ważności, po której mogą stać się nie tylko bezwartościowe, ale wręcz szkodliwe. Warto ją sprawdzić jeszcze w sklepie, by wiedzieć, czy zużyjemy produkt w odpowiednim czasie. Barbara Harasimiuk, kosmetolog, uspokaja jednak, że producenci muszą przestrzegać surowych reguł produkcji, co oznacza, że np. krem przeterminowany o kilka dni nadal nadaje się do użycia. – Może nie na twarz, która jest najbardziej narażona na podrażnienia, ale na ramiona czy stopy tak – mówi. Żywotność kremu przedłuży także odpowiednie opakowanie. – Najlepsze są te z aplikatorem albo w tubie, które pozwalają podać tylko niewielką ilość kosmetyku. To zapewnia higienę, bo zanurzanie palców w preparacie sprzyja przenikaniu drobnoustrojów z naszej skóry do środka i szybszemu psuciu się kremu – mówi kosmetolog. 

Także kosmetyki kolorowe, które z reguły goszczą w naszej kosmetyczce dłużej, mają swoją graniczną przydatność: tusz - 3 miesiące, eyeliner - do 2 lat, róż w kremie - 6-12 miesięcy, szminka - 12 miesięcy, podkład - do 12 miesięcy, cienie do powiek - 2 lata. 

Aplikacja 

Trzeba też wiedzieć, jaką ilość kosmetyku nakładać, bo nadmiar to niepotrzebne straty, błyszczenie się i uczucie ciężkości skóry. Barbara Harasiumiuk podkreśla, że skóra absorbuje przez pewien czas tyle, ile potrzebuje, i potem więcej nie wchłonie (na przykład maseczka wchłania się przez 15-20 minut). Nakładaniu zbyt grubej warstwy kremu zapobiegnie nabranie go na opuszki palców, naniesienie punktowo i wklepanie w skórę. – To nie tylko gwarancja dobrego wchłaniania, ale też delikatny masaż, który pobudzi skórę i mięśnie twarzy. Stosowany regularnie daje nawet efekt lekkiego liftingu – mówi kosmetolog.  Przy nakładaniu kremu pod oczy trzeba pamiętać o właściwej technice: nie rozciągamy skóry, tylko ruchem wgniatania i oklepywania nawilżamy okolicę oczodołów i linię pod brwiami (nie za blisko rzęs, by nie podrażnić spojówek). Ciekawostka: krem do cery suchej pozwala, w wyjątkowych okolicznościach, pominąć ten pod oczy, ale do cery tłustej - nie.

A co zawiera dobry krem? Z pewnością: kwas hialuronowy, ceramidy, mocznik, NMF, oleje roślinne, bo to składniki dobre dla każdego typu cery, silnie pielęgnujące. Uwaga: naturalne kremy nie powinny zawierać: parafiny, pochodnych formaldehydu, silnych konserwantów, sylikonów, barwników i sztucznych substancji zapachowych.

Naturalne kosmetyki domowej roboty

Czasem nie trzeba wydawać fortuny w drogerii, żeby zdobyć naturalny kosmetyk, skrojony na naszą miarę. Barbara Harasimiuk radzi, jak modyfikować preparaty, które mamy, obserwując potrzeby skóry. - Wietrzna pogoda, suche powietrze czy klimatyzacja mogą okresowo przesuszyć skórę – czujemy, że mimo aplikacji codziennego kremu skóra jest ściągnięta. To znak, że trzeba wzbogacić preparaty pielęgnacyjne. Można dodać kilka kropel naturalnego oleju (makadamia, jojoba czy awokado) do kremu, rozetrzeć w palcach i nakładać – mówi.

Gdy zależy nam na wyrównaniu kolorytu skóry, możemy zmieszać z porannym kremem odrobinę fluidu lub stosować krem typu BB i całość lekko zmatowić, np. lekkim naturalnym pudrem ryżowym.

Kosmetyki kolorowe

Tusz. Gdy o niego dbamy – przedłużymy mu życie. By nie wysychał, podczas malowania rzęs nie wyjmuj i nie wkładaj kilkakrotnie aplikatora ze szczoteczką do pojemniczka - w ten sposób wprowadzasz do niego powietrze i przyspieszasz wysychanie. Błędem jest także wyginanie szczoteczki po to, by nabrać więcej tuszu - to i tak się nie uda, bo każde opakowanie posiada odsysacze ograniczające ilość nabieranego kosmetyku, więc tylko niepotrzebnie deformujesz szczoteczkę. Trzeba też dbać o czystość szczoteczki, by nie pozwolić na namnażanie się drobnoustrojów wewnątrz buteleczki: po skończonym makijażu nadmiar wycieramy w papier, a co jakiś czas możemy umyć szczoteczkę w alkoholu i osuszyć, co nie tylko dezynfekuje, ale też zapobiega powstawaniu grudek. 

Fluid. Gdy masz wrażenie, że podkład jest za gęsty, możesz dodać kroplę olejku lub kremu pielęgnacyjnego - to pomoże także wtedy, gdy ulubiony fluid po kilku godzinach wysusza skórę. Nie nakładaj podkładu zbyt grubo – skóra jest tak zaprogramowana, by zrzucać z siebie wszystko, co się na niej znajdzie. Im więcej fluidu nałożysz, tym bardziej będzie chciała się go pozbyć, produkując nadmiar sebum. 

Akcesoria. Fluid nakładaj pędzlem, bo dzięki wyprofilowanym i wycieniowanym włoskom o różnej długości dokładnie rozprowadza pigment na twarzy, która nie jest płaska, tylko w różnych miejscach zaokrąglona. Gąbki nie są ekonomiczne, bo wsiąka w nie za dużo kosmetyku. Puder nakładaj pędzlem, nie dołączonym puszkiem, bo nabierasz go zbyt dużo, a część i tak wetrze się właśnie w puszek zamiast w twoją skórę. Poza tym twarz upudrowana za pomocą pędzla wygląda dużo naturalniej, a sam kosmetyk trzyma się dłużej. Szminkę staraj się nakładać pędzelkiem do ust (małym, twardym, z włosia). Wówczas użyjesz jej dokładnie tyle, ile potrzeba, w optymalnej ilości. Efekt jest lepszy i tak nałożona pomadka trzyma się średnio dwa razy dłużej od tej użytej bezpośrednio z etui. Aby jeszcze bardziej przedłużyć jej życie, przechowuj ją w lodówce - nic tak nie niszczy szminki jak ciepłe powietrze.

Demakijaż

Skóra na powiekach i wokół oczu jest bardzo cienka, więc postępuj z nią delikatnie: nie trzyj powiek, przyłóż do nich wacik nasączony np. mleczkiem czy dwufazowym płynem do demakijażu i poczekaj kilkanaście sekund, aż rozpuści kosmetyk. Następnie delikatnie przesuwaj wacik (zawsze od wewnętrznego kącika oka w kierunku skroni). Wykonuj tę czynność tyle razy, aż kolejny płatek będzie czysty. Można też wypróbować demakijaż olejami (np. olejem kokosowym) - pozwala na skuteczne usunięcie makijażu i warstwy sebum, jednocześnie nawilżając i natłuszczając skórę. Nie jest jednak przeznaczony dla każdej skóry i nie każda go lubi. Wypróbuj tę metodę i obserwuj reakcję. 

Mądre zakupy 

Przy wyborze kosmetyków pielęgnacyjnych zawsze najważniejszy powinien być skład oraz ich skuteczność, a nie cena czy wygląd opakowania. By nie wydać niepotrzebnie pieniędzy, zanim pójdziesz do drogerii, zrób dwie listy i noś w portfelu. Na pierwszej powinny się znaleźć produkty, które kupujesz zwykle raz w miesiącu, na drugiej – produkty kupowane rzadziej, jednak równie niezbędne. Zwykle raz w miesiącu kupujemy produkty do demakijażu, preparaty do mycia włosów i waciki. Zużywamy je najszybciej. Druga lista zawiera to, co kupujemy rzadziej: tu znajdzie się np. balsam do ciała, krem do rąk czy stóp. W sklepie nie daj się skusić na dodatkowe promocyjne zakupy tuż przy kasie. Najlepiej trzymaj to, po co przychodzisz do sklepu, w dłoniach. Wówczas dorzucanie kolejnych elementów do koszyka będzie znacznie utrudnione. A najlepiej w ostatniej chwili zerknij do listy, by upewnić się, że naprawdę masz wszystko. Ważny jest też test emocji: co ta rzecz mi obiecuje? Czy te obietnice to tylko chwyt marketingowy, czy mają szansę zostać spełnione? I czy tak naprawdę nie kupuję idei lub wyobrażenia - pięknych oczu i lśniących włosów modelki z reklamy?


Podziel się: