Akcja opt-out zadziałała: rząd chce rozmawiać z rezydentami

- Z przykrością stwierdzam, że skala wypowiadania klauzul opt-out jest rozwojowa. Na dzień 12 grudnia tę klauzulę wypowiedziało już 3,3 tys. rezydentów i lekarzy – mówiła wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia. Równocześnie zadeklarowała, że rząd jest otwarty na dalsze rozmowy z rezydentami.

Wspomniana liczba oznacza około 10 proc. wypowiedzeń klauzuli w skali kraju w przypadku rezydentów oraz 4 proc. w przypadku lekarzy. W poszczególnych szpitalach liczba protestujących w tej formie waha się od kilku do nawet kilkudziesięciu osób, jak ma to miejsce we Wrocławiu. Najwięcej wypowiedzeń odnotowano właśnie tam oraz w Bydgoszczy, gdzie z kolei z pracy po godzinach zrezygnowało 50 rezydentów. W części placówek klauzule wypowiedziała większość lekarzy, co może oznaczać problem z obsadą dyżurów. 

Rezydenci chcą realnego dialogu

Dane obecnych na posiedzeniu rezydentów są w dużej mierze zbieżne z tymi przedstawionymi przez resort zdrowia. Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski mówił o liczbie między 3,5 a 4 tysiącami osób i zaznaczył, że skala odmów cały czas rośnie. 

Resort zdrowia deklaruje chęć do rozmów, które faktycznie toczą się w zasadzie przez cały czas, między innymi w Radzie Dialogu Społecznego oraz zespole ds. zmian w ochronie zdrowia, w których uczestniczą przedstawiciele porozumienia zawodów medycznych. W opinii Jankowskiego nie ma jednak mowy o dwustronnym dialogu, ale co najwyżej o możliwości przekazywania informacji. 

Podwyżki są pewne

Rezydenci zabiegają przede wszystkim o zwiększenie ogólnego finansowania służby zdrowia, co wiąże się także ze zwiększeniem wynagrodzeń. W realizacji tego postulatu resort zrobił najwięcej – na mocy przyjętej niedawno ustawy o minimalnych wynagrodzeniach pracowników w ochronie zdrowia i październikowego rozporządzenia ministra zdrowia, rezydenci otrzymają podwyżki w kwocie od 400 do 500 złotych. Minister zdrowia postanowił także, że lekarze rezydenci, którzy kontynuują bądź rozpoczną specjalizacje w jednej z 20 deficytowych dziedzin, otrzymają podwyżki w wysokości 1200 złotych. Do 2021 roku na podwyżki dla pracowników medycznych zarezerwowano w sumie 17 mld złotych. 

Rezydenci domagają się także wzrostu nakładów na zdrowie do 6,8 proc PKB do 2019 roku. W odpowiedzi rząd zapowiedział stopniowe zwiększanie finansowania do 6 proc. PKB w 2025 roku.

Czym jest klauzula opt-out?

Klauzula opt-out to pisemne oświadczenie pracownika dyżurującego (zazwyczaj lekarza) oznaczające wyrażenie zgody na pracę w wymiarze przekraczającym 48 godzin tygodniowo. Dzięki niej lekarze mogą brać dodatkowe dyżury, co w wielu szpitalach i przychodniach jest podstawą całodobowej obsady medycznej placówki. Wypowiedzenie klauzuli oznacza więc ograniczenie się do standardowych godzin pracy i właśnie taką, nową formę protestu przyjęli rezydenci.

Podczas niemal miesięcznego protestu rezydentów oraz pracowników innych zawodów medycznych, strajk głodowy w 8 miastach podjęło niemal 200 osób. Główne postulaty protestu obejmują zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB w ciągu najbliższych trzech lat, rozwiązanie problemów z brakami personelu medycznego, likwidację biurokracji oraz poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.

Źródło: PAP


Podziel się: